Sebastian Szymański może wkrótce zameldować się w Ligue 1. Według Matteo Moretto oraz źródeł francuskich Stade Rennais jest bardzo blisko pozyskania 26-letniego reprezentanta Polski z Fenerbahçe. W tle przewija się też wątek rywalizacji z Olympique Lyon.
O odejściu polskiego piłkarza z Turcji mówiło się już od jakiegoś czasu. W hierarchii zawodników regularnie tracił na znaczeniu, a zdarzało się, że i kibice wyrażali swoje niezadowolenie, gwiżdżąc na niego. Związek się wypalał, a Szymański swoją postawą pozaboiskową także nie pokazywał, że mu zależy na walce o powrót do łask.
Rennes krok przed Lyonem
Według Foot Sur 7 rozmowy dotyczące transferu Polaka weszły w zaawansowaną fazę. Transfer ma zamknąć się w granicach około 11-12 mln euro. Według francuskich źródeł obecność Przemysława Frankowskiego w Bretanii mogła być jednym z argumentów przemawiających za Rennes. Chociaż Lyon także poważnie włączył się do rywalizacji o pomocnika Fenerbahce. Wygląda na to, że przegrał. Chociaż póki nie ma oficjalnego ogłoszenia angażu, różne zwroty akcji nadal są możliwe.
Sebastian Szymański w tureckim klubie występuje od 2023 roku. Jego obecna pozycja nie należy do najmocniejszych. A przecież w pewnym momencie uważano go za jednego z najbardziej kreatywnych zawodników w lidze. Szczególnie owocny czas przeżywał za kadencji Jose Mourinho, który otwarcie chwalił Polaka. Można powiedzieć, że Szymański był wówczas jednym z jego najbardziej zaufanych żołnierzy. Wcześniej z sukcesami radził sobie w Rosji i Holandii. Przenosiny do Francji wydają się racjonalnym krokiem w karierze i impulsem, którego wymaga kariera 26-latka.
Jeśli ten ruch dojdzie do skutku, Rennais zyskaliby kreatywnego piłkarza do środka pola. Szymański zyskałby partnera z reprezentacji, który ułatwi aklimatyzację w nowej lidze i szatni. Kibice w Bretanii dobrze kojarzą też inne polskie nazwisko. Kamil Grosicki grał w Stade Rennais w latach 2014–2017. Czy jego rodak pójdzie śladami Grosika? Czas pokaże.
