Nitto ATP Finals: Alcaraz robi kolejny krok w kierunku pozycji lidera na koniec sezonu 

Po niesamowitym boju i prawie trzech godzinach gry Carlos Alcaraz odparł ataki Taylora Fritza i wygrał drugi mecz w ATP Finals. Poziom spotkania był naprawdę wysoki, widzieliśmy całe mnóstwo spektakularnych wymian, nietuzinkowych zagrań i odważnych decyzji. Ostatecznie jednak Hiszpan pokazał klasę i po niezbyt dobrym starcie i kilku bardzo trudnych momentach zdołał pokonać Fritza i zapisać na swoje konto drugie grupowe zwycięstwo. 

Już po dwóch pierwszych gemach było widać, że mecz ten nie będzie należał do najkrótszych. Panowie bowiem od samego początku zmuszali się do maksymalnego wysiłku i nie dawali za wygraną. Przełamali się po jednym razie i po ponad godzinie gry doszli do tie-breaka. A tam Amerykanin zaprezentował się z najlepszej strony i po bardzo agresywnej i odważnej grze wypracował sobie sporą przewagę. Prowadził już 6:2 i miał aż cztery piłki setowe. Wykorzystał pierwszą z nich i zamknął seta asem serwisowym. 

W drugiej partii Fritz zaczął podobnie. Wyglądał bardzo dobrze i nic nie wskazywało na to, aby miał spuścić z tonu. Carlitos z resztą podobnie. Obaj pewnie wygrali po dwa pierwsze gemy serwisowe i tym sposobem doszło do gema piątego, który jak się później okazało był punktem zwrotnym całego dzisiejszego widowiska. 

Trwał on zawrotne czternaście minut i Alcaraz był zmuszony bronić w nim dwóch break pointów. Jednak na uwagę zasługuje głównie to w jakim stylu tego dokonał. Przy jednym z nich Hiszpan rozegrał z Amerykaninem wymianę nie z tej ziemi, w której było dosłownie wszystko. Drop-shoty, loby i piękne zagrania przy siatce, to właśnie jest kwintesencja gry Carlosa Alcaraza. Czuje się on w takich sytuacjach jak ryba w wodzie i po raz kolejny udowodnił to wygrywając tę niesamowitą akcję. Ostatecznie utrzymał tego maratońskiego gema i przełamał rywala przy stanie 6:5, zapisując na swoje konto drugiego seta. 

O krok od numeru jeden 

Trzecia odsłona meczu wyglądała już nieco inaczej. Dotychczas bowiem Fritz bez większych problemów w bardzo szybkim tempie utrzymywał swoje podanie i nie dawał Alcarazowi pola do popisu. Oczywiście poza ostatnim gemem drugiej partii, kiedy to Hiszpan zdobył breaka, przełamując do piętnastu. 

Teraz natomiast to Carlitos wzniósł się na wyżyny swoich serwisowych umiejętności i zaprezentował formę bliską perfekcji. Przegrał zaledwie pięć punktów (przy swoim podaniu) i po bezbłędnym gemie i bekhendowym błędzie Fritza zamknął spotkanie. 

Przy siatce grał dzisiaj jak natchniony wygrywając aż 23 z 26 punktów. Potrafił podnieść się po kompletnie nieudanym tie-breaku pierwszego seta i przetrwał napór Amerykanina w połowie drugiej partii. To wszystko złożyło się na końcowy triumf, który już dziś wieczorem może zaowocować pierwszym miejscem w grupie i awansem do półfinału. 

A co istotniejsze, jeżeli Alcaraz wygrałby swoje kolejne spotkanie (z Lorenzo Musettim), już oficjalnie zagwarantuje sobie fotel lidera na koniec sezonu. Nie będzie wówczas miało znaczenia, jak daleko w turnieju zajdzie Jannik Sinner, ponieważ przewaga punktowa będzie już zbyt duża, by Włoch mógłby coś jeszcze zdziałać. 

Hiszpan będzie z starciu z Musettim niekwestionowanym faworytem, ale pytanie czy nie ulegnie presji i potwierdzi swoją tegoroczną dominację pokonując Włocha i odbierając innemu Włochowi szansę na drugi rok z rzędu z tytułem najlepszego tenisisty na świecie? 

Carlos Alcaraz – Taylor Fritz 6:7(2), 7:5, 6:3

Podobne

Górnik Zabrze minimalnie przegrał z Fenerbahce. Talisca rozstrzygnął mecz w Stambule

Górnik Zabrze rozpoczął rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów od...

Aleksander Buksa znalazł nowy klub. Napastnik zostaje w I lidze

Aleksander Buksa nie pozostawał długo bez klubu po rozstaniu...

Stan Wawrinka pożegnał się z ceglaną mączką

Stan Wawrinka rozegrał swój ostatni mecz w karierze na...

Jagiellonia Białystok wzmocni linię pomocy?

Jagiellonia Białystok coraz śmielej porusza się po rynku transferowym....

Jagiellonia Białystok dopięła kluczowy transfer. To będzie nowa gwiazda drużyny?

Jeremy Agbonifo został nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. 20-letni skrzydłowy...

Zespół ponad indywidualności. Hiszpania zasłużonym mistrzem

Hiszpania po mistrzostwie Europy zdobyła Puchar Świata. Triumf La Furia Roja to dowód na to, że zespół jest ważniejszy od indywidualności.

Leo Messi tylko ze srebrem. Messidependencia nie wystarczyła na Hiszpanię

Argentyna przegrała w finale Mistrzostw Świata z Hiszpanią po...

Morgan Rogers o krok od Chelsea. Padnie nowy rekord

Morgan Rogers zamieni Aston Villę na Chelsea. Londyńczycy zgodzili...

Antonelli wraca do wygrywania, a Russell ma problem. 4 wnioski po GP Belgii

Za nami przedostatnie zmagania kierowców Formuły 1 przed coroczną...

Hiszpania mistrzem świata, Argentyna kończyła w „10”

„Finałów się nie gra, finały się wygrywa” – mawia...

Sevilla pokonana! Cracovia z udanym zwieńczeniem obchodów 120-lecia klubu

Cracovia pokonała Sevillę 1:0 w wyjątkowym spotkaniu rozegranym z...

Kłopot bogactwa przerósł Thomasa Tuchela

Gdy Thomas Tuchel ogłosił powołania na Mistrzostwa Świata w...

Regulamin konkursu „Hiszpania – Argentyna”

1. Organizator konkursuOrganizatorem konkursu jest fanpage Mistrzowie Polski, prowadzony...

Francja wróciła z dalekiej podróży, ale Anglia miała zbyt dużą przewagę

Co za nieprawdopodobny scenariusz miał ten mecz brąz! W...
spot_img

KATEGORIE

spot_imgspot_img