Theodoros Tsirigotis definitywnie odchodzi z Górnika Zabrze. Nowym klubem 26-letniego napastnika została Athens Kallithea, z którą podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Grek kończy pobyt przy Roosevelta z sześcioma występami w Ekstraklasie i jedną asystą. Skuteczności, którą prezentował przed przyjazdem do Polski, w zabrzańskim zespole nie udało mu się powtórzyć.
Oba kluby potwierdziły transfer definitywny. Tsirigotis wraca więc do ojczyzny po nieco ponad roku, podczas którego oprócz Górnika reprezentował także Polonię Bytom i fiński TPS Turku. Finansowych warunków przeprowadzki nie podano. Samo określenie rodzaju transferu nie rozstrzyga zatem, czy i ile Zabrzanie zarobili na odejściu napastnika.
Górnik Zabrze nie znalazł sposobu na wykorzystanie jego skuteczności
Początek Tsirigotisa w Polsce dawał powody do ostrożnego optymizmu. Już w ligowym debiucie przeciwko Lechii Gdańsk zanotował asystę, ale na pierwszego gola kibice Górnika ostatecznie się nie doczekali. Napastnik stracił miejsce w składzie i we wrześniu 2025 roku został wypożyczony do Polonii Bytom. Tam również nie zdołał się przebić, a pobyt na zapleczu Ekstraklasy zakończono przed terminem.
Lepiej wyglądał kolejny wyjazd, tym razem do Finlandii. W barwach TPS Tsirigotis rozegrał osiem spotkań ligowych, zdobył trzy bramki i zaliczył asystę. Górnik w pożegnalnym komunikacie podaje szerszy bilans tego wypożyczenia: dziesięć meczów i cztery gole. Grek pokazał więc, że potrafi być skuteczny również poza rodzimymi rozgrywkami, choć jego pobyt w Turku przerwały problemy zdrowotne. W maju napastnik doznał kontuzji podczas derbów miasta. Jak poinformował później TPS, był to jego ostatni występ w barwach fińskiego zespołu. Klub chciał zatrzymać go na dłużej i prowadził rozmowy o przedłużeniu wypożyczenia, jednak strony nie osiągnęły porozumienia. Dyrektor sportowy Kasper Hämäläinen pozytywnie oceniał zarówno grę Tsigotisa, jak i jego wpływ na szatnię. Powrót do Zabrza nie wynikał zatem z tego, że Finowie zrezygnowali z napastnika po słabych występach.
Athens Kallithea sięga po zawodnika dobrze znanego na drugim poziomie greckich rozgrywek. W komunikacie transferowym przypomina jego 50 bramek w 99 występach w Super League 2 oraz awans wywalczony z Levadiakosem. Przed przeprowadzką do Polski Tsirigotis szczególnie dobrze spisywał się w Iraklisie Saloniki. Sezon 2024/25 zakończył z 21 ligowymi trafieniami, a kolejne dołożył w krajowym pucharze. Właśnie ten dorobek sprawiał, że jego przyjście do Górnika mogło budzić zainteresowanie. W Zabrzu nie przełożył jednak wyników z greckich boisk na bramki w Ekstraklasie, a dwa wypożyczenia nie doprowadziły do trwałego powrotu do pierwszego zespołu. Kallithea daje mu teraz możliwość odbudowania regularności w rozgrywkach, w których wcześniej należał do skutecznych napastników. Dla Górnika to koniec transferu, który sportowo przyniósł znacznie mniej, niż można było oczekiwać po sezonie Greka w Iraklisie.



