Ruben Amorim pracuje już w Manchesterze United ponad 4 miesiące. To już wystarczający czas, aby zauważyć pewnie trendy. Dziś na tapet bierzemy zmiany pod względem indywidualnym, wskazując graczy, którzy najwięcej zyskali na zmianie trenera. Wybraliśmy czterech zawodników, których rola w zespole wzrosła oraz są obecnie bardziej doceniani przez kibiców.
Bruno Fernandes
Pozycja Bruno Fernandesa w hierarchii zespołu po odejściu Erika ten Haga wiele wzrosnąć nie mogła, ponieważ miał on gwarantowane miejsce w podstawowym składzie, natomiast u Rubena Amorima Portugalczyk po prostu gra lepiej. Wystarczy spojrzeć w liczby. Przed zmianą trenera Bruno nie strzelił żadnego gola, ale zapisał przy swoim nazwisku 5 asyst. U nowego szkoleniowca rozegrał wprawdzie około 2,5 raza więcej minut, ale statysytki są o wiele bardziej imponujące – 12 bramek i 9 asyst. Z udziału przy bramce przeciętnie co 208 minut 30-latek poprawił tą średnią do 123 minut.
🚨🚨🎙️| Rúben Amorim on Bruno Fernandes:
— centredevils. (@centredevils) March 31, 2025
"He’s 29, I think, but he’s still so young because he plays 55 games every season and between assists and goals he’s there for 30 at least. So he’s the type of player we want here so he’s not going anywhere.
"We are in control of the… pic.twitter.com/ZgUSXaWG8x
To o tyle ważne, że Czerwonym Diabłom zwyczajnie brakuje goli. Od przyjścia Rubena Amorima są 13. zespołem ligi w tej statystyce, a gdyby nie Bruno, byłoby jeszcze gorzej. Po zmianie trenera zmieniła się także pozycja kapitana Manchesteru United. Amorim stosuje system, w którym nie ma klasycznej „10-tki” ustawionej centralnie. Bruno gra w roli pół-skrzydłowego ustawionego za napastnikiem w systemie 3-4-2-1 lub piętro niżej, jako środkowy pomocnik. W obu rolach Portugalczyk ma jednak dość sporą swobodę. Często widzimy go schodzącego w boczny sektor, aby mieć więcej miejsca, czy też zapędzającego się w pole karne rywala nawet, gdy gra jako „8-ka”. Za kadencji Rubena Amorima to właśnie Bruno Fernandes jest liderem zespołu.
Harry Maguire
Odrodzenie Harry’ego Maguire’a obserwowaliśmy już jesienią 2023 roku, gdy po nieudanych próbach pozbycia się zawodnika przez klub w letnim okienku transferowym, nagle stał się on filarem defensywy zespołu. W tym sezonie docelowo duet stoperów u Erika ten Haga mieli jednak tworzyć Matthijs de Ligt i Lisandro Martinez, a Maguire znów musiał czekać na swoją szansę. Zmiana trenera pozwoliła mu wrócić do regularnej gry. Anglik stał się beneficjentem nowego ustawienia, które preferuje Amorim, czyli systemu z trójką środkowych obrońców i wahadłowych. 32-latek gra jako centralnie ustawiony stoper w 3-osobowym bloku, co wydaje się dla niego najbardziej odpowiednią pozycją.
Erling Haaland's game by numbers vs. Man City:
— Statman Dave (@StatmanDave) December 15, 2024
50% pass accuracy
44% duels won
8 times possession lost
0 shots on target
0 goals
0 assists
Bullied by Jacob Harry Maguire. ❌❌❌ pic.twitter.com/cbDBPD2w61
Harry Maguire w obecnym sezonie najlepsze mecze rozgrywał wówczas, gdy Manchester United nastawiał się (lub był zmuszony przez przeciwnika) na grę defensywną, w niskim bloku. Grając blisko własnego pola karnego, nie mając za plecami kilkudziesięciu metrów przestrzeni do kontrolowania Anglik czuje się bardzo dobrze. Jego braki motoryczne i zwrotność nie są eksponowane przez przeciwnika, a często korzysta ze swoich atutów poprzez dobrą grę w powietrzu, ustawienie w polu karnym, wybijanie dośrodkowań, blokowanie strzałów oraz grę w kontakcie z napastnikiem rywali. Manchester United Rubena Amorima często broni głęboko w starciach z czołówką ligi i wówczas zawsze może liczyć na Harry’ego Magure’a.
Manuel Ugarte
Wskazując zawodników, którzy mogą zyskać po oficjalnej informacji o podpisaniu kontraktu Rubena Amorima z Manchesterem United, Manuel Ugarte był pierwszą postacią, która przychodziła do głowy. Urugwajczyk pracował już z 40-letnim szkoleniowcem w Sportingu i to między innymi dzięki niemu przebił się do czołowych klubów na świecie (najpierw transfer do PSG, potem przejście do Man United). U Erika ten Haga Ugarte nie zdążył jednak długo pograć. Do zespołu dołączył dopiero pod koniec okienka transferowego, pierwszym meczem, w którym mógł zagrać była 4. kolejka ligowa, więc jego wprowadzanie do gry było spokojne. Sam Manuel Ugarte swoją postawą na boisku nie dawał jednak wielu argumentów, że zasługuje na grę w podstawowym składzie.
Manuel Ugarte is the ONLY midfielder across Europe's top five leagues to have maintained a pass accuracy of over 85% whilst making 4+ tackles p90 [minimum of 1,000 minutes played].
— Statman Dave (@StatmanDave) February 14, 2025
Win the ball, pass the ball. 🕰 pic.twitter.com/GvMu6KPKdI
W pierwszych tygodniach pracy Amorima było widać, że jest chyba jedynym zawodnikiem, który rozumie o co chodzi nowemu trenerowi. W wielu początkowych meczach po zmianie szkoleniowca był jednym z bardziej wyróżniających się zawodników, zapewniając energię w środku pola i dobrą grę w destrukcji. Ugarte jest jednak piłkarzem dość ograniczonym w fazie rozegrania piłki i budowania akcji, ale Ruben Amorim ma tego świadomość i wie jaką boiskową rolę najlepiej mu powierzyć. 23-latek nie gra tak dobrze, jak kibice Manchesteru United mogliby oczekiwać, gdyby zaraz po transferze powiedziano im, że wkrótce będzie współpracował ze swoim dawnym trenerem, natomiast może czuć się jednym z wygranych zmiany szkoleniowca.
Amad Diallo
Od blisko dwóch miesięcy Amad Diallo leczy uraz stawu skokowego, ale w tym zestawieniu nie mogło go zabraknąć. Gdy jeszcze był zdrowy, to właśnie jego bez wątpienia kibice jednogłośnie wskazaliby jako największego wygranego zmiany trenera w tym sezonie. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej rozpoczął sezon w podstawowym składzie, ale szybko stracił w nim miejsce. Erik ten Hag dawał mu mniej szans, ale już wtedy nie prezentował się gorzej od swoich konkurentów do gry na skrzydle (Garnacho oraz Rashforda), więc przyjście Rubena Amorima otwierało przed nim kolejną szansę, którą wykorzystał.
I really miss watching Amad Diallo play football. pic.twitter.com/nwYEUGm2U7
— Fondre (@UTDFondre) March 31, 2025
Diallo grał nie tylko jako pół-skrzydłowy, ale także na prawym wahadle, gdzie spisywał się bardzo dobrze. Do momentu kontuzji 22-latka nie trudno było wytypować przed meczem kto będzie najgroźniejszym zawodnikiem w ofensywie Czerwonych Diabłów, bowiem niemal zawsze był nim Amad. To on najczęściej napędzał akcje, tworzył przewagę indywidualną, pressingiem zmuszał przeciwników do błędów i miał udział przy bramkach. Zarówno w klubowej klasyfikacji goli, jak i asyst pod wodzą Rubena Amorima wyprzedza go jedynie Bruno Fernandes, który rozegrał znacznie więcej minut. Amad Diallo po zmianie trenera ma udział przy golu średnio co 130 minut we wszystkich rozgrywkach, a w Premier League co 111 minut.