Gustav Berggren był czołowym zawodnikiem Rakowa Częstochowa, a na jego sprzedaży do New York Red Bulls klub zarobił 1,8 mln euro. Miejsce Szweda w zespole prowadzonym wówczas przez Marka Papszuna zajął Peter Baráth. Tego piłkarza wykupiono z Ferencvárosu. Dziś Węgier odszedł do Sigmy Ołomuniec, a jego sprzedaż ma przynieść nawet 2 mln euro — czyli więcej niż za Berggrena.
Peter Baráth rozegrał łącznie 64 występy dla Medalików, z czego 27 w obecnym sezonie. Marek Papszun chętnie korzystał z jego usług, czego efektem było zresztą wykupienie Węgra z Ferencvárosu. Według doniesień medialnych kosztowało ono dokładnie milion euro, chociaż serwis Transfermarkt wskazuje obecnie na połowę tej kwoty. 23-letni Węgier regularnie występował w rundzie jesiennej, ale trudno nazwać go czołową postacią Rakowa Częstochowa. Kiedy więc czeski klub zaoferował 2 mln euro, nic dziwnego, że podjęto rozmowy na temat sprzedaży.
Raków Częstochowa w pół roku zarobił milion euro?
Sigma jest obecnie w środku tabeli ligi czeskiej (8. miejsce). Co jednak ciekawe, klub miał wcześniej w tym sezonie wydać ok. 8 mln euro na transfery. Czesi nie mają problemów z kosztownymi wydatkami. Najwyraźniej płacą za pomocnika więcej, niż wskazywałaby na to jego wycena rynkowa według serwisu Transfermarkt.
Jeśli rację mają czeskie źródła oraz Szymon Janczyk, a Raków Częstochowa sprzedał Węgra za 2 mln euro, jest to zysk minimum miliona euro na przestrzeni pół roku. Czy w klubie mają alternatywy, by zastąpić Barátha? Jak najbardziej. Oskar Repka, Karol Struski, Marko Bulat. W przyszłości powracający po kontuzji Vladyslav Kochergin. Niewykluczone, że również 17-letni Antoni Burkiewicz, którego trener Łukasz Tomczyk zna z Polonii Bytom. Raków Częstochowa w ostatnich latach dużo wydawał na transfery, ale widać, że część środków będzie mógł odzyskać.
