Marin Šotiček zostanie nowym zawodnikiem Widzewa Łódź. Jak poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, łodzianie wygrali rywalizację o 21-letniego skrzydłowego z Anderlechtem. Chorwat reprezentował ostatnio FC Basel, a jego umowa ze szwajcarskim klubem obowiązuje do czerwca 2028 roku. Szczegóły finansowe oraz forma planowanego transferu nie są jeszcze znane.
Šotiček trafił do Bazylei latem 2024 roku z Lokomotivu Zagrzeb. Szwajcarzy mieli zapłacić za niego około trzech milionów euro, co pokazuje, że już wtedy traktowali go jako zawodnika o dużym potencjale. Skrzydłowy podpisał czteroletni kontrakt i szybko zaczął dostawać szanse w pierwszym zespole. W debiutanckim sezonie dołożył swoją cegiełkę do zdobycia mistrzostwa oraz Pucharu Szwajcarii. Znacznie mniej udane były dla niego ostatnie rozgrywki. Chorwat wystąpił w 38 oficjalnych spotkaniach, ale zdobył tylko jedną bramkę i zanotował trzy asysty. Nie zawsze wychodził w podstawowym składzie, a w lidze uzbierał niespełna 900 minut. Basel nie skreśliło go całkowicie, jednak zawodnik potrzebuje miejsca, w którym będzie mógł odgrywać większą rolę.
Widzew Łódź szykuje angaż w stylu Masłowskiego
Widzew Łódź najwyraźniej widzi w nim przede wszystkim przebojowego gracza, zdolnego przyspieszyć grę. Šotiček może występować po obu stronach boiska, chętnie podejmuje pojedynki i szuka wejść z piłką w pole karne. Najlepiej wygląda wtedy, gdy ma przestrzeń do rozpędzenia się. Nie jest piłkarzem, który ogranicza się do trzymania szerokości i dośrodkowań – potrafi zejść do środka, wymienić pozycję z napastnikiem albo zaatakować wolny sektor za plecami obrońcy. Jego ostatnie liczby nie pozwalają przedstawiać go jako gotowej gwiazdy Ekstraklasy. Ostatni sezon był przeciętny, a wysoka kwota zapłacona przez Basel nie przełożyła się jeszcze na konkrety. Trudno nie odnieść wrażenia, że ten ruch „pachnie” ręką Łukasza Masłowskiego, który w Białymstoku lubił sprowadzać ciekawych graczy, którzy mają jednak za sobą gorszy okres. To powinno przełożyć się na cenę. O zainteresowaniu Anderlechtu informowano już wcześniej. Belgijski klub miał próbować pozyskać Šotička zimą, ale Basel nie zgodziło się wówczas na jego odejście. Temat wrócił latem, jednak według najnowszych doniesień to Widzew przekonał piłkarza do przeprowadzki.
Widzew nie przeprowadza tego lata kolejnej kadrowej rewolucji. Największym dotychczasowym ruchem było sprowadzenie Karola Świderskiego, który po latach spędzonych za granicą podpisał z łódzkim klubem kontrakt do czerwca 2029 roku. Reprezentant Polski ma zwiększyć rywalizację w ataku, gdzie pozostają również Andi Zeqiri, Sebastian Bergier i Pape Meïssa Ba. Więcej wydarzyło się po stronie odejść. Po wygaśnięciu umów z zespołem pożegnali się Bartłomiej Pawłowski i Samuel Kozlovský. Osman Bukari został wypożyczony do Crvenej zvezdy, natomiast Maciej Kikolski trafił na wypożyczenie do GKS-u Katowice. Klub wysłał również kilku młodszych zawodników na niższe poziomy rozgrywkowe, aby mogli regularnie grać. Pozyskanie Šotička byłoby zatem drugim dużym transferem Widzewa w tym oknie. Łodzianie dołożyliby do doświadczonego napastnika młodego skrzydłowego, który wciąż ma spory potencjał rozwojowy i sprzedażowy.



