GieKSa to nie tylko Bartosz Nowak. 5 wniosków po 29. kolejce Ekstraklasy

SEzon wkracza już w decydującą fazę, ale w Ekstraklasie daleko od jasnych rozstrzygnięć. Po 29. kolejce standardowo omawiamy szerzej 5 wybranych tematów, a są to: wsparcie dla Bartosza Nowaka w ofensywie, neutralizacja atutów rywali przez Legię, potencjał Górnika w Europie, Lech w formie mistrzowskiej oraz zły kierunek Cracovii.

Bartosz Nowak ma wsparcie w ofensywie

GKS Katowice przez całą rundę wiosenną jest świetnie zorganizowaną drużyną, która potrzebuje jednak geniuszu jednego piłkarza (Bartosza Nowaka), aby punktować na poziomie najlepszych drużyn w Ekstraklasie. W wielu meczach bardzo dobra dyscyplina taktyczna w grze bez piłki pozwalała na zachowanie czystego konta, a z przodu różnicę na wagę gola, a w konsekwencji zwycięstwa robił Bartosz Nowak. Jeśli 32-latek otrzymywał od kogoś wsparcie w ofensywie to głównie od bardzo skutecznych przy stałych fragmentach środkowych obrońców, którzy zamieniali jego dośrodkowania na gole i sprawiali, że stał się on nie tylko głównym kreatorem GieKSy, ale także najbardziej cenionym w całej lidze.

W ostatnich spotkaniach zespół Rafała Góraka odszedł jednak od gry nastawionej na tracenie niewielkiej liczby bramek i przesunął wajchę w stronę ofensywy. Jego drużyna tworzy ostatnio znakomite widowiska. W półfinale Pucharu Polski z Rakowem Częstochowa po 120 minutach było 4:4 (GKS przegrał w serii rzutów karnych). Z Lechem przy Bułgarskiej padł remis 3:3. W Katowicach w minionej kolejce wygrali 3:2 z Motorem. Z tych 10 goli Nowak miał bezpośredni udział przy dwóch, natomiast we wcześniejszych 11 spotkaniach w 2026 roku wskaźnik wynosił 47%. W ostatnich meczach lider ofensywy GKS-u otrzymał więc wsparcie, a zrobił to przede wszystkim Eman Markovic. Norweg z Rakowem po wejściu z ławki zdobył gola i asystę, a w dwóch kolejnych ligowych meczach strzelał dublet. W ten sposób w Katowicach mogą marzyć o europejskich pucharach.

GKS Katowice 3:2 Motor Lublin

Legia potrafi sprawić, że ich rywale sprawiają wrażenie gorszych niż są w rzeczywistości

MArek Papszun przedłużył serię do dziesięciu kolejnych meczów bez porażki w roli trenera Legii Warszawa po zwycięstwie z Zagłębiem Lubin (1:0) na Łazienkowskiej. To był kolejny mecz, w którym Wojskowi bardzo dobrze zneutralizowali przeciwnika. Legia jest w tym bardzo powtarzalna. Każdy zespół, który w ostatnich tygodniach gra przeciwko nim sprawia wrażenie gorszego niż jest w rzeczywistości, ale to zasługa postawy Legionistów. Zagłębie gra w bardzo prosty sposób, ale są skuteczni i liczba bramek strzelonych w tym sezonie jasno wskazuje, że ich ofensywa jest mocna (przed rozpoczęciem 29. kolejki tylko cztery zespoły zdobyły więcej bramek w trwających rozgrywkach ligowych), natomiast przy Łazienkowskiej nie zaistnieli, oddając tylko 1 strzał w światło bramki.

Gra Legii pod wodzą Marka Papszuna jest niesłychanie pragmatyczna i nastawiona na zneutralizowanie przeciwnika. Na ich korzyść działą umiejętność dostosowania się do rywala i przyjęcia warunków, jakie zaproponuje. Górnik nie chciał się otworzyć, ale preferował futbol oparty na cierpliwej grze podaniami i praktycznie nie stwarzał sytuacji. Zagłębie skupiło się natomiast na dalekich podaniach oraz zbieraniu drugich piłek i też okazjonalnie pojawiali się pod bramką Otto Hindricha. Legioniści w fazie posiadania piłki nie prezentują się zbyt dobrze, ale potrafią sprawić, że ich przeciwnicy wyglądają jeszcze gorzej, a to wystarcza, aby punktować na solidnym poziomie.

Górnik wyrasta na zespół, który może godnie reprezentować polską piłkę w Europie

W następnej edycji europejskich pucharów z perspektywy Ekstraklasy dojdzie do przełomu, bowiem w eliminacjach wystartują już nie cztery, a pięć zespołów. Na czwórkę najlepiej przygotowaną do zapewniania polskiej piłce punktów w rankingu UEFA wyklarowali się ci, którzy reprezentowali nas w tej edycji – Lech, Raków, Jagiellonia i Legia. Jest spore prawdopodobieństwo, że pierwsza trójka także w kolejnym sezonie zagra w Europie, natomiast szanse Legii na to są znikome. A to oznacza, że trzeba znaleźć dwóch kandydatów, którzy będą w stanie godnie reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej. Odnośnie do Wisły Płock, która jest beniaminkiem oraz Zagłębia można mieć wątpliwości czy styl oparty głównie na grze bez piłki, wynikający też z możliwości kadrowych zespołów, będzie wystarczający. Górnik Zabrze natomiast wyrasta na zespół wystarczająco elastyczny, aby rywalizować w Europie.

Zespół Michala Gasparika potrafi dostosować się do przeciwnika i przyjąć różne strategie w zależności od pomysłu na mecz trenera. Górnik nie jest jednowymiarowy. Strzela bramki, w niektórych meczach gra widowiskowo, ale potrafią poradzić sobie w spotkaniach bardziej zamkniętych, w których taktyka odgrywa pierwszoplanową rolę. Michal Gasparik przykłada dużą uwagę do detali, co pokazał w wielu meczach z silniejszymi przeciwnikami w trakcie obecnego sezonu Ekstraklasy, a jego umiejętność przygotowania zespołu do jednego spotkania potwierdza fantastyczny bilans w krajowych pucharach (teraz jest w finale z Górnikiem, a ze Spartakiem Trnawa trzy razy wygrywał Puchar Słowacji i raz był w finale). Taki zespół nie powinien przynieść nam wstydu w Europie.

Górnik Zabrze 1:0 Korona Kielce

Jeśli Lech przegra tytuł, zrobi to na własne życzenie

Lech Poznań wykorzystał potknięcie Zagłębia Lubin i zwiększył przewagę nad wiceliderem – którym teraz jest Jagiellonia – do trzech punktów. Według wyliczeń portalu Football Meets Data w serwisie X, prawdopodobieństwo, że piłkarze Kolejorza za kilka tygodni zawieszą na szyi złote medale wynosi 70,5%. Lech obecnie może przegrać tytuł tylko na własne życzenie, ponieważ z drużyn, które po rundzie jesiennej liczyły się w wyścigu o mistrzostwo Polski prezentuje najrówniejszą formę, gra najlepiej w piłkę i ma największy potencjał kadrowy. Pokazał to zresztą mecz w 29. kolejce Ekstraklasy z Pogonią w Szczecinie. Sam wynik 2:1 w ogóle nie oddaje skali dominacji, jaką wypracował sobie zespół Nielsa Frederiksena. To był pokaz siły ofensywy Poznaniaków. 22 strzały, 11 celnych, 6 „dużych okazji” oraz współczynnik goli oczekiwanych powyżej 3 xG.

Nie wydaje się również, aby Lech mógł wypuścić z rąk tytuł, ponieważ – po pierwsze – konkurencja jest słaba, a po drugie – od ponad dwóch miesięcy Lech prezentuje mistrzowską formę. Kolejorz zaczął wiosnę od falstartu, ale wyłączając dwa pierwsze mecze (porażki z Lechią i Piastem) w 10 spotkaniach zgromadził 23 punkty, co jest dyspozycją na miarę najlepszego zespołu w kraju. W tym czasie rozegrali także cztery spotkania w fazie pucharowej Ligi Konferencji, wygrywając oba mecze z KuPS, a następnie odpadając różnicą jednego gola z Szachtarem, który w ćwierćfinale pokonał w dwumeczu AZ Alkmaar 5:2. Wpadką pozostaje porażka z Górnikiem Zabrze w ćiwerćfinale Pucharu Polski, ale Lech nie jest idealny. W ostatnich miesiącach jest bardzo dobry, a to wystarcza, aby znaleźć się na prostej drodze do mistrzostwa Polski.

Pogoń Szczecin 1:2 Lech Poznań

Cracovia zmierza w złym kierunku

W kontekście Cracovii od początku 2026 roku tematem przewodnim jest rezygnacja Elżbiety Filipiak z funkcji Prezesa Zarządu oraz rządy nowych właścicieli, co skutecznie przykryło formę sportową zespołu, który nie może być jeszcze pewny utrzymania. Na wiosnę jedyną drużyną punktującą gorzej od Pasów jest Bruk-Bet Termalica. Wydawało się, że w sezonie, w którym wszystkie cztery najlepsze polskie kluby zakwalifikowały się do fazy ligowej Ligi Konferencji Cracovia może powalczyć o wysokie cele, potwierdzał to bardzo dobry początek sezonu (Kamil Kosowski w Mocy Futbolu na Kanale Sportowym wypowiedził nawet słynne słowa, że widzi ich jako kandydata do mistrzostwa), natomiast w drugiej części sezonu zespół się posypał.

Można odnieść wrażenie, że zawirowania na samej górze odbijają się na zespole. Po porażce z Rakowem (1:4) pracę stracił trener Luka Elsner. Niemniej jednak, Cracovia pod wodzą nowych właścicieli nie sprawia wrażenie zespołu, który zmierza w odpowiednim kierunku. Wejście do klubu Roberta Platka miało otworzyć przed klubem jeszcze większe możliwości, a na razie okazuje się, że amerykański miliarder nie jest specjalnie zainteresowany polskim klubem, a osoby w strukturach Pasów nie podzielają jego wizji. Poza Elżbietą Filipiak z klubu odszedł także Mateusz Dróżdż (prezes, zwolniony na początku roku) oraz Jarosław Gambal (dyrektor skautingu, odszedł w poprzednim tygodniu).

Co jeszcze wydarzyło się w 29. kolejce Ekstraklasy?

  • W bardzo trudnej sytuacji znalazł się Widzew Łódź. Zespół pod wodzą Aco Vukovicia przegrał pierwszy mecz (1:2 z Radomiakiem), a strata do bezpiecznej strefy wynosi już 3 punkty.
  • W strefie spadkowej pozostaje także Arka Gdynia, która przegrała drugi domowy mecz w tym sezonie Ekstraklasy. Do Gdynii przyjechała Jagiellonia, wygrała 3:0, a Jesus Imaz stał się najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii ligi.
  • Porażkę poniósł także trzeci zespół rozpoczynający 29. kolejkę Ekstraklasy w strefie spadkowej, ale Bruk-Bet jest już raczej pogodzony z degradacją. Słoniki przegrały w Płocku 1:3, a Wisła wskoczyła do strefy europejskich pucharów.
  • Trochę od strefy spadkowej odskoczył Piast Gliwice, który zremisował z Lechią na wyjeździe (1:1), mimo że od 24. minuty grał w niedowadze jednego zawodnika. Przewaga nad kreską wynosi 2 punkty.

Podobne

Górnik Zabrze minimalnie przegrał z Fenerbahce. Talisca rozstrzygnął mecz w Stambule

Górnik Zabrze rozpoczął rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów od...

Aleksander Buksa znalazł nowy klub. Napastnik zostaje w I lidze

Aleksander Buksa nie pozostawał długo bez klubu po rozstaniu...

Stan Wawrinka pożegnał się z ceglaną mączką

Stan Wawrinka rozegrał swój ostatni mecz w karierze na...

Jagiellonia Białystok wzmocni linię pomocy?

Jagiellonia Białystok coraz śmielej porusza się po rynku transferowym....

Jagiellonia Białystok dopięła kluczowy transfer. To będzie nowa gwiazda drużyny?

Jeremy Agbonifo został nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. 20-letni skrzydłowy...

Zespół ponad indywidualności. Hiszpania zasłużonym mistrzem

Hiszpania po mistrzostwie Europy zdobyła Puchar Świata. Triumf La Furia Roja to dowód na to, że zespół jest ważniejszy od indywidualności.

Leo Messi tylko ze srebrem. Messidependencia nie wystarczyła na Hiszpanię

Argentyna przegrała w finale Mistrzostw Świata z Hiszpanią po...

Morgan Rogers o krok od Chelsea. Padnie nowy rekord

Morgan Rogers zamieni Aston Villę na Chelsea. Londyńczycy zgodzili...

Antonelli wraca do wygrywania, a Russell ma problem. 4 wnioski po GP Belgii

Za nami przedostatnie zmagania kierowców Formuły 1 przed coroczną...

Hiszpania mistrzem świata, Argentyna kończyła w „10”

„Finałów się nie gra, finały się wygrywa” – mawia...

Sevilla pokonana! Cracovia z udanym zwieńczeniem obchodów 120-lecia klubu

Cracovia pokonała Sevillę 1:0 w wyjątkowym spotkaniu rozegranym z...

Kłopot bogactwa przerósł Thomasa Tuchela

Gdy Thomas Tuchel ogłosił powołania na Mistrzostwa Świata w...

Regulamin konkursu „Hiszpania – Argentyna”

1. Organizator konkursuOrganizatorem konkursu jest fanpage Mistrzowie Polski, prowadzony...

Francja wróciła z dalekiej podróży, ale Anglia miała zbyt dużą przewagę

Co za nieprawdopodobny scenariusz miał ten mecz brąz! W...
spot_img

KATEGORIE

spot_imgspot_img