Sensacja w Kopenhadze! Tingstroem eliminuje Buntinga, Humphries zachwyca formą

Po długiej, blisko pięciomiesięcznej przerwie kibice darta ponownie mogą śledzić zmagania w ramach World Series of Darts. Tym razem areną rywalizacji jest Kopenhaga, gdzie osiem gwiazd PDC stanęło naprzeciw najlepszych zawodników regionu nordycko-bałtyckiego. Jednym z uczestników tegorocznej edycji był także Humphries. Pierwszy dzień turnieju obfitował w niespodzianki, emocjonujące końcówki i pojedynki rozstrzygane najdrobniejszymi detalami.

Bunting stracił koronę mistrza

Największą sensacją dnia była porażka obrońcy tytułu Stephena Buntinga. W tej części zmagań wszyscy czekali na pojedynek, w którym miał występować Humphries, choć tym razem Anglik, który przed rokiem triumfował w Nordic Darts Masters, pożegnał się z turniejem już na etapie pierwszej rundy.

REKLAMA

Jego pogromcą okazał się reprezentant gospodarzy Viktor Tingstroem. Szwed rozpoczął spotkanie znakomicie i objął prowadzenie 3:1. Miał nawet szansę odskoczyć jeszcze bardziej, jednak nie wykorzystał lotki na bullu przy próbie zamknięcia efektownego finiszu 170 punktów. Bunting wrócił do gry, ale jego skuteczność na podwójnych pozostawiała wiele do życzenia. W decydującym legu Anglik zmarnował aż siedem lotek meczowych, a w całym spotkaniu wykorzystał zaledwie pięć z trzydziestu prób. Tingstroem wykorzystał swoją okazję i sprawił jedną z największych niespodzianek tego sezonu World Series.

Price uciekł spod topora

Bardzo blisko sensacyjnej porażki był również Gerwyn Price. Nazwisko Humphries przewijało się wśród faworytów dnia, a Walijczyk prowadził z Dariusem Labanauskasem już 2:0, jednak Litwin błyskawicznie odrobił straty i rozpoczął prawdziwy festiwal wysokich checkoutów.

Obaj zawodnicy popisali się trzema finisza-mi przekraczającymi 100 punktów. O losach spotkania zdecydował ostatni leg. Labanauskas miał jedną lotkę meczową na podwójnej szesnastce, lecz minimalnie spudłował. Chwilę później Price wykorzystał swoją szansę i awansował do ćwierćfinału po zwycięstwie 6:5.

Humphries z najlepszym występem dnia

Najwyższy poziom sportowy zaprezentował jednak Luke Humphries. Zawodnik Humphries potwierdził, że nieprzypadkowo uznawany jest za lidera światowego darta i zmierzył się z Jeffreyem de Graafem, który kilka dni wcześniej triumfował w jednym z turniejów Players Championship.

Początek meczu był wyrównany, jednak z biegiem czasu Humphries całkowicie przejął kontrolę nad wydarzeniami na scenie. Anglik zakończył spotkanie ze średnią wynoszącą niemal 110 punktów i imponującą skutecznością na podwójnych, wygrywając pewnie 6:3. Był to bez wątpienia najlepszy indywidualny występ pierwszego dnia rywalizacji.

Pewne zwycięstwa faworytów

Bez większych problemów do ćwierćfinałów awansowali także Jonny Clayton, Luke Littler, James Wade, Michael van Gerwen oraz Gian van Veen. Dodajmy, że w tym gronie dominować miał Humphries, ale szczególnie dobrze zaprezentował się Clayton, który nie oddał Andreasowi Harryssonowi ani jednego lega i wygrał 6:0.

Van Veen z kolei przypieczętował zwycięstwo nad Danielem Larssonem efektownym checkoutem ze 167 punktów. James Wade udanie powrócił do cyklu World Series po kilkuletniej przerwie, natomiast Luke Littler pewnie wyeliminował Cora Dekkera.

Czas na decydującą fazę turnieju

W sobotni wieczór kibice poznają triumfatora Nordic Darts Masters 2026. Przed zawodnikami ćwierćfinały, półfinały oraz wielki finał, a po pierwszym dniu zmagań największe wrażenie pozostawili Luke Humphries i sensacyjny pogromca Stephena Buntinga, Viktor Tingstroem.

REKLAMA

Jeśli poziom gry utrzyma się na równie wysokim poziomie, kibiców w Kopenhadze czeka jeszcze wiele emocji podczas finałowej sesji turnieju. Warto zaznaczyć, że Humphries pozostaje jednym z głównych kandydatów do triumfu.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ