World Cup of Darts 2026. Polska rozpoczyna walkę o historyczny sukces

Już 11 czerwca we Frankfurcie rozpocznie się kolejna edycja World Cup of Darts, czyli drużynowych mistrzostw świata w darcie. W turnieju weźmie udział 40 reprezentacji narodowych, a w tym gronie nie zabraknie również Polski. Biało-czerwonych reprezentować będą Krzysztof Ratajski oraz Sebastian Białecki, którzy spróbują poprawić dotychczasowe wyniki naszej kadry w tych rozgrywkach.

Anglia głównym kandydatem do triumfu

Największym faworytem tegorocznego turnieju wydaje się reprezentacja Anglii. Luke Littler i Luke Humphries tworzą duet, który na papierze wygląda najmocniej w całej stawce. Anglicy mają jakość, rankingową pozycję i indywidualną siłę, która w takim turnieju może zrobić różnicę. Każdy wynik inny niż ich końcowy triumf byłby sporą niespodzianką.

W gronie najpoważniejszych rywali Anglii znajduje się Holandia. Gian van Veen i Michael van Gerwen dysponują ogromnym potencjałem, a doświadczenie trzykrotnego mistrza świata może okazać się bezcenne w najważniejszych momentach turnieju. Holendrzy nie muszą być tak oczywistym wyborem jak Anglicy, ale przy dobrej dyspozycji są w stanie wygrać z każdym. Do ścisłego grona faworytów należy zaliczyć również Irlandię Północną. Josh Rock i Daryl Gurney przyjadą do Frankfurtu jako obrońcy tytułu po ubiegłorocznym zwycięstwie nad Walią. Powtórzenie tego sukcesu będzie bardzo trudne, ale mówimy o duecie, który już udowodnił, że dobrze odnajduje się w formule World Cup of Darts.

Nie można też pomijać Szkocji. Gary Anderson i Cameron Menzies tworzą bardzo solidną parę, łączącą doświadczenie z wysoką aktualną jakością. To może nie jest najbardziej medialny duet turnieju, ale zdecydowanie taki, którego nikt nie będzie chciał szybko spotkać.

Polska rozpocznie od meczu z Portugalią

Polacy trafili do grupy E, gdzie zmierzą się z Portugalią oraz Szwajcarią. Pierwszy mecz biało-czerwoni rozegrają 11 czerwca przeciwko Portugalczykom. Rywalami Ratajskiego i Białeckiego będą Luis Camacho oraz doświadczony José de Sousa. Dzień później Polskę czeka spotkanie ze Szwajcarią, którą reprezentują Stefan Bellmont i Marcel Walpen. Sytuacja jest prosta: tylko zwycięzca grupy awansuje do fazy pucharowej. Nie ma więc dużego marginesu błędu, a ewentualna porażka już na starcie może bardzo mocno skomplikować drogę do kolejnej rundy. Dla Polski celem minimum powinno być wyjście z grupy. Portugalia z José de Sousą jest groźna, ale nie jest rywalem poza zasięgiem. Szwajcaria również potrafi być niewygodna, jednak jeśli biało-czerwoni chcą myśleć o historycznym wyniku, takie mecze muszą wygrywać.

Kto może zaskoczyć?

Jeżeli miałbym wskazać reprezentację, która może zostać jedną z pozytywnych niespodzianek turnieju, postawiłbym na Szwecję. Jeffrey de Graaf i Oskar Lukasiak nie należą do największych faworytów, ale obaj mają wystarczająco dużo jakości, by sprawić problemy wyżej notowanym rywalom. W turnieju deblowym, gdzie liczy się nie tylko indywidualna forma, ale też współpraca i odporność na presję, taki duet może być bardzo niewygodny. Za potencjalne rozczarowanie można natomiast uznać Belgię. Mike De Decker i Dimitri Van den Bergh to zawodnicy o dużych możliwościach, ale oczekiwania wobec tej reprezentacji wydają się wyższe niż jej realna stabilność. Belgowie mają nazwiska, ale niekoniecznie muszą przełożyć to na wynik odpowiadający ambicjom kibiców.

Deblowe granie od początku do końca

World Cup of Darts jest wyjątkowym turniejem w kalendarzu PDC. Wszystkie mecze rozgrywane są wyłącznie w formule deblowej, co oznacza, że zawodnicy muszą współpracować przez cały mecz, a nie tylko liczyć na indywidualne przebłyski. W fazie grupowej obowiązuje format best of 7 legs, czyli gra do czterech wygranych legów. Od fazy pucharowej dystans wzrasta — mecze 1/8 finału, ćwierćfinały i półfinały rozgrywane są w formule best of 15 legs, a finał w formule best of 19 legs. Cztery najwyżej rozstawione reprezentacje — Anglia, Holandia, Irlandia Północna i Szkocja — rozpoczną rywalizację dopiero od 1/8 finału.

Reprezentacja Polski ma już spore doświadczenie w World Cup of Darts, ale wciąż czeka na przełomowy wynik. Biało-czerwonym nie udało się dotąd awansować dalej niż do 1/8 finału. Teraz celem będzie co najmniej powtórzenie tego rezultatu, a najlepiej pierwszy w historii awans do ćwierćfinału. Ratajski i Białecki grali już razem w tej imprezie w 2022 roku i wtedy dotarli do 1/8 finału. Teraz wracają jako duet, który zna specyfikę tego turnieju. Ratajski daje Polsce doświadczenie i stabilność, Białecki wnosi młodość oraz większą nieprzewidywalność. Pytanie brzmi, czy to wystarczy, by najpierw wygrać grupę, a później zrobić krok, którego polski dart w World Cup of Darts jeszcze nie wykonał.

Gdzie oglądać World Cup of Darts 2026?

Turniej potrwa od 11 do 14 czerwca i zostanie rozegrany w Eissporthalle we Frankfurcie. Według PDC Europe całe wydarzenie będzie dostępne m.in. w PDCTV, a w Polsce prawa do najważniejszych rozgrywek PDC posiada CANAL+. Frankfurt przez cztery dni ponownie stanie się jedną ze stolic światowego darta. Dla faworytów będzie to walka o prestiżowe trofeum, a dla Polski — kolejna szansa, by wreszcie przebić barierę 1/8 finału.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img