Zawodnicy z Premier League, którzy są gotowi na transfer do klubu z big six

Zakończył się sezon Premier League, przed nami okienko transferowe, podczas którego topowe kluby będą szukały zawodników do wzmocnienia swojej kadry. Jedną z opcji jest skorzystanie z rynku wewnętrznego, szukając wśród tych, którzy są już sprawdzeni w lidze. Którzy zawodnicy spoza klubów big six są gotowi, aby dołączyć do któregoś z największych klubów?

Kryteria oceny

Zanim przejdziemy do przedstawienia listy zawodników i uargumentowania dlaczego poszczególni gracze są gotowi na taki krok w swojej karierze, kilka zdań wyjaśnień. Szukamy we wszystkich klubach Premier League poza oczywiście wielką szóstką (Arsenal, Manchester City, Manchester United, Liverpool, Chelsea, Tottenham), ale także Newcastle i Aston Villą, ponieważ w ostatnich latach oba kluby regularnie są w czołówce i występowały w Lidze Mistrzów, więc w tych zespołach jest wiele graczy, którzy spokojnie łapaliby się do innych czołowych klubów Premier League. Wyróżniamy tylko zawodników, którzy naszym zdaniem osiągnęli już poziom zbliżony do podstawowego składu zespołu z big six Premier League. Duże znaczenie miało dla nas jak długo zawodnik utrzymuje już wysoką dyspozycję, a więc znacznie trudniej było wejść na tą listę piłkarzom, którzy rozegrali dopiero jeden sezon w tej lidze.

REKLAMA

Podzieliliśmy zawodników także na dwie grupy – tych, którzy poradzą sobie w czołowym klubie Premier League bez względu na środowisko i ich rolę w nowym zespole oraz na tych, którzy potrzebują dobrego dopasowania do drużyny, aby się sprawdzić. Przy każdym zawodniku wskazaliśmy ponadto zespół, w którym odnalazłby się najlepiej i miałby spore szanse na podstawowy skład, uwzględniając sposób gry zespołu, ich ustawienie oraz konkurencję na jego pozycji.

Zawodnicy, którzy poradzą sobie bez względu na okoliczności

Jan Paul van Hecke

To już trzeci sezon regularnej gry Holendra na poziomie Premier League i można odnieść wrażenie, że z każdym kolejnym się rozwija i przybliża do transferu do topowego klubu. Van Hecke w minionych rozgrywkach był prawdopodobnie najlepiej wyprowadzającym piłkę środkowym obrońcą, a dla topowych klubów jest to bardzo ważny aspekt. Wykonał najwięcej podań mijających formację przeciwnika w minionym sezonie Premier League. W aspektach defensywnych może nie jest na poziomie klasy światowej, ale nie powinno być to problemem nie do przeskoczenia po transferze do większego klubu, ponieważ 26-latek potrafi bronić. Dobrze wygląda w pojedynkach z rywalami, właściwie się ustawia, jest przyzwyczajony do gry w wysoko ustawionej linii obrony i nieźle broni własnego pola karnego.

Klub, do którego pasuje: Manchester United. Jest tam miejsce na prawonożnego stopera, a przy jego umiejętności rozegrania zespół nie musiałby wówczas szukać w miejsce Casemiro „6-tki”, która jest topowa w rozegraniu, a mógłby się skupić na zawodniku utrzymującym piłkę pod pressingiem i dobrze grającym w destrukcji.

Adam Wharton

Pomocnik Crystal Palace już minionego lata był łączony z topowymi europejskimi klubami, a kolejny sezon rozegrany na wysokim poziomie, z triumfem w Lidze Konferencji tylko bardziej przyciąga potencjalnych zainteresowanych. Mieliśmy stopera najczęściej mijającego formacje rywala podaniem, tak w przypadku Whartona jest on tego typu pomocnikiem. Średnio co piąte podanie Anglika przechodzi przez formację przeciwnika, co jest najlepszym wynikiem w minionym sezonie Premier League. Wharton zawsze szuka gry do przodu, zagrań napędzających akcje i to mu świetnie wychodzi. W tym elemencie jest prawdopodobnie najlepszym piłkarzem w lidze, a gdy oponent cofnie się głęboko to potrafi kreować sytuacje zagraniami w pole karne nad linią obrony.

Klub, do którego pasuje: Liverpool. The Reds potrzebują głęboko ustawionego pomocnika kontrolującego tempo gry i potrafiącego znaleźć podaniem zawodników operujących między liniami.

Elliot Anderson

Kolejny środkowy pomocnik, o którym głośno jest przez cały sezon w kontekście transferu do większego klubu. To zawodnik, który – podobnie jak Adam Wharton – potrafi zagrywać podania przeszywające formacje przeciwnika, natomiast jego wachlarz możliwości jest znacznie szerszy. Anglik jest pomocnikiem kompletnym. Bardzo dobrze gra w defensywie, jest bardzo wybiegany, skuteczny w pojedynkach, bierze na siebie ciężar rozgrywania akcji, progresji piłki oraz kreowania sytuacji. Elliot Anderson w wielu meczach jest liderem swojego zespołu w wielu statystykach. O tym jak znakomity sezon rozegrał niech świadczą licznie tworzone jedenastki sezonu Premier League z jego obecnością w drugiej linii.

Klub, do którego pasuje: Manchester City. Na papierze bardzo dobrze uzupełniałby się z Rodrim i wypełniłby lukę w środku pomocy po odejściu Bernardo Silvy (choć profilowo jest to inny zawodnik).

Morgan Gibbs-White

Drugi zawodnik Nottingham Forest w naszym zestawieniu. Morgan Gibbs-White miał przede wszystkim świetną drugą część sezonu, gdy stery w klubie objął Vitor Pereira. 26-latek już zeszłego lata miał przenieść się do Tottenhamu, ale transfer upadł na ostatniej prostej i Gibbs-White przedłużył kontrakt z Nottingham. Obecne rozgrywki były dla Anglika jeszcze lepsze pod kątem klasyfikacji kanadyjskiej. W trzech ostatnich sezonach Premier League notował co najmniej 15 bezpośrednich udziałów przy golach, a w poprzednich czterech – zawsze miał dwucyfrową liczbę w klasyfikacji kanadyjskiej. Potrafi strzelać, potrafi kreować sytuacje, gra na dużej intensywności, najlepiej czuje się w kontratakach, ale w akcjach pozycyjnych też sobie radzi.

REKLAMA

Klub, do którego pasuje: Tottenham. Roberto De Zerbi preferuje sposób gry oparty na szybkich atakach po minięciu pressingu przeciwnika, gdzie powinien się odnaleźć grając trochę jako podwieszony napastnik.

Jarrod Bowen

O Jarrodzie Bowenie pisaliśmy już przy okazji zawodników ze spadkowiczów, którzy zasługują na pozostanie w Premier League. Liczby Anglika w ostatnich sezonach mówią same za siebie. Poza Bowenem co najmniej 20 bezpośrednich udziałów przy bramkach w każdym z trzech ostatnich sezonów miał tylko Erling Haaland. W czterech z pięciu ostatnich sezonów minimum 20 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej zdobywali natomiast jedynie Bowen, Haaland i Salah. W ostatnich pięciu sezonach łącznie więcej punktów w klasyfikacji kanadyjskiej od Bowena (96) mają tylko Salah (156), Haaland (136), Watkins (109) i Bruno Fernandes (98), a tyle samo ma Saka.

Klub, do którego pasuje: Liverpool. Krótkoterminowa opcja po odejściu Salaha? Być może poleganie na samym Bowenie byłoby ryzykowne, ale Anglik mógłby się sprawdzić jako konkurent dla kogoś młodszego, szykowanego do roli nastepcy Salaha w dłuższej perspektywie.

Mateus Fernandes

O Mateusie Fernandesie również pisaliśmy przy okazji tekstu o zawodnikach, których warto wyciągnąć ze spadkowiczów. To był znakomity sezon Portugalczyka i nic dziwnego, że sporo mówi się o jego transferze do Manchesteru United. O Mateusie Fernandesie również można powiedzieć, że jest pomocnikiem kompletnym albo bardzo blisko mu do takiego statusu. Najwięcej atutów ma w fazie posiadania piłki nieustannie oferując się do gry, dobrze utrzymując piłkę pod pressingiem, podejmując mądre decyzje i cechując się świetną dokładnością zagrań. 21-latek dobrze gra również w defensywie, nie odstaje w pojedynkach i pokrywa sporo przestrzeni.

Klub, do którego pasuje: Manchester United. Czerwone Diabły potrzebują wzmocnień do drugiej linii, a Mateus Fernandes powinien dobrze uzupełniać się z Kobbiem Mainoo.

Zawodnicy, którzy potrzebują odpowiedniego dopasowania do zespołu

Alex Scott

Jeszcze w poprzednim sezonie nie był podstawowym graczem Bournemouth, natomiast gdy nie miał kontuzji to regularnie pojawiał się na boisku i zdradzał ponadprzeciętne umiejętności. W minionym sezonie pod wodzą Andoniego Iraoli zrobił spory postęp. Raz grał jako bardziej defensywnie usposobiony pomocnik z duetu w drugiej linii, raz był tym z większą swobodą w ofensywie i w obu rolach radził sobie bardzo dobrze. To kolejny pomocnik na naszej liście, u którego trudno znaleźć słabe punkty, ponieważ ma wiele atutów zarówno w fazie posiadania piłki, jak i w defensywie. Scott świetnie odnajdywał się w intensywnym sposobie gry Iraoli i dobrze zdobywał przestrzeń zarówno prowadzeniem piłki, jak i podaniem prostopadłym.

Klub, do którego pasuje: Jako że Scott współpracował z Iraolą to najłatwiej byłoby wskazać na Liverpool, ale tam jest duża konkurencja na pozycji nr 8, więc postawimy na Tottenham.

Marcos Senesi

Tworzenie takiego tekstu dwa tygodnie po zakończeniu sezonu ma ten minus, że niektórzy piłkarze mogli przenieść się już do większego klubu. Tak jest w przypadku Marcosa Senesiego, który nie przedłużył wygasającego kontraktu z Bournemouth i – według informacji mediów – jest już dogadany z Tottenhamem. 29-latek zapracował sobie na ten transfer przede wszystkim znakomitym wyprowadzeniem piłki. Obok van Hecke był najlepszy w tym elemencie w minionym sezonie Premier League. Ponadto wykonał najwięcej bloków, był drugi w liczbie wybić oraz trzeci w statystyce przechwytów. Mimo 29 lat jako wolny agent był łakomym kąskiem dla topowych zespołów.

Klub, do którego pasuje: Tutaj odpuszczamy typowanie, ponieważ jest już dogadany z Tottenhamem.

Granit Xhaka

Kolejny doświadczony zawodnik w naszym zestawieniu. Powrót Granita Xhaki do Premier League był zaskakujący z tego względu, że reprezentant Szwajcarii wybrał Sunderland, czyli beniaminka Premier League. Xhaka występami w zespole Regisa Le Brisa potwierdził, że spokojnie mógł jeszcze kolejne sezony grać w klubach ze ścisłego topu lub jego zaplecza. Był liderem Sunderlandu odpowiedzialnym za poukładanie gry w środku pola oraz zarządzanie tempem meczu. Ściągając 33-latka dokładnie wiesz, co otrzymujesz. Piłkarza, który wniesie do drugiej linii doświadczenie, natomiast trzeba obudować go piłkarzami bardziej dynamicznymi.

Klub, do którego pasuje: Tottenham. Dobrze sprawdziłby się w systemie Roberto De Zerbiego opartym na rozgrywaniu pod pressingiem przeciwnika, a ponadto Spurs brakuje w drugiej linii graczy o takich atutach.

Carlos Baleba

Carlos Baleba nie ma za sobą dobrego sezonu. W wielu meczach miał w ogóle problem, aby załapać się do wyjściowej jedenastki Brighton (23 razy znalazł się w pierwszym składzie, a 8-krotnie wchodził z ławki). Gdy wychodził od początku, często szybko dostawał zmianę. Jego średni czas występu to 53 minuty, a w całym sezonie rozegrał niespełna połowę możliwych minut. Dlaczego więc znalazł się na naszej liście? Ponieważ jeszcze przed rokiem był jednym z najbardziej pożądanych pomocników przez czołowe kluby i mówiło się nawet o kwocie w okolicach 100 mln funtów. Kameruńczyk bez wątpienia ma ogromny potencjał fizyczny i motoryczny, natomiast w minionym sezonie wyszły na jaw jego braki techniczne czy pod kątem inteligencji boiskowej. Jeśli w tym okienku trafi do któregoś z klubów big six to najprawdopodobniej będzie to ruch dokładnie dopasowany do potrzeb zespołu w środku pola.

Klub, do którego pasuje: Manchester City. Mógłby stworzyć dobrze uzupełniający się duet z Rodrim, w którym Hiszpan przejąłby obowiązki rozegrania, a Baleba nadrabiałby wybieganiem, fizycznością i napędzaniem kontrataków. Niemniej jednak, aby grać w podstawowym składzie musiałby wrócić do formy.

Igor Thiago

Jeden z niewielu zawodników, którzy w Premier League rozegrali w większym wymiarze czasowym tylko jeden sezon i znaleźli się na naszej liście. Wprawdzie Brazylijczyk jest w Brentford już dwa lata, ale w swoich debiutanckich rozgrywkach złapał poważną kontuzję i zanotował tylko 8 występów w lidze. W ostatnich miesiącach dał się natomiast poznać jako znakomity snajper. Dobrze funkcjonował w systemie Brentford opartym na szybkich atakach oraz dalekich podaniach w jego stronę, ale pokazał również, że ma atuty w polu karnym rywala i potrafi się odnaleźć. Napastnika Brentford w minionym sezonie wyróżniała skuteczność i zimna krew w polu karnym rywala. Igor Thiago sprawił, że kibice zapomnieli o Bryanie Mbeumo i Yoannie Wissie.

Klub, do którego pasuje: Tottenham. Najbardziej potrzebują bramkostrzelnego napastnika.

Michael Kayode

To kolejny zawodnik, który w sezonie 2024/25 nie rozegrał wielu minut, ale w tym wyraźnie zaznaczył swoją obecność i zwrócił na siebie uwagę czołowych klubów. Michael Kayode jest piłkarzem dobrze symbolizującym wymagania nowoczesnego futbolu. Bardzo silny fizycznie, świetny motorycznie, dynamiczny, potrafiący się rozpędzić do bardzo wysokich prędkości oraz nie mający problemu z wybieganiem całego meczu na dużej intensywności (ponadto chyba najdalej rzuca auty w Premier League, co dla niektórych zespołów może być istotne). Nie jest to boczny obrońca, którego atutem jest rozegranie czy wyjście spod pressingu, ale nie każda drużyna wymaga tego od graczy na tych pozycjach. Świetna fizyka, motoryka oraz pewność w defensywie powinna wystarczyć na transfer do topowego klubu.

Klub, do którego pasuje: Liverpool. Jego potencjał motoryczny oraz fizyczny świetnie pasuje do wymagań, które stawia przed bocznymi obrońcami Andoni Iraola, nowy szkoleniowiec The Reds.

Kevin Schade

Może nie zachwycił w minionym sezonie, ale to drugi rok z rzędu, gdy w Premier League zdobywa bardzo przyzwoitą liczbę goli (teraz 8, rok wcześniej 11). Kevin Schade jest skrzydłowym z dużym potencjałem zdobywania goli, natomiast potrzebuje do tego przestrzeni, o co w wielu czołowych klubach jest ciężko. Niemiec ma świetne wyczucie startu na wolne pole, jest piekielnie szybki i potrafi kończyć akcje. Ponadto bardzo dobrze gra w powietrzu, co też przyczynia się do strzelania bramek. To skrzydłowy, z którego duże kluby mogą mieć pożytek, jeśli dobrze wykorzystają jego atuty.

Klub, do którego pasuje: Tottenham. W tym zespole powinien mieć sporo przestrzeni przy atakach, a przy Kudusie na przeciwnym skrzydle jest dobry balans w ataku pomiędzy zawodnikami nastawionymi na otrzymanie piłki do nogi, a na dobieg.

Ilman Ndiaye

Kolejny skrzydłowy, który bardzo dobrze wygląda w zespole grającym głównie z kontrataku, natomiast Ilman Ndiaye bazuje na innych atutach niż Kevin Schade. Senegalczyk najczęściej zdobywa przestrzeń poprzez prowadzenie piłki i często wchodzi w dryblingi. Ndiaye potrafi wykorzystać, gdy ma przed sobą dużo miejsca, ale też świetnie radzi sobie grając w tłoku, dzięki fantastycznej kontroli piłki oraz sile fizycznej, przez co dobrze gra w kontakcie. Ponadto w Evertonie bardzo dobrze spisywał się w defensywie. Obszar do poprawy? Liczby. 6 goli i 3 asysty nie wzbudzają podziwu. Ndiaye musi popracować nad decyzyjnością, gdy znajduje się już w pobliżu pola karnego przeciwnika.

Klub, do którego pasuje: Chelsea. Być może Xabi Alonso zdecyduje się na system z wężej ustawionymi skrzydłowymi, a w takiej grze Ilman Ndiaye powinien się odnaleźć.

James Garner

Kolejny środkowy pomocnik w naszym zestawieniu. James Garner po transferze do Evertonu bardzo dobrze się rozwinął i wydaje się, że jest już gotowy, aby wrócić tam, gdzie zaczynał swoją seniorską karierę, a więc do klubu z big six w Premier League. Przy piłce 25-latek jest solidny, ale nie oferuje niczego spektakularnego, natomiast jego największym atutem jest gra w destrukcji. W intensywności, przechwytach, odbudowywaniu ustawienia oraz asekuracji linii obrony i wypełnianiu powstałych w niej luk można na nim polegać. To nie jest zawodnik, który zbawi czołowy zespół. Nie podniesie sufitu drużyny, ale może podnieść podłogę.

Kkub, do któego pasuje: Manchester United. Funkcjonowałby podobnie jak w Evertonie, czyli w dwójce pivotów, a CZerwone Diabły potrzebują co najmniej dwóch transferów do drugiej linii.

Maxence Lacroix

W zimie Crystal Palace straciło swojego najlepszego środkowego obrońcę, czyli Marca Guehiego. Latem mogą stracić kolejnego, ponieważ Maxence Lacroix od dłuższego czasu trzyma w Premier League ponadprzeciętny poziom. Reprezentant Francji powołany na mundial u Olivera Glasnera występował jako centralny stoper w 3-osobowym bloku obronnym. Jego rola opierała się przede wszystkim na czytaniu gry i prawidłowym ustawieniu, aby rywale nie wchodzili zbyt często za linię obrony oraz w pole karne. Crystal Palace za Olivera Glasnera broniło bardzo nisko, więc przejście do inaczej broniącego zespołu może być dla 26-latka wyzwaniem, ale przy jego szybkości oraz wspomnianym przewidywaniu intencji rywala powinien dać radę.

Klub, do którego pasuje: Chelsea. Być może Xabi Alonso będzie grał trójką obrońców i w takim ustawieniu sprawdziłby się najlepiej, natomiast nawet przy pozostaniu przy czwórce obrońców The Blues i tak potrzebują stopera grającego bliżej prawej strony.

Murillo

Odkąd latem 2023 roku Murillo trafił do Nottingham Forest to regularnie wysyła sygnały, że ma potencjał na grę w czołowych angielskich klubach. Jest bardzo agresywnym obrońcą, który dobrze spisuje się w defensywie. Jest bardzo szybki, więc dobrze kontroluje przestrzeń za swoimi plecami (Nottingham broni nisko, ale ta umiejętność przyda się przy ewentualnym transferze do większego klubu). Potrafi wyprowadzać piłkę i znajdować luki w formacjach przeciwnika. Ma również dar przewidywania gdzie spadnie futbolówka, gdy jego zespół broni w pobliżu własnego pola karnego. Sam transfer w nadchodzącym okienku stał się mniej prawdopodobny, gdy przed kilkunastoma dniami Murillo parafował nową umowę z Forest.

Klub, do którego pasuje: Jeśli Tottenham ma już Senesiego to wskazujemy na Liverpool, natomiast to wiązałoby się z przesunięciem van Dijka bliżej prawej strony, co nie jest idealne.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ