Nie tylko Robert Lewandowski. Reprezentanci Polski którzy mogą zmienić klub

Transferowe szaleństwo trwa w najlepsze. Z polskiej perspektywy przede wszystkim kręci się ono wokół sagi związanej z Robertem Lewandowskim. Niemniej jednak, nie tylko gwiazdor Bayernu Monachium chciałby zmienić pracodawcę tego lata. Na kilka miesięcy przed mundialem kluby zmienili już Adam Buksa, Grzegorz Krychowiak, Jacek Góralski, czy – co było wiadome już od zimy – Jakub Kamiński. Którzy reprezentanci Polski powinni jeszcze rozważyć zmianę klubu?

Krzysztof Piątek

O Robercie Lewandowskim nie będziemy pisać w tym tekście, bowiem jego sytuacja transferowa jest w polskich mediach komentowana bez przerwy (u nas też często możecie poczytać o rozmowach na linii Bayern-Barcelona w kontekście “Lewego”). W reprezentacji Polski jest jednak inny napastnik, który również nie jest zadowolony ze swojej aktualnej sytuacji. Krzysztof Piątek wrócił do Berlina z wypożyczenia do Fiorentiny i na razie przygotowuje się do sezonu z Herthą. Teoretycznie i dla zawodnika, i dla klubu (który musi opłacać jego wysoką pensję) rozstanie nie powinno być problemem. Praktycznie jest jednak pewien haczyk. W Hercie cierpią na brak skutecznego napastnika, więc być może zaufają Piątkowi. W kontekście 27-latka nie pojawia się sporo doniesień. Tureckie media łączyły go z Fenerbahce, ale ile w tym prawdy – ciężko powiedzieć.

Bartłomiej Drągowski

Z linii ataku przenosimy się na bramkę. Nazwisko Bartłomieja Drągowskiego w trakcie okna transferowego jest wymieniane bardzo często, ale na razie brakuje konkretów. Polak stracił miejsce miedzy słupkami Fiorentiny w poprzednim sezonie i sam Czesław Michniewicz zakomunikował, że 24-latek powinien zmienić pracodawcę. Jakiś czas temu wszystkie znaki na niebie wskazywały, że Drągowski trafi do Southampton. Ostatecznie jednak do Świętych dołączył inny polski bramkarz – Mateusz Lis, a ponadto klub sięgnął także po utalentowanego 20-latka – Gavina Bazunu. Ten kierunek więc odpadł. Drugim klubem, z którym łączono Bartka był Espanyol, ale w ostatnich dniach Kuba Seweryn ze “Sport.pl” poinformował, że kluby nie dogadały się w kwestiach finansowych i temat upadł. Drągowski jest zdeterminowany, aby opuścić Fiorentinę, ale na razie żaden klub nie jest na niego w 100% zdecydowany.

Karol Linetty

Kolejny zawodnik, któremu selekcjoner reprezentacji Polski otwarcie rekomenduje zmianę klubu. Transfer z Sampdorii do Torino nie wyszedł Karolowi Linettemu na dobre i jeśli chce on być w grze o miejsce w samolocie do Kataru to musi zacząć grać regularnie. A o to w Torino będzie mu ciężko. Na razie nie widać, aby któryś klub był zdeterminowany, aby pozyskać 27-latka. Docierały do nas głosy o powrocie do Sampdorii, ale przeszkodą mają być warunki finansowe. “Tuttosport” z kolei pisał o zainteresowaniu Spezii, ale polski pomocnik rzekomo odrzucił ofertę i ma preferować powrót do Sampdorii. Jeśli to prawda – osobiście dziwię się Karolowi. Skoro nawet Czesław Michniewicz sugeruje mu zmianę klubu to walcząc o wyjazd na Mistrzostwa Świata powinien podjąć ryzyko. No chyba, że widzi szansę na wygranie rywalizacji o miejsce w składzie w aktualnym klubie.

Krystian Bielik

W przypadku Krystiana Bielika Michniewicz poszedł nawet o krok dalej i powiedział jasno – grając w trzeciej lidze angielskiej nie załapiesz się do kadry na MŚ. Być może od tego czasu w zakulisowych rozmowach selekcjoner się zreflektował i ustalił z piłkarzem inną wersję, jednak Bielik musi mieć świadomość, że zostając w Derby County znacząco zmniejszyłby swoje szanse na otrzymanie biletu do Kataru. Niemniej jednak, 24-latek nie powinien mieć problemów ze zmianą klubu. Już niecały miesiąc temu portal “Meczyki.pl” informował, że Bielik dostał zgodę na transfer lub roczne wypożyczenie do lepszej ligi. Na razie może dziwić brak jakichkolwiek informacji w mediach o potencjalnych nowych klubach Krystiana Bielika, ale prawdopodobnie ma to związek z zawirowaniami w klubie. Derby County dopiero kilka dni temu znalazło nowego właściciela, więc w najbliższym czasie powinniśmy spodziewać się więcej doniesień w sprawie Polaka.

Tymoteusz Puchacz

Transfer do Unionu Berlin nie poszedł po myśli Tymoteusza Puchacza. W poprzednim sezonie uratował w miarę regularną grę dzięki wypożyczeniu do Trabzonsporu, ale 23-latek wrócił już do Berlina i trzeba myśleć co dalej. Wprawdzie “Puszce” odpadł jeden konkurent do składu, ponieważ Bastianowi Oczipce wygasł kontrakt, ale Union sonduje transfer Phillipa Maxa z PSV, a jeśli to się nie uda – ma odnowić umowę z Oczipką. Wygląda na to, że z Puchaczem nie wiążą przyszłości. Wydaje się natomiast, że sam zawodnik chce podjąć walkę o miejsce w składzie, a jeśli znów nie uda mu się przebić – szukać transferu “last minute”. To chyba najbardziej prawdopodobny scenariusz. W końcu Puchacz walczy o miejsce w pierwszym składzie na lewej obronie w reprezentacji Polski.

Sebastian Szymański

Choć na Sebastiana Szymańskiego zdążyło już spłynąć trochę krytyki za to, że zwleka z transferem to na ten moment pytanie jest nie “czy”, a “kiedy” i “gdzie” odejdzie 23-latek z Dynama Moskwa. Szymański obecnie trenuje z drugą drużyną Legii w oczekiwaniu na transfer. Gdzie mógłby trafić pomocnik reprezentacji Polski? Kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, a dla zawodników grających w tych krajach otworzyło się dodatkowe okienko – najwięcej mówiło się o kierunku hiszpańskim, szczególnie Sevilli. Ostatnio natomiast można było przeczytać o zainteresowaniu ze strony Herthy Berlin.

Jan Bednarek

Środkowy obrońca Southampton wskakuje na tą listę tylko ze względu na plotki sugerujące ewentualne odejście z St. Mary’s. Jan Bednarek nie musi zmieniać klubu. Od przejęcia zespołu przez Ralpha Hasenhuttla tylko środkowy pomocnik James Ward-Prowse zagrał więcej minut od reprezentanta Polski. Z obozu Polaka docierają jednak sygnały, że po pięciu sezonach spędzonych na południu Anglii chciałby on zmienić otoczenie. Tomasz Włodarczyk z portalu “Meczyki.pl” swego czasu mówił o zainteresowaniu AS Romy, a najnowsze doniesienia informują, że starania o Polaka wykazują także Napoli, Milanu i Leicester. Przypomnijmy, że Southampton w tym okienku sprowadziło już jednego środkowego obrońcę – Armella Bella-Kotchapa z Bochum, więc być może jest to już przygotowanie pod odejście reprezentanta Polski.

Mateusz Klich

Piłkarz, o którym w kontekście zmiany klubu w mediach nie przeczytacie, jednak umieściłem go tutaj, ponieważ mam przeczucie, że Klich tego lata może zmienić klub. Zagadnienie to omawialiśmy już w tekście opisującym obecne okienko transferowe Leeds, więc pozwolę sobie zacytować fragment:

“Jako, że Marsch preferuje ustawienie z dwoma środkowymi pomocnikami, Klichowi ciężej będzie o miejsce w wyjściowej jedenastce. Ponadto latem do klubu przyszło aż trzech piłkarzy mogących grać na tej pozycji. Tyler Adams, Marc Roca i Brenden Aaronson są młodsi, bardziej pasują do koncepcji [trenera], a dwóch z nich Amerykanin zna już z poprzednich klubów. Oceniając realnie, szanse na regularną grę Polaka w Leeds są dzisiaj niewielkie. Zważywszy na fakt, że Marsch buduje zespół według własnej filozofii z pewnością będzie chciał postawić na “swoich” zawodników. Niestety Klich może być jednym z przegranych rewolucji na Elland Road”.

Ponadto Mateusz Klich na ostatnim zgrupowaniu w czterech meczach Ligi Narodów zagrał łącznie tylko 80 minut, więc nie może być spokojny o miejsce w kadrze na mundial. Dla 32-latka to może być ostatnia okazja na wyjazd na wielki turniej reprezentacyjny, więc łącząc kropki zmiana klubu wydaje się całkiem sensownym rozwiązaniem.

Obserwuj autora na Twitterze i Facebooku

REKLAMA
Paweł
Paweł
W szeregach Mistrzów od czerwca 2019. Najczęściej piszę o Premier League, ale od czasu do czasu staram się też podejmować inne tematy. Fan Arsenalu. Burnley - Watford to najlepszy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
PODOBNE
REKLAMA
101,890FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ