Lechia Gdańsk odskoczyła Arce Gdynia na 4 punkty!

Lechia Gdańsk dostała prezent od Znicza Pruszków. Zwycięstwo podopiecznych Mariusza Misiury nad Arką Gdynia mogło pozwolić Lechistom na wypracowanie aż 4 punktów przewagi nad lokalną rywalką i główną konkurentką w walce o awans. Jeszcze dwa miesiące temu pojedynek z Polonią Warszawa miałby klarownego faworyta, a każdy inny wynik niż zwycięstwo Lechii byłby gigantyczną sensacją. Czarne Koszule w ostatnich tygodniach punktują jednak zdecydowanie lepiej, a ostatnią porażkę zanotowały w lutym. Trener Szymon Grabowski doskonale zdawał sobie sprawę, że takiego rywala nie można lekceważyć. Lechia potrzebowała tego zwycięstwa, ale Polonia miała być wymagającym przeciwnikiem.

Lechia szybko przeszła do konkretów

Gospodarze od początku zamierzali wypracować sobie kontrolę nad meczem. Już w pierwszym kwadransie obserwowaliśmy kilka ciekawych sytuacji bramkowych. Najpierw Jakub Lemanowicz uniemożliwił oddanie strzału Łukaszowi Zjawińskiemu. Po chwili efektownego uderzenia szukał Maksym Khlan. Ukrainiec ponownie spróbował po kilku minutach, aż w końcu w 11. minucie dopiął swego. Lechia Gdańsk dominowała, aż w końcu szybka kontra zakończyła się skutecznym, rozważnym uderzeniem 21-latka. Nie minął nawet kwadrans, a gospodarze już zrealizowali większość ze swojego planu na mecz.

REKLAMA
źródło: Fortuna 1 Liga w serwisie X

Poloniści próbowali się odgryźć po straconym golu, ale zawodnicy Lechii także nie zadowalali się jednobramkowym prowadzeniem. Swoich sytuacji nie wykorzystali jednak Khlan oraz Rifet Kapić. Po drugiej stronie Bohdan Sarnavskyi musiał mierzyć się z tylko jedną celną próbą. Golkiper do szatni schodził zresztą z bandażem na głowie po jednym ze starć.

Lechia Gdańsk miała przewagę również po zmianie stron, ale brakowało jej zamknięcia meczu golem na 2:0. Zadziwiająco zachowywali się zawodnicy z Warszawy, którzy w pewnym momencie wycofali się niemalże w swoje pole karne, oczekując na ataki rywala. Kolokwialnie rzecz ujmując, Lechia grała piłką, Polonia głównie za nią biegała. Z tego powodu nie było to widowisko, które będziemy długo wspominać. Przed drużyną z Gdańska jeszcze prestiżowe starcia z Arką Gdynia i Wisłą Kraków, ale na 5 kolejek przed końcem sezonu ma 11 pkt przewagi nad trzecim GKS-em Tychy. Wiele wskazuje na to, że już 4 maja Lechiści mogą świętować awans do PKO BP Ekstraklasy. Dziś dołożyli do tego kolejną cegiełkę i spokojnie kontrolują sytuację.

Lechia — Polonia 1:0 (Khlan 12′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,317FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ