Odra zatrzymała lidera, Wisła Kraków straciła punkty i dwóch zawodników

Wisła Kraków nie zdołała sięgnąć po komplet punktów w wyjazdowym spotkaniu z Odrą Opole. W meczu 26. kolejki Betclic 1. Ligi zespół z Krakowa zremisował 1:1, choć przed pierwszym gwizdkiem uchodził za faworyta. Lider tabeli miał momentami przewagę w organizacji gry i częściej utrzymywał się przy piłce, jednak to gospodarze potrafili stworzyć groźniejsze sytuacje i ostatecznie mogą mówić o pewnym niedosycie.

Spotkanie od początku nie układało się po myśli Wisły. Już w pierwszym kwadransie trener Mariusz Jop musiał dokonać dwóch wymuszonych zmian. Boisko opuścili Jordi Sánchez oraz Maciej Kuziemka, a w ich miejsce pojawili się odpowiednio Ángel Rodado i Marko Božić. Taka sytuacja już na starcie spotkania wyraźnie zaburzyła rytm gry krakowian i wymusiła szybkie korekty w ustawieniu.

REKLAMA

Odra od pierwszych minut pokazywała dużą intensywność i nie zamierzała ograniczać się wyłącznie do defensywy. Gospodarze grali odważnie, agresywnie w odbiorze i szukali swoich szans przede wszystkim po stałych fragmentach gry oraz szybszych przejściach do ataku. Właśnie po takim fragmencie objęli prowadzenie. W 35. minucie, po krótko rozegranym rzucie rożnym, Szymon Mida dośrodkował w pole karne, a Adrian Purzycki skutecznym uderzeniem głową pokonał bramkarza Wisły. Był to moment w pełni zasłużony, bo Odra w pierwszej połowie sprawiała wrażenie zespołu bardziej konkretnego.

Wisła odpowiedziała jednak błyskawicznie. Już w 37. minucie do wyrównania doprowadził Marko Božić, który wykorzystał swoją okazję po zamieszaniu w polu karnym. Pomocnik, który pojawił się na boisku po jednej z wymuszonych zmian, bardzo szybko wpłynął na przebieg meczu i przywrócił gości do gry. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, choć spotkanie pozostawało otwarte.

Odra Opole kolejnym zespołem, z którym Wisła Kraków wiosną miała problem

Po zmianie stron gra stała się bardziej szarpana, a obu zespołom brakowało jakości w decydujących momentach akcji. Wisła częściej utrzymywała się przy piłce, ale nie potrafiła przełożyć tego na klarowne sytuacje bramkowe. Odra natomiast konsekwentnie szukała swoich okazji i była groźniejsza w ataku. Najlepsze sytuacje w drugiej połowie stworzyli właśnie gospodarze. W końcówce spotkania Patryk Letkiewicz musiał kilkukrotnie interweniować, ratując swój zespół przed utratą gola. Szczególnie groźnie było po uderzeniu Tomasa Prikryla, a także w doliczonym czasie gry, kiedy Odra jeszcze raz była blisko przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1, który lepiej przyjęty zostanie w Opolu niż w Krakowie. Dla Wisły to strata dwóch punktów w kontekście walki o bezpośredni awans, a jednocześnie sygnał, że sama przewaga w posiadaniu piłki nie wystarczy, jeśli nie idzie za nią konkret i skuteczność w ofensywie. Odra natomiast pokazała, że potrafi postawić trudne warunki nawet liderowi i była bardzo blisko sprawienia większej niespodzianki. Realia są też takie, że Wisła dalej zmierza do Ekstraklasy i wciąż ma sporą przewagę nad rywalami, a Odrze zostaje spokojne zachowanie ligowego bytu.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    145,419FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ