Śląsk Wrocław po rocznej przerwie wraca do Ekstraklasy. Na dolnym śląsku nie mają z tego tytułu zamiaru próżnować i w gabinetach wzięto się do pracy. Transfery transferami, lecz bardzo ważne w kontekście budowania kadry na Ekstraklasę są przedłużenia kontraktów z kluczowymi zawodnikami. Takim bez wątpienia jest Marc Llinares, z którym wrocławianie ogłosili, że przedłużyli umowę.
Solidny fundament
Hiszpański lewy obrońca w przeszłości Ekstraklasy już posmakował, bo do Śląska Wrocław trafił zimą w sezonie 2024/2025. Wtedy trafił do zespołu, w którym delikatnie mówiąc sytuacja nie była najlepsza. Wiele wskazywało na to, że sezon zakończy się spadkiem, ale w tych warunkach Llinares dość dobrze się odnalazł i po roku, razem z kolegami, wraca na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Z pewnością Hiszpan będzie chciał udowodnić, że spadek był tylko wypadkiem przy pracy, a jego gra jak i całego Śląska Wrocław jest adekwatna do poziomu Ekstraklasy.
26-latek jest we Wrocławiu dość krótko, lecz w półtora sezonu uzbierał już 46 występów w barwach Śląska. Zdobył dwa gole, zanotował siedem asyst, jeden spadek i jeden awans. Na nudę nie może narzekać, nic więc dziwnego w tym, że zamierza dalej kontynuować swoją karierę w Polsce. Nowa umowa Llinaresa ma obowiązywać do końca czerwca 2028 roku.
Hiszpan to bez wątpienia ciekawy piłkarz, który swoim przedłużeniem umowy pokazuje, że zamierza walczyć o rolę jednego z liderów zespołu. Takich z pewnością szuka i potrzebuje szkoleniowiec wrocławian – Ante Simundza. Słoweniec również zaliczył ze Śląskiem spadek z ligi, lecz postanowił zostać i naprawić swoje błędy. Teraz zbiera tego owoce i może budować swój zespół na nowy sezon Ekstraklasy.

