Michal Gašparík po meczu z Fenerbahce: Na początku byliśmy groźniejszą drużyną

Skazywany na porażkę z Fenerbahce Górnik Zabrze nie zaskoczył. Przynajmniej nie jeśli chodzi o sam rezultat. Michal Gašparík zapowiadał ofensywne podejście, ale jakość indywidualna przeciwników przerosła oczekiwania polskiego zespołu. Niemniej jednak porażka tylko 0:1 to spory sukces, bo w rewanżu przy Roosevelta 81 sprawa pozostaje otwarta. Zdaniem trenera jego zawodnicy dali z siebie wszystko, a rywal nie jest taki straszny, jak go malują.

Najważniejszą sprawą według słowackiego trenera była kwestia straconego gola. Fenerbahce zdołało przełamać defensywny opór jedynie po stałym fragmencie. Anderson Talisca w 29. minucie celnie uderzył z rzutu wolnego i to była jedyna bramka tego wieczoru Şükrü Saracoğlu Stadium. Michal Gašparík stwierdził nawet, że jego Górnik na początku meczu był groźniejszy niż rywale:

Bardzo mocne Fenerbahce z wielkimi gwiazdami nie strzeliło nam bramki z gry. Duży szacunek za to dla naszych chłopaków, którzy wyciągnęli z dzisiejszego meczu maksimum na boisku. W pierwszej połowie, w pierwszych dwudziestu minutach wydaje mi się, że my byliśmy groźniejszą drużyną. W pierwszej połowie byliśmy aktywni, w drugiej już tylko defensywa, ale chłopaki pracowali na 100%. Philipp Schulze dwa czyste strzały załapał i pomógł nam w tym, że mamy teraz otwarty wynik przed drugim meczem. Mamy cztery dni na przygotowanie do pierwszej kolejki. Nie będzie to dla nas problem, będziemy przygotowani i w najmocniejszym składzie. Wszyscy będą wypoczęci.

Samą grę defensywną Zabrzan naprawdę warto docenić. Dyrygowana przez doświadczonego Rafała Janickiego linia obrony robiła wszystko, co tylko mogła, aby nie wracać do domu z paroma bramkami straty. Udało się dzięki solidnej grze i poświęceniu, a także dobremu przygotowaniu fizycznemu – Wiedzieliśmy, że Fener będzie miało posiadanie piłki, ale często w trakcie tego meczu to było posiadanie daleko od naszej bramki. I z tym nie mieliśmy problemu, żeby im na to pozwolić. Chłopacy dobrze biegali, dobrze ustawiali linie – Fenerbahce nie było w stanie zagrać tego, co chcieli. Utrzymaliśmy dobry wynik dla nas. Wszystko jest otwarte, bo w piłce wszystko jest możliwe.

Fenerbahce zaskoczyło zestawieniem linii obrony

Na konferencji prasowej nie zabrakło także pytań o zespół rywali. Trener Górnika zwrócił uwagę na to, że przygotowywali się na nieco inny skład personalny linii obronnej przeciwników:

Zaskoczyła nas trochę wyjściowa jedenastka rywali, bo liczyliśmy, że nie zagra Ake. Liczyliśmy także, że nie zagra także Semedo, a on nam sprawiał problemy. Byliśmy na niego przygotowani, ale jest to bardzo mocny w ofensywie piłkarz. Myślę, że system był ten sam, jaki zaobserwowaliśmy w sparingach i na to chłopacy byli przygotowani. Ta pierwsza połowa wyglądała tak, jak założyliśmy. W drugiej oczywiście chcieliśmy utrzymać się trochę więcej przy piłce, mieć trochę więcej kontrataków i być groźniejsi. Mimo wszystko 0:1, sprawa jest otwarta. Zawsze jak gra się pierwszy mecz na wyjeździe, to kluczem jest mieć wynik, który da szanse w drugim meczu. 

Teraz czas na wyciągnięcie wniosków i wprowadzenie kluczowych zmian. Michal Gašparík mówi otwarcie, że jego drużyna w rewanżu zagra inaczej, a w głowie już jakiś pomysł na plam meczowy jest. Docenił także atut własnego stadionu, bo dobrze wie, że zabrzańscy fani są w stanie pokazać siłę – Mam w głowie jakiś pomysł na ten drugi mecz – zagramy trochę inaczej. Wiem jednak, że nie może być to całkowicie inny mecz, bo po prostu Fenerbahce jest bardzo mocne z piłką przy nodze. My jednak spróbujemy kilka rzeczy zmienić i być jeszcze groźniejsi. Oni mają super kibiców, ale my też mamy ich dużo w domu. Będzie „sold out”, będzie gorąco. Ja wierzę, że ten wynik będzie długo otwarty. Wszystko jest możliwe. 

Na sam koniec szkoleniowiec odpowiedział na pytanie o różnicę między grą w polskiej lidze, a starciami w europejskich pucharach.

To jest normalne, że w Europie jest mniej czasu na decyzję, bo ten futbol jest szybszy, są to gracze, którzy grają na innym poziomie, a nie w polskiej Ekstraklasie. Mieliśmy problem wyjść z głębokiej defensywy, gdyż Fenerbahce ma bardzo dobry kontrpressing – bardzo szybko odbierają te piłki. Gdybyśmy chcieli bronić wyżej, to musielibyśmy częściej grać jeden na jeden, a to by było bardzo trudne, bo jakość piłkarska przeciwników jest na bardzo wysokim poziomie. Dlatego byliśmy częściej zamknięci na własnej połowie – zakończył Michal Gašparík.

Podobne

spot_img

NAJNOWSZE INFORMACJE

spot_imgspot_img