Polsko-polskie zamieszki w sektorach na De Kuip

Podczas wczorajszego meczu w Lidze Narodów na trybunach stadionu w Rotterdamie zasiadło wielu kibiców reprezentacji Polski. Niestety, na niektórych sektorach doszło do zamieszek. Okazuje się, że bratobójczą bitwę stoczyli… fani zwaśnionych polskich drużyn.

Dzięki staraniom PZPN-u, polscy kibice mogli zasiąść na trybunach przeznaczonych dla gospodarzy w narodowych barwach. Nie generowało to żadnych sytuacji konfliktowych. Nieoczekiwanie napięta sytuacja pojawiła się na sektorach przeznaczonych dla sympatyków naszej kadry.

źródło: twitter/pzpn_pl

W pewnym momencie starły się ze sobą dwie grupy kibiców. W Internecie pojawiały się spekulacje, że w konflikt było zaangażowanych kilka grup kibicowskich. Ostatecznie okazało się, że najwięcej tropów prowadzi w stronę rzeszowskich kibiców, którzy na De Kuip stawili się najliczniej. Prawdopodobnie doszło do starcia zwaśnionych ze sobą ekip Stali oraz Resovii, chociaż część źródeł wskazuje na potyczkę grup kibiców Łady Biłgoraj i Stali Rzeszów przeciwko fanom Motoru Lublin oraz Śląska Wrocław.

W mediach społecznościowych pojawiły się filmiki, na których udokumentowano całe zajście

Nie wiadomo co było bezpośrednią przyczyną starcia. Takie sytuacje nie powinny mieć jednak miejsca na stadionach, zwłaszcza w trakcie spotkań drużyny narodowej. Miejmy nadzieję, że do podobnych sytuacji nie będzie dochodziło w przyszłości. Tego typu zachowania chluby polskim kibicom nie przynoszą i mają wpływ na wizerunek polskiego środowiska piłkarskiego. Póki co w sprawie nie interweniowały międzynarodowe organy piłkarskie i miejmy nadzieję, że tak już pozostanie…

Damian Myszewski
Damian Myszewski
Kibic polskich reprezentacji narodowych i klubu SL Benfica. Lubię patrzeć na otaczający świat z różnych perspektyw, zaś sport uważam za cudowny wytwór ludzkiej kultury. Mam cierpliwość do Ekstraklasy, sentyment do Małyszomanii i czuję pociąg do historycznych kronik sportowych. Czym jest piękno sportu? Emocjami Tiziano Crudeliego, pasją Andrzeja Strejlaua, walecznością Tadeusza Pietrzykowskiego i wytrwałością Julii Kmiecik. Moje atuty okołosportowe to doświadczenie w roli maskotki klubowej, improwizowane komentowanie meczów podczas spotkań ze znajomymi przy Fifie i umiejętność kopania piłki wyżej niż Walduś Kiepski w odcinku “Złoty gol”. W rodzimych mediach sportowych najbardziej wkurza mnie miałkość pytań podczas konferencji PZPN-u i patocelebryci z gal MMA. Jeśli właśnie to czytasz i chcesz się skontaktować, "sportowego" maila znajdziesz poniżej. Do tego wszystkiego fan wrestlingu. Dawniej autor cyklu “Przystań Lechia”.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →