Raków Częstochowa straci najlepszego strzelca? To już coraz bliżej

Jonatan Braut Brunes może wkrótce opuścić Raków Częstochowa. Według informacji Kamila Głębockiego Sparta Praga zbliżyła się do oczekiwań finansowych polskiego klubu, a sam napastnik jest gotowy na przeprowadzkę. Norwega zabraknie w czwartkowym meczu z Vallettą FC w drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Wszystko wskazuje na to, że powodem są zaawansowane negocjacje transferowe.

Zainteresowanie czeskiego wicemistrza nie jest nowe. O rozmowach informowano już na początku lipca, a kilka dni temu Grzegorz Rudynek przekazał, że Sparta zaoferowała około pięciu milionów euro. Raków nie zaakceptował tej propozycji, ponieważ oczekiwał większej kwoty. Kolejne podejście Czechów miało jednak wyraźnie zmniejszyć różnicę pomiędzy stanowiskami obu klubów. Na razie porozumienie nie zostało oficjalnie potwierdzone. Brunes czeka na wynik rozmów i nie zamierza blokować transferu, ale decydujące słowo należy do Rakowa. Napastnik ma kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2028 roku, dlatego częstochowianie nie znajdują się pod presją czasu i mogą twardo negocjować warunki sprzedaży.

Brunes trafił pod Jasną Górę latem 2024 roku na wypożyczenie z OH Leuven. Początki miał nierówne, lecz szybko stał się podstawowym napastnikiem drużyny. Pierwszy sezon zakończył z 14 golami w 32 występach, pomagając Rakowowi zdobyć wicemistrzostwo Polski. Klub skorzystał następnie z opcji wykupu i związał się z Norwegiem trzyletnią umową. W kolejnych rozgrywkach 25-latek jeszcze poprawił swoje liczby. Zdobył 16 bramek w Ekstraklasie, a we wszystkich rozgrywkach trafiał 26 razy. Łączny bilans Brunesa w czerwono-niebieskich barwach to 40 goli w 81 spotkaniach. Był nie tylko najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu, ale również napastnikiem, na którym Raków opierał sporą część swojej gry ofensywnej. Norweg dobrze odnajduje się w polu karnym, potrafi grać tyłem do bramki i absorbować środkowych obrońców. Nie zawsze jest efektowny, ale regularnie dochodzi do sytuacji i potrafi zdobywać bramki także w meczach, w których długo pozostaje poza grą. Zastąpienie go w środku sezonowych przygotowań nie będzie więc prostym zadaniem.

Raków Częstochowa gotowy na sprzedaż?

Raków Częstochowa sprowadził Mahira Emrelego, a w kadrze pozostają Patryk Makuch i Lamine Diaby-Fadiga, jednak żaden z nich nie gwarantuje obecnie podobnej skuteczności. Sprzedaż Brunesa za kwotę przekraczającą pięć milionów euro byłaby znakomitym interesem finansowym, ale sportowo oznaczałaby poważne osłabienie przed walką w lidze i europejskich eliminacjach. Transfer do Sparty byłby dla Brunesa kolejnym krokiem w karierze. Praski klub regularnie walczy o mistrzostwo Czech i występuje w europejskich pucharach. Dla Rakowa najważniejsze będzie natomiast szybkie znalezienie następcy. Nieobecność Norwega w meczu z Vallettą pokazuje, że rozmowy weszły w decydującą fazę, choć do zamknięcia operacji wciąż potrzebna jest ostateczna zgoda obu klubów.

Raków przeprowadził tego lata kilka ruchów o różnym profilu. Do zespołu dołączył 25-letni Dieudonné Gaucho Debohi, mogący występować na środku obrony i jako defensywny pomocnik. Z MTK Budapeszt sprowadzono Ádina Molnára, natomiast 19-letni Jakub Jendryka trafił do Częstochowy z Ruchu Chorzów. Najgłośniejszym wzmocnieniem został Mahir Emreli. Reprezentant Azerbejdżanu został wypożyczony z 1. FC Kaiserslautern do końca sezonu z opcją wykupu. Zmiany objęły również zawodników opuszczających klub. Skrócono wypożyczenie Mitji Ileniča, z Rakowem rozstał się Paweł Dawidowicz, a Leonardo Rocha został sprzedany do japońskiego JEF United Ichihara Chiba. Ewentualna sprzedaż Brunesa byłaby jednak ruchem zdecydowanie najważniejszym. Raków straciłby swojego najlepszego strzelca, dlatego samo sprowadzenie Emrelego mogłoby nie wystarczyć i klub zapewne musiałby ponownie ruszyć po napastnika.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img