Niedawno grał w lidze z Leo Messim, teraz Polonia Warszawa

Sebastian Kowalczyk jest blisko podpisania kontraktu z Polonią Warszawa. Jak poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, 27-letni pomocnik ma w czwartek przejść testy medyczne. Jeżeli badania nie wykażą żadnych problemów, zawodnik zwiąże się z pierwszoligowcem. „Czarne Koszule” nie będą musiały płacić odstępnego, ponieważ od początku lipca Kowalczyk pozostaje bez klubu.

Wychowanek Pogoni Szczecin ostatnie miesiące spędził w Zagłębiu Lubin. Do zespołu dołączył pod koniec stycznia po rozwiązaniu umowy z Houston Dynamo. Kontrakt obowiązywał tylko do końca sezonu i zawierał opcję przedłużenia, ale klub z niej nie skorzystał. Kowalczyk wystąpił w dziewięciu spotkaniach Ekstraklasy, pięć rozpoczął w podstawowym składzie. Nie zdobył bramki ani nie zanotował asysty. Łącznie spędził na boisku 371 minut. Krótki pobyt w Lubinie nie przyniósł więc oczekiwanego odbudowania pozycji. Kowalczyk dostawał szanse, ale nie stał się ważną postacią drużyny. Przenosiny do Polonii oznaczałyby zejście o poziom niżej, lecz jednocześnie szansę na częstsze występy i większą odpowiedzialność za grę zespołu.

Najlepszy okres kariery pomocnik spędził w Pogoni. W Ekstraklasie rozegrał dla szczecińskiego klubu 169 meczów, zdobył 19 bramek i zanotował 19 asyst. Był również jednym z najmłodszych kapitanów w historii „Portowców”. Latem 2023 roku zdecydował się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych i podpisał kontrakt z Houston Dynamo. W amerykańskim klubie uzbierał 86 występów we wszystkich rozgrywkach, siedem goli oraz trzy asysty. Kowalczyk może występować jako ofensywny pomocnik, skrzydłowy lub jeden z dwóch środkowych zawodników ustawionych przed defensywnym pomocnikiem. Nie jest klasycznym rozgrywającym bazującym wyłącznie na ostatnim podaniu. Jego mocne strony to intensywność, ruch bez piłki i praca w pressingu. W najlepszych latach w Szczecinie potrafił również regularnie pojawiać się w polu karnym.

Polonia Warszawa celuje w awans do Ekstraklasy

Dla Polonii byłby to transfer piłkarza z dużym doświadczeniem w Ekstraklasie, ale wymagającego odbudowy. Ostatni sezon pokazał, że samo nazwisko nie gwarantuje mu miejsca w podstawowym składzie. Na poziomie pierwszej ligi powinien jednak otrzymać więcej swobody i częściej mieć piłkę przy nodze. Polonia Warszawa od początku letniego okna wyraźnie wzmacnia kadrę z myślą o walce o awans. Do defensywy dołączyli doświadczeni Michał Marcjanik oraz reprezentant Islandii Davíð Kristján Ólafsson. Klub zdecydował się również na definitywne wykupienie Jakuba Budnickiego z Korony Kielce. 24-letni stoper spędził przy Konwiktorskiej poprzednią rundę na wypożyczeniu i szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie. Środek pola wzmocnił Tomasz Makowski, mający ponad 200 występów w Ekstraklasie, natomiast większą rywalizację w ofensywie mają zapewnić Krystian Tabara oraz 19-letni Jakub Paszkowski. Tabara zanotował w poprzednim sezonie pięć bramek i sześć asyst dla Znicza Pruszków, a Paszkowski trafił do Warszawy po udanych występach w Wigrach Suwałki. Ewentualne pozyskanie Kowalczyka byłoby kolejnym ruchem pokazującym, że Polonia nie zamierza ograniczać się do spokojnej gry w środku tabeli.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img