Stal Mielec bez przełamania, Cracovia bez zwycięstwa

Stal Mielec przed 27. kolejką Ekstraklasy stała pod ścianą. W ostatnich sześciu meczach piłkarze z województwa podkarpackiego zdobyli tylko jeden punkt, a z pracą pożegnał się Janusz Niedźwiedź. Debiut nowego szkoleniowca – Ivana Djurdjevicia przypadł na nieźle spisującą się w tym sezonie Cracovię. Pasy również zawodzą w tej rundzie lecz niedawne zwycięstwo z Puszczą miało dodać im skrzydeł. Stal Mielec i Cracovia potrzebowały trzech punktów, chociaż sytuacja obu drużyn w ligowej tabeli była zgoła odmienna.

Gole wymagają trafiania w piłkę

Cracovia od początku nie radziła sobie na terenie rywala. Stal Mielec dominowała i grała twardo w obronie, a Pasy nie umiały w żaden sposób znaleźć lekarstwa na ofensywną niemoc. Niemal tak samo jak w zeszłym tygodniu, rywale gości błyskawicznie otworzyli wynik. Kopiuj-wklej z Krakowa. Wrzutka z lewej strony, obrońcy nie wiedzący, że w polu karnym wypada kryć rywali i pewna główka na krótki słupek. Łukasz Wolsztyński nie dał golkiperowi żadnych szans i gospodarze objęli prowadzenie.

REKLAMA

Od tego momentu biało-czerwoni próbowali wyrównać stan rywalizacji, ale brakowało skuteczności. W okolicach czterdziestej minuty aż trzykrotnie kiksowali w polu karnym w przeciągu sześćdziesięciu sekund. Fatalną połowę rozegrał od niedawna grający w ekipie z byłej stolicy Polski Martin Minchev. Bułgar szybko złapał niepotrzebną żółtą kartkę i ciągle prosił się o drugą. Do końca połowy nic się już jednak nie wydarzyło.

Jak trwoga, to do Kallmana

Druga połowa nie zaczęła się dla gospodarzy źle. Szybko mieli okazje podwyższyć prowadzenie, ale napastnik Stali pomylił się w bardzo dogodnej sytuacji. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i szybko potwierdził to Benjamin Kallman. Fiński strzelec mocnym uderzeniem od słupka nie dał bramkarzowi gospodarzy szans. Cracovia miała remis i bezapelacyjnie złapała swój rytm. Kolejne bramki wydawały się kwestią czasu. Cudownie przymierzył Ajdin Hasić, ale jego gol na 2:1 został nieuznany z powodu spalonego.

Źródło: CANALPLUS_SPORT/X

Wraz z upływającym czasem przyjezdni rozkręcali się coraz bardziej. Jakub Mądrzyk dwukrotnie musiał stawać na wysokości zadania i ratować cenny w tym momencie punkt dla mielczan. Prób było tego wieczoru sporo, ale wynik na tablicy wyników nie uległ już zmianie. Obie drużyny podzielił się punktami, z czego zasadniczo nie może być zadowolona żadna z nich.

Stal bowiem dalej tkwi w punkcie wyjścia i ociera się o strefę spadkową. Ten punkt nie da im tyle, ile mogłoby cenne zwycięstwo. Cracovia natomiast znów mogła nawiązać jakikolwiek kontakt z czołówką, ale tym remisem kolejny raz odebrała sobie na to jakiekolwiek szanse. Nikt po tym starciu nie wróci do domu z uśmiechem na ustach.

Stal Mielec 1:1 Cracovia (11′ Wolsztyński, 59′ Kallman)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,837FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ