24-krotny mistrz turniejów wielkoszlemowych Novak Djokovic wywołał wczoraj w mediach społecznościowych burzę. Poinformował bowiem, że wraz z nowym sezonem wycofuje się z działalności organizacji, którą sam założył – Professional Tennis Players Association. “Ten rozdział jest już zamknięty” – pisał w oficjalnym komunikacie Serb.
Jednak czym w ogóle jest owa organizacja? PTPA to niezależne stowarzyszenie zawodowych tenisistów i tenisistek, założone w sierpniu 2020 roku z inicjatywy Novaka Djokovicia oraz będącego już na sportowej emeryturze: Vaska Pospisila. Organizacja powstała jako odpowiedź na narastające niezadowolenie części środowiska tenisowego z funkcjonowania istniejących struktur zarządzających sportem.
After careful consideration, I have decided to step away completely from the Professional Tennis Players Association. This decision comes after ongoing concerns regarding transparency, governance, and the way my voice and image have been represented.
— Novak Djokovic (@DjokerNole) January 4, 2026
Głównym punktem krytyki ze strony PTPA jest model działania ATP, które jednocześnie reprezentuje interesy zawodników oraz organizatorów turniejów. Zdaniem twórców stowarzyszenia taki układ generuje trwały konflikt interesów, w którym priorytet często otrzymują kwestie biznesowe i finansowe turniejów, a nie dobro samych graczy. W praktyce dotyczy to między innymi podziału przychodów, przeciążonego kalendarza startów, warunków gry czy ograniczonego wpływu zawodników na kluczowe decyzje dotyczące ich kariery.
PTPA deklaruje, że jej celem jest pełna i niezależna reprezentacja interesów tenisistów, wzmacnianie ich pozycji negocjacyjnej oraz dążenie do bardziej sprawiedliwego i przejrzystego systemu zarządzania profesjonalnym tenisem.
Choć działalność organizacji budzi kontrowersje i spotyka się z krytyką ze strony części władz tenisowych, stowarzyszenie odegrało istotną rolę w wywołaniu szerokiej debaty na temat strukturalnych problemów profesjonalnego tenisa i realnej reprezentacji interesów zawodników.
🚨
— Olly Tennis 🎾 🇬🇧 (@Olly_Tennis_) January 4, 2026
❌🇷🇸👇 Novak Djokovic resigns from the PTPA after ‘ongoing concerns’
“After careful consideration, I have decided to step away completely from the Professional Tennis Players Association.
“This decision comes after ongoing concerns regarding transparency, governance, and… pic.twitter.com/hNVoK76jYj
A w sam skład Professional Tennis Players Association wchodzą między innymi tacy tenisiści jak: John Isner, Ons Jabeur, Paula Badosa, czy nasz powracający właśnie do gry po ponad półrocznej przerwie reprezentant – Hubert Hurkacz.
Komunikat Djokovica
Wczoraj wieczorem w mediach społecznościowych Djokovic oficjalnie ogłosił odejście ze struktur organizacji pisząc tak –„Po dokładnym namyśle zdecydowałem się całkowicie wycofać z działalności Professional Tennis Players Association. Decyzja ta jest wynikiem narastających obaw dotyczących przejrzystości, zarządzania oraz sposobu, w jaki mój głos i wizerunek były wykorzystywane.
Jestem dumny z wizji, którą wspólnie z Vaškiem mieliśmy, zakładając PTPA – stworzenia silniejszego, niezależnego głosu dla zawodników. Stało się jednak jasne, że moje wartości i podejście nie są już zgodne z obecnym kierunkiem, w jakim zmierza ta organizacja.
Nadal będę koncentrował się na tenisie, rodzinie oraz na wkładzie w rozwój tego sportu w sposób odzwierciedlający moje zasady i integralność. Życzę zawodnikom oraz wszystkim zaangażowanym powodzenia na dalszej drodze, jednak dla mnie ten rozdział jest już zamknięty”.
🚨 Breaking : PTPA founder Novak Djokovic steps away from PTPA.
— SK (@Djoko_UTD) January 4, 2026
“My values and intentions no longer match with the direction of the organisation”
🤯🤯 pic.twitter.com/2GXouO5gKI
Odejście Novaka Djokovicia z Professional Tennis Players Association zamyka ważny rozdział w historii tej organizacji. Choć stowarzyszenie powstało z myślą o wzmocnieniu głosu zawodników i wywołało szeroką dyskusję o problemach w światowym tenisie, decyzja jego współzałożyciela rodzi pytania o dalszą przyszłość i znaczenie PTPA w tenisowym środowisku. Z pewnością był on bowiem najbardziej rozpoznawalną postacią w tej instytucji, ciekawe więc, czy organizacja ma szansę sobie bez niego poradzić?
