Dawid Kroczek nie pozostanie długo bez pracy po rozstaniu z Rakowem Częstochowa. Według informacji Łukasza Gikiewicza 37-letni szkoleniowiec podpisał już kontrakt z Miedzią Legnica, która w niedzielę pożegnała Janusza Niedźwiedzia. Pierwszoligowiec zajmuje obecnie piąte miejsce i zamierza włączyć się do walki o awans do Ekstraklasy. Dla Kroczka byłaby to okazja do odbudowania swojej pozycji po nieudanym początku sezonu w Rakowie. Co ciekawe, w pierwszym meczu na ławce Miedzi może zmierzyć się z Łukaszem Tomczykiem, którego kilka miesięcy temu zastąpił w Częstochowie.
Miedź znalazła następcę Niedźwiedzia. Kroczek miał już podpisać kontrakt
Władze Miedzi Legnica szybko przystąpiły do poszukiwania nowego trenera. Po porażce 2:3 ze Stalą Rzeszów klub zdecydował się zakończyć współpracę z Januszem Niedźwiedziem, który prowadził zespół od sierpnia 2025 roku. Choć legniczanie nadal zajmują miejsce w czołówce Betclic 1. Ligi, ostatnie wyniki nie odpowiadały oczekiwaniom działaczy. Miedź nie wygrała żadnego z trzech wrześniowych spotkań ligowych, a dodatkowo odpadła z Pucharu Polski. Początek sezonu dawał kibicom podstawy do optymizmu. W pierwszych sześciu kolejkach legniczanie odnieśli cztery zwycięstwa, pokonując Ruch Chorzów, Unię Skierniewice, Arkę Gdynia i Wartę Poznań. Później przyszła jednak zadyszka. Drużyna zremisowała z Chrobrym Głogów, przegrała z Lechią Gdańsk i Stalą Rzeszów, a w międzyczasie pożegnała się z krajowym pucharem po kolejnej porażce z Chrobrym.
Po dziewięciu kolejkach Miedź ma 14 punktów i zajmuje piąte miejsce. Do liderującej Pogoni Grodzisk Mazowiecki traci cztery oczka, dlatego walka o awans pozostaje sprawą otwartą. Władze klubu uznały jednak, że to odpowiedni moment na zmianę szkoleniowca, szczególnie że przed drużyną dłuższa przerwa w rozgrywkach.
Pierwszym kandydatem został Dawid Kroczek. Jego nazwisko wskazał Adam Sławiński z Kanału Sportowego, a później zainteresowanie potwierdził Bartosz Wieczorek z TVP Sport. Wśród pozostałych opcji wymieniano Artura Węskę, Dariusza Banasika oraz Ireneusza Mamrota. We wtorek wieczorem Łukasz Gikiewicz przekazał jednak, że Kroczek podpisał już kontrakt z Miedzią. Klub nie ogłosił jeszcze oficjalnie jego zatrudnienia, ale jeśli informacje się potwierdzą, 37-latek wróci do samodzielnej pracy niespełna miesiąc po odejściu z Rakowa.
W Cracovii przekonał do siebie kibiców. W Rakowie zabrakło wyników
Kroczek ma już doświadczenie w prowadzeniu drużyn zarówno na zapleczu Ekstraklasy, jak i na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Wcześniej pracował w Resovii Rzeszów i Unii Skierniewice, ale szerzej dał się poznać podczas pobytu w Cracovii. Pierwszy zespół Pasów przejął w kwietniu 2024 roku, kiedy krakowianie walczyli o utrzymanie. Początkowo jego zadaniem było przede wszystkim zapewnienie drużynie pozostania w Ekstraklasie. W kolejnych rozgrywkach Cracovia zaczęła jednak prezentować się znacznie lepiej, a przez pewien czas utrzymywała się w ligowej czołówce. Ostatecznie zakończyła sezon 2024/25 na szóstym miejscu. Kroczek odszedł po wygaśnięciu kontraktu, choć jego praca pokazała, że potrafi prowadzić zespół na poziomie Ekstraklasy. W 40 ligowych spotkaniach pod jego wodzą Cracovia odniosła 15 zwycięstw, zanotowała dziesięć remisów i poniosła 15 porażek. Bilans nie był imponujący, ale warto pamiętać, w jakich okolicznościach obejmował drużynę. Krakowianie potrzebowali wówczas przede wszystkim punktów gwarantujących utrzymanie, a rok później zakończyli rozgrywki w górnej połowie tabeli.
Latem 2025 roku Kroczek dołączył do sztabu Marka Papszuna w Rakowie Częstochowa. Po odejściu szkoleniowca do Legii Warszawa pracował również w pionie skautingu, a w maju 2026 roku zastąpił Łukasza Tomczyka na stanowisku pierwszego trenera. Początek był obiecujący. Raków wygrał trzy z czterech ostatnich spotkań ligowych sezonu 2025/26 i zapewnił sobie udział w europejskich pucharach. Klub zdecydował się powierzyć Kroczkowi przygotowanie zespołu do kolejnych rozgrywek, lecz problemy pojawiły się bardzo szybko. Częstochowianie nie zdołali awansować do fazy ligowej Ligi Konferencji, a w Ekstraklasie zaczęli regularnie tracić punkty. Po porażce 2:5 z Jagiellonią Białystok władze Rakowa zdecydowały się na zmianę trenera. Kroczek pożegnał się z klubem pod koniec sierpnia, a jego miejsce zajął Tomasz Kaczmarek.
W Legnicy będzie walczył o Ekstraklasę. Na początek wyjątkowe spotkanie
Ewentualne przejęcie Miedzi oznaczałoby dla Kroczka powrót na zaplecze Ekstraklasy, ale niekoniecznie mniejszą presję. Legniczanie dysponują kadrą budowaną z myślą o walce o awans i nie zamierzają zadowalać się miejscem w środku tabeli. Po udanym sierpniu klub liczył na utrzymanie kontaktu z czołówką, tymczasem wrześniowe wyniki przyniosły wyraźne wyhamowanie. Nowy szkoleniowiec miałby jednak czas, aby poznać zawodników i przygotować drużynę do kolejnych spotkań. Ze względu na przerwę w rozgrywkach Miedź wróci do ligowej rywalizacji dopiero 11 października. Najbliższe dni można więc wykorzystać na analizę dotychczasowej gry, ocenę kadry i wprowadzenie pierwszych zmian.
Pierwszym rywalem Legniczan będzie Odra Opole. Spotkanie zaplanowano na niedzielę, 11 października, o godzinie 20:15. Gospodarzy prowadzi Łukasz Tomczyk, który jeszcze wiosną pracował w Rakowie Częstochowa. W maju zastąpił go właśnie Kroczek, a teraz obaj mogą spotkać się po przeciwnych stronach boiska. Dla byłego szkoleniowca Cracovii byłaby to okazja do rozpoczęcia kolejnego etapu kariery. Po dobrym okresie w Krakowie i nieudanym początku obecnego sezonu w Rakowie musi ponownie zapracować na zaufanie. Miedź natomiast potrzebuje trenera, który szybko przywróci drużynie regularność i pozwoli jej utrzymać kontakt z zespołami walczącymi o awans.
Na razie pozostaje poczekać na oficjalny komunikat klubu. Według Gikiewicza porozumienie zostało już zawarte, a jeśli nic się nie zmieni, Kroczek wkrótce rozpocznie przygotowania do swojego pierwszego spotkania w Legnicy.



