Lech Poznań gotowy na sprzedaż Polaka. Klub ma już konkretne oferty

Bartosz Mrozek może w najbliższych tygodniach opuścić Lecha Poznań. Według Sebastiana Staszewskiego rozmowy dotyczące transferu 26-letniego bramkarza są zaawansowane, a spośród zawodników, którym klub dał zgodę na zagraniczny wyjazd, to właśnie on znajduje się najbliżej zmiany pracodawcy. Na razie nie ujawniono jednak ani nazwy zainteresowanego klubu, ani wysokości najnowszej oferty. Prezes Lecha Piotr Rutkowski potwierdził wcześniej, że przedstawiciele Mrozka przeprowadzili wiele rozmów, a do Poznania wpłynęło kilka propozycji. Klub nie zamierza sprzedawać wychowanka za wszelką cenę i bierze pod uwagę również jego zdanie. W medialnych doniesieniach pojawiał się kierunek turecki, lecz dotąd nie wskazano konkretnego zespołu prowadzącego negocjacje.

Mrozek nie znalazł się w kadrze na ligowe spotkanie z Cracovią, co natychmiast połączono z możliwym transferem. Jego absencja miała jednak inne podłoże. Niels Frederiksen wyjaśnił, że ze względu na przepisy dotyczące liczby młodych zawodników na ławce miejsce drugiego bramkarza zajął Mateusz Pruchniewski. Sebastian Staszewski również zaznaczył, że brak Mrozka nie był bezpośrednio związany z prowadzonymi rozmowami.

Lech Poznań od dłuższego czasu był przygotowany na taki scenariusz

W czerwcu sprowadził Mateusza Lisa z Göztepe i podpisał z nim kontrakt do 2029 roku. 29-latek rozpoczął sezon jako podstawowy bramkarz – wystąpił w Superpucharze Polski, spotkaniu eliminacji Ligi Mistrzów z Aarhus oraz inauguracji Ekstraklasy przeciwko Cracovii. Poznaniacy nie muszą więc szukać następcy Mrozka w pośpiechu. Pozycja negocjacyjna mistrzów Polski pozostaje mocna. Umowa Mrozka obowiązuje do czerwca 2028 roku, dlatego klub nie znajduje się pod presją zbliżającego się końca kontraktu. W marcu pojawiały się informacje, że Lech wycenia bramkarza na cztery–pięć milionów euro, choć obecnie nie wiadomo, czy któraś z ofert zbliżyła się do tego poziomu.

Mrozek trafił do akademii Lecha jako 15-latek. Po wypożyczeniach do GKS-u Katowice i Stali Mielec wrócił do Poznania i wywalczył miejsce w podstawowym składzie. W barwach pierwszego zespołu rozegrał 121 spotkań, w których 42 razy zachował czyste konto. W poprzednim sezonie uzbierał najwięcej minut ze wszystkich zawodników Lecha i opuścił tylko jeden oficjalny mecz. Zagraniczny wyjazd był jednym z celów, o których Mrozek mówił już przy okazji przedłużenia kontraktu. Teraz dostał zgodę na wykonanie kolejnego kroku, a Lech ma gotowego następcę. Transfer wydaje się coraz bardziej realny, ale dopóki nie poznamy zainteresowanego klubu i warunków operacji, nie można przedstawiać go jako przesądzonego.

Lech Poznań już wcześniej przygotował się na możliwe odejście Mrozka. Z tureckiego Göztepe sprowadzono Mateusza Lisa, który podpisał kontrakt do czerwca 2029 roku i rozpoczął sezon jako podstawowy bramkarz. Przy takiej hierarchii sprzedaż dotychczasowego numeru jeden nie zmusiłaby mistrzów Polski do nerwowego poszukiwania następcy. Poznaniacy mocno zainwestowali także w pozostałe formacje. Z FC Metz za około trzy miliony euro przyszedł lewonożny stoper Terry Yegbe, natomiast ofensywę wzmocnił reprezentant Iranu Allahyar Sayyadmanesh. Klub uruchomił również klauzulę wykupu Luisa Palmy z Celticu. Honduranin kosztował według medialnych informacji ponad cztery miliony euro, co uczyniło go rekordowym zakupem w historii Lecha. Z drużyną pożegnali się natomiast Antonio Milić, którego wygasającej umowy nie przedłużono, oraz Kornel Lisman, sprzedany do Venezii.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img