Roberto Massimo nie będzie w najbliższych miesiącach reprezentował Górnika Zabrze. Dwudziestopięcioletni pomocnik został wypożyczony do SV Wehen Wiesbaden, rywalizującego na trzecim poziomie rozgrywkowym w Niemczech. Umowa będzie obowiązywała do końca sezonu 2026/27. Żaden z klubów nie poinformował, aby znalazła się w niej możliwość wykupienia zawodnika.
Massimo pozostawił po sobie w Zabrzu bardzo nietypowy bilans. Nie został ważną postacią zespołu i nie potrafił regularnie wykorzystywać szybkości, która miała być jego największym atutem. Przez nieco ponad rok wystąpił w 15 oficjalnych spotkaniach Górnika, spędzając na boisku łącznie 615 minut. Zdobył tylko jedną bramkę, ale trudno było wybrać lepszy moment na premierowe trafienie. Niemiec wpisał się na listę strzelców w finale Pucharu Polski przeciwko Rakowowi Częstochowa. Po dośrodkowaniu Erika Janży z rzutu rożnego dobrze odnalazł się w polu karnym i uderzeniem głową dał Zabrzanom prowadzenie. Górnik wygrał na Stadionie Narodowym 2:0, zdobywając pierwszy krajowy puchar od 1972 roku. Massimo zapisał się więc w historii klubu, mimo że jego całościowy dorobek przy Roosevelta trudno uznać za udany.
Górnik Zabrze nie będzie zatrzymywał Niemca „na siłę”
Do Zabrza trafił latem 2025 roku ze SpVgg Greuther Fürth. W ostatnim sezonie przed przeprowadzką do Polski rozegrał 30 spotkań, strzelił trzy gole i zanotował cztery asysty. Za Massimo przemawiało również doświadczenie z mocniejszych rozgrywek. Wcześniej uzbierał 42 występy w Bundeslidze i 50 na jej zapleczu, a w młodości reprezentował Niemcy w zespołach U-19 oraz U-21. Z Górnikiem podpisał kontrakt do 30 czerwca 2028 roku. W Ekstraklasie nie zdołał jednak zdobyć bramki ani zaliczyć asysty. W obecnym sezonie pojawił się tylko w pierwszym ligowym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, rozgrywając 45 minut. W następnej kolejce pozostał na ławce, a później przestał mieścić się w kadrze meczowej. Przy rosnącej konkurencji w ofensywie trudno było oczekiwać, że jego sytuacja szybko się poprawi.
Latem Górnik wzmocnili między innymi Peter Federico, Bruno Durdov, Kacper Urbański oraz Janis Antiste. Sztab otrzymał kilka nowych możliwości obsadzenia skrzydeł i pozycji za napastnikiem, przez co Massimo znalazł się na dalszym planie. Wypożyczenie pozwoli klubowi zmniejszyć liczbę zawodników w kadrze, natomiast samemu piłkarzowi daje szansę na regularne występy w dobrze znanym otoczeniu. SV Wehen Wiesbaden rozpoczął sezon od dwóch porażek i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli niemieckiej 3. Ligi. W nowym klubie liczą przede wszystkim na szybkość, dynamikę oraz wszechstronność Massimo, który może grać na skrzydle, wahadle i bliżej środka boiska. Niemiec ma pomóc drużynie w wyjściu z trudnej sytuacji, a jednocześnie odbudować pozycję przed powrotem do Zabrza. Jego umowa z Górnikiem będzie wówczas obowiązywała jeszcze przez rok.



