Rodri może latem opuścić Manchester City i wrócić do Hiszpanii. Jak poinformowali Matteo Moretto oraz Ramón Álvarez de Mon, 30-letni pomocnik dał zielone światło na transfer do Realu Madryt. Rozmowy dotyczące jego indywidualnego kontraktu mają być już na zaawansowanym etapie. Nie oznacza to jednak, że transfer jest przesądzony. Real nie rozpoczął jeszcze negocjacji z Manchesterem City, a właśnie porozumienie między klubami będzie najtrudniejszym elementem całej operacji. Na dziś „Królewscy” znają stanowisko zawodnika i są gotowi sprawdzić, na jakich warunkach mistrzowie Anglii zgodziliby się go sprzedać.
Jeszcze niedawno taki scenariusz wydawał się mało prawdopodobny. Florentino Pérez miał podchodzić do transferu ostrożnie ze względu na wiek Rodriego oraz problemy zdrowotne, które mocno ograniczyły jego występy w poprzednim sezonie. Sytuację zmieniły mistrzostwa świata. Pomocnik wrócił do wysokiej formy, poprowadził Hiszpanię do złota i został uznany za najlepszego zawodnika turnieju. Rodri pozostaje związany z Manchesterem City do 30 czerwca 2027 roku. Klub potwierdził ten termin, gdy w 2022 roku przedłużał z nim umowę. Jeżeli nie dojdzie do kolejnego porozumienia, obecne okno będzie dla Anglików ostatnim momentem, by sprzedać zawodnika za znaczącą kwotę. Za rok mógłby podpisać kontrakt z innym zespołem bez odstępnego.
Real Madryt nie może przejść obojętnie?
Rodri potrafi dyktować tempo, uspokoić grę pod presją i zabezpieczyć zespół po stracie piłki. Nie potrzebuje wielu kontaktów, by zmienić kierunek akcji, a jego ustawienie często pozwala kolegom grać wyżej. Madrytczycy pozyskaliby nie tylko defensywnego pomocnika, ale przede wszystkim zawodnika, przez którego można prowadzić całą grę. Hiszpan ma też doświadczenie, którego nie da się łatwo zastąpić. Z Manchesterem City wygrał Ligę Mistrzów, zdobywał mistrzostwa Anglii, a w 2024 roku sięgnął po Złotą Piłkę. Po triumfie na mundialu dołączył do wąskiego grona zawodników, którzy wygrali mistrzostwo świata, mistrzostwo Europy, Champions League i najważniejszą nagrodę indywidualną. Jeśli w Madrycie zastanawiano się, czy warto, niedawny Mundial pokazał, że Rodri to jeden z najlepszych piłkarzy na świecie.
Najważniejsze pytanie dotyczy teraz stanowiska Manchesteru City. Angielski klub traciłby jednego z najważniejszych piłkarzy ery Pepa Guardioli i z pewnością nie odda go bez walki. Czy angielski klub założy sobie pewien pułap cenowy, którego osiągnięcie sprawi, że Hiszpan dostanie zgodę na odejście? A może potraktują temat prestiżowo i uznają, że wizerunkowo odejście takiego gracza w tym momencie byłoby niekorzystne dla klubu? Jak mawiał klasyk — sytuacja wydaje się rozwojowa.



