Raków Częstochowa potwierdził zapowiadany od kilku dni transfer. Nowym zawodnikiem wicemistrza Polski został Mitija Ilenic. 21-letni Słoweniec od początku 2023 roku występował w amerykańskim New York City, dla którego rozegrał 75 spotkań. Jednokrotny reprezentant Słowenii od roku rozważał powrót do Europy, co wykorzystał polski klub. Raków wypożyczył Mitiję do końca roku z opcją transferu definitywnego.
Kim jest Mitija Ilenic?
Słoweniec to wielokrotny reprezentant swojego kraju w kategoriach wiekowych od U17 do U21. Odkąd wywalczył sobie miejsce w składzie Domžale, spekulowano, że może trafić do silniejszej ligi. Łączono go z klubami z Austrii, Włoch, Szwajcarii i Czech, ale ostatecznie zdecydował się na występy w USA. W barwach New York City nie zawsze jednak wychodził w podstawowym składzie. Według danych serwisu Transfermarkt z 91 możliwych spotkań MLS tylko 39 rozpoczynał w pierwszej jedenastce, a w 25 wchodził z ławki rezerwowych. Trudno nie odnieść wrażenia, że dalszy pobyt w amerykańskim klubie byłby dla niego stratą czasu.
Mitija Ilenic potrzebował zmian, a angaż w czołowym polskim klubie to szansa, jakiej nie mógł przepuścić. Warto zwrócić uwagę, że kontrakt Słoweńca w amerykańskim klubie teoretycznie obowiązywać miał do końca 2026 roku. Skąd więc pomysł z wypożyczeniem? New York City zapłaciło za jego transfer milion euro i pewnie chce odzyskać sporą część tej kwoty. Amerykanie mogli przedłużyć umowę i najwyraźniej skorzystali z tej opcji. Plan jest prosty. Mitija Ilenic ma pokazać się z dobrej strony w Częstochowie, a jeśli Raków będzie zadowolony, wypożyczenie zamieni się w transfer definitywny.
Hit transferowy? Zdecydowanie nie. Słoweniec wcześnie opuścił swoją ojczyznę. Może zbyt wcześnie? Mógł trafić do Austrii czy Czech, ale New York City po prostu zapłaciło więcej. Teraz prawy obrońca wraca do Europy, aby pokazać, że rozwinął się w USA i jest w stanie poradzić sobie w takiej lidze jak PKO BP Ekstraklasa. Do polskiej lidze trafią zawodnicy o mocniejszych CV, z głośniejszymi nazwiskami. Mitija Ilenic stoi przed niełatwym wyzwaniem, co nie oznacza, że nie jest w stanie wywalczyć sobie miejsca w jedenastce Rakowa.
