UNIKAMY WŁOCHÓW W BARAŻACH! Korzystne rozstrzygnięcia w grupie C

Eliminacje do Euro 2024 powoli dobiegają końca. Na chwilę obecną znamy 17 reprezentacji, które powalczą o mistrzostwo Starego Kontynentu na niemieckiej ziemi. Jeszcze w listopadzie dołączą do nich kolejne 4 zespoły. Jedno z decydujących starć miało dziś miejsce w grupie C, gdzie zmierzyły się Ukraina z Włochami. W bardziej komfortowej sytuacji przed tym meczem byli Azzurri – mimo takiej samej liczby punktów do awansu wystarczył im jedynie remis, dzięki zwycięstwu nad Ukrainą we wrześniu. Ukraińcy natomiast musieli bezwzględnie wygrać to spotkanie, aby uniknąć gry w barażach, która i tak mają już zagwarantowaną. Wynik meczu był ważny dla Włochów, Ukraińców, ale też i Polaków – korzystny dla Italii wynik pozwoliłby nam uniknąć aktualnego mistrza Europy w barażach.

REKLAMA

Bezproduktywna przewaga Włochów i groźne wypady Ukraińców

Wiadomo było, że to będzie trudny mecz dla obu stron. Już w pierwszych minutach Ukraińcy pokazali, że nie boją się Włochów. Zdawali sobie sprawę z wagi tego spotkania i nie czekali z przyciśnięciem rywala. Italia wcale nie ograniczyła się jedynie do defensywy – pierwsze minuty były niezwykle wyrównane. Z czasem to się nieco zmieniło i inicjatywę przejęli podopieczni Luciano Spallettiego. Ukraińcy natomiast czyhali na błąd przeciwnika i czekali na wyprowadzenie kontry, korzystając ze swojej szybkości na skrzydłach w postaci Mychajło Mudryka i Wiktora Cyhankowa. W 14. minucie Heorhij Sudakow oddał groźny strzał, z którym poradził sobie Gianluigi Donnarumma.

Z czasem nasi wschodni sąsiedzi wyglądali na przygaszonych i przytłoczonych przewagą Włochów. Azzurri narzucali „gospodarzom” warunki, kontrolowali przebieg spotkania i utrzymywali się przy piłce. Przewaga przewagą, ale goli brakowało. Mistrzowie Europy mieli swoje szanse, z których większego pożytku nie zrobili. Nie oznacza to jednak, że nie stanowili żadnego zagrożenia. W 29. minucie Federico Chiesa zagrał do Davide Frattesiego, który uderzył na bramkę Ukrainy. Kunsztem wykazał się Anatolij Trubin i nie dopuścił do utraty gola, choć wiele nie brakowało.

Ostatni kwadrans pierwszej połowy upłynął pod znakiem dominacji Italii, z której nie wyniknęło nic. Bezbramkowy remis utrzymał się do 45. minuty. Teoretycznie taki wynik był ekipie z Półwyspu Apenińskiego na rękę, jednak po ich grze można było wywnioskować, że nie celowali w remis, tylko w pełną stawkę. Podopieczni Serhija Rebrowa mieli swoje momenty w postaci dobrego startu i niebezpiecznych kontrataków, jednak nic tym nie wskórali – na Italię to za mało. Zwłaszcza, że czas nie grał na korzyść Ukraińców i w drugiej połowie musieli podjąć ryzyko.

Goli brak, awans Italii – jest

Po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę znowu inicjatywa była po stronie Włoch. I znowu nie przynosiła wymiernych korzyści w postaci zmiany wyniku. A robiło się niebezpieczniej, bo nieco odważniej zaczęli grać Ukraińcy. Czas płynął, minuta po minucie – wolniej Włochom, szybciej Ukraińcom. A goli jak nie było wcześniej, tak nie było po 60 minutach gry, choć zapachniało golem w 64. minucie. Po dograniu piłki w pole karne z autu zrobiło się zamieszanie, dopadł do niej Mudryk, jednak w ostatniej chwili korzystny wynik dla Azzurrich uratował Donnarumma. Emocji w Leverkusen nie brakowało, zwłaszcza gdy pojedynek wszedł w decydującą fazę – ostatnie 15 minut meczu były kluczowe dla rozstrzygnięcia kwestii 2. miejsca w grupie C.

Tu jest nie było żadnego marginesu błędu. Jedna pomyłka mogła kosztować którąś ze stron bezpośredni awans na Euro. Gra obu zespołów była więc nieco bardziej zachowawcza, a intensywność nieco zmalała. Ukraińcom zależało na wyprowadzenie jednego, lecz bolesnego dla rywala ciosu. Czas uciekał, a na zmianę wyniku na korzyść naszych wschodnich sąsiadów się nie zanosiło. W 90. minucie Ukraińcy mieli ostatnią szansę. Zbliżyli się mocno do bramki Donnarummy, jednak w polu karnym upadł Mudryk. Na powtórkach można było dopatrzeć się kontaktu faulującego z Ukraińcem, lecz sędzia karnego nie przyznał. Szczególnie kontrowersyjne jest jednak to, że tej sytuacji nawet nie sprawdził powtórki na VAR-ze. Ta decyzja w konsekwencji oznaczała utratę jakichkolwiek szans na bezpośredni awans Ukrainy.

Bezbramkowy wynik ostatecznie utrzymał się już do końca. Włochy, choć nie bez problemów zakwalifikowały się na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy. Zupełnie zdominowali przeciwnika, o wiele dłużej grali w ofensywie i utrzymywali się przy piłce. Mogą jednak czuć niedosyt, bowiem mieli na tyle dużą przewagę, że powinni byli przekuć to w choć jedną bramkę. Ukraina pokazała jednak charakter, postawiła przeciwnikowi trudne warunki i napędzili mistrzom Europy nieco strachu – czyli to, czego naszej kadrze brakuje. Obyśmy w barażach nie trafili na Ukrainę.

Ukraina – Włochy 0:0

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,652FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ