Kiedy grają Polacy? Terminarz reprezentacji na World Cup of Darts 2026

Już 11 czerwca we Frankfurcie rozpocznie się World Cup of Darts 2026. W turnieju wystąpi 40 reprezentacji, a Polskę ponownie reprezentować będą Krzysztof Ratajski i Sebastian Białecki. Biało-czerwoni zostali rozstawieni z numerem dziewiątym i trafili do grupy E, gdzie zmierzą się z Portugalią oraz Szwajcarią.

Na papierze Polacy są faworytami grupy. Ratajski od lat jest najbardziej rozpoznawalnym polskim darterem w PDC, a Białecki przystępuje do turnieju w świetnej formie. W ostatnich tygodniach zdominował Development Tour, seryjnie wygrywał mecze i mocno podbił własne notowania. To może być jeden z najciekawszych duetów spoza ścisłej czołówki rozstawienia.

REKLAMA

Pierwszy mecz Polacy rozegrają w czwartek 11 czerwca. Rywalem będzie Portugalia, którą reprezentują Jose de Sousa i Luis Camacho. Spotkanie zaplanowano w sesji wieczornej, około godziny 20:45 czasu polskiego. To od tego meczu w dużej mierze będzie zależał układ grupy, bo w World Cup of Darts margines błędu jest bardzo mały. Dzień później biało-czerwoni zagrają ze Szwajcarią. Tam liderem jest Stefan Bellmont, któremu partnerować będzie Marcel Walpen. Godzina meczu zależy od wyniku pierwszego spotkania. Jeśli Polska przegra z Portugalią, wróci na scenę w piątkowej sesji popołudniowej. Jeśli wygra, drugi mecz rozegra wieczorem.

Format turnieju jest bezlitosny. W fazie grupowej występuje 36 drużyn podzielonych na 12 grup. Awans do 1/8 finału wywalczą tylko zwycięzcy grup. Nie ma więc miejsca na spokojne wejście w turniej ani kalkulowanie. Jedna porażka może mocno skomplikować sytuację, a przy trzech zespołach w grupie liczyć się będą nie tylko zwycięstwa, ale też bilans legów. Cztery najwyżej rozstawione reprezentacje — Anglia, Holandia, Irlandia Północna i Szkocja — rozpoczną rywalizację dopiero od fazy pucharowej. Reszta musi przejść przez grupy. Dla Polski oznacza to prosty cel – wygrać dwa mecze i dopiero wtedy patrzeć na losowanie 1/8 finału.

Ratajski i Białecki mogą namieszać

Największym atutem naszej pary może być połączenie doświadczenia z aktualną formą. Ratajski grał już wiele dużych turniejów i zna presję sceny PDC. Białecki wnosi świeżość, pewność siebie oraz serię wyników, która daje podstawy do optymizmu. W parach nie wystarczy jednak suma indywidualnej jakości. Liczy się rytm, komunikacja i domykanie legów, w których obaj zawodnicy muszą dobrze wejść w swoje podejścia.

Portugalczyków nie można lekceważyć. Jose de Sousa to były triumfator Grand Slam of Darts i zawodnik z ogromnym doświadczeniem, nawet jeśli nie jest już w swoim najlepszym momencie kariery. Szwajcaria również ma argumenty, bo Bellmont potrafi grać na bardzo solidnym poziomie i w takim formacie jeden dobry mecz może wywrócić grupę. Polska ma realne prawo myśleć o awansie, ale nie jest to grupa do przejścia z marszu. Ratajski i Białecki muszą od początku narzucić swoje tempo, bo w World Cup of Darts nie ma długiego turniejowego rozpędu. Tu od pierwszego meczu gra się o wszystko.

Jeśli biało-czerwoni wygrają grupę, mogą stać się jedną z ciekawszych drużyn fazy pucharowej. Polska od kilku lat ma w darcie coraz mocniejsze nazwiska, ale wciąż czeka na naprawdę duży wynik w turnieju reprezentacyjnym. Frankfurt daje kolejną szansę. I tym razem oczekiwania nie są wcale przesadzone.

11 czerwca (czwartek), ok. 20:50

  • Polska vs Portugalia

12 czerwca (piątek)

  • Polska lub Portugalia vs Szwajcaria
  • Godzina meczu: ok. 13:50 lub ok. 20:50
SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ