Widzew Łódź wydał w tym sezonie już ponad 14 mln euro na sprowadzenie nowych zawodników. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że w momencie zamknięcia zimowego okna transferowego ta kwota wzrośnie do 20 mln euro! Łodzianie pracują bowiem nad dwoma kolejnymi wzmocnieniami, które mogą okazać się kluczowe dla przyszłości drużyny.
Na celowniku Widzewa od dłuższego czasu znajduje się Emil Kornvig. 25-letni środkowy pomocnik jest piłkarzem norweskiego Brann, a serwis Transfermarkt wycenia go na 3,5 mln euro. Polski klub miał już złożyć oferty, które zostały jednak odrzucone. Wszystko dlatego, że Brann wciąż walczy w Lidze Europy i ma przed sobą starcia z Midtjylland oraz Sturmem Graz. To oczywiście jedna strona medalu; drugą jest prawdopodobnie chęć „wyczekania” Widzewa. Intensywność działań łódzkiego klubu na rynku transferowym sprawia, że sprzedający nie schodzą łatwo z ceny. Skoro Widzew Łódź jest zdeterminowany, by sprowadzić Kornviga, Norwegowie próbują wytargować jak najwyższą kwotę. Czas nie gra na korzyść łódzkiego klubu, który chciałby wzmocnić środek pola jak najszybciej, zanim Ekstraklasa wróci do gry.
Widzew Łódź wyda jeszcze 6 mln euro?
Drugi temat to wzmocnienie defensywy. Faworytem wydaje się tutaj Przemysław Wiśniewski, co potwierdzają doniesienia M.D.N. 27-letni obrońca Spezii jest podobno zdecydowany na powrót do Polski. Według medialnych informacji jego sprowadzenie miałoby kosztować Widzew około 2 mln euro. W klubie rozważają jednak także inne opcje i czekają na rozwój wydarzeń. Agenci z całego świata zauważyli, że Widzew Łódź ma środki finansowe i chętnie je wydaje. Nic dziwnego, że polskiemu klubowi zaoferowano Ronaëla Pierre’a-Gabriela. Jego kandydatura raczej nie jest brana pod uwagę, M.D.N. wspominają natomiast o tajemniczym obrońcy „z Północy”. Bądźmy realistami, jeśli ktoś ma do wydania 2-4 mln euro, to z pewnością na klubową skrzynkę mailową trafią dziesiątki, jeśli nie setki ofert współpracy.
– Zrobiliśmy już cztery ruchy. Blisko jest piątego, być może i szóstego transferu – zapowiadał niedawno w wywiadzie dla TVP Sport Dariusz Adamczuk, pełnomocnik zarządu ds. sportu w Widzewie. Czy mowa o Kornvigu i Wiśniewskim? Wszystko na to wskazuje. Ich łączny angaż może kosztować około 6 mln euro.
