Lech Poznań szuka wzmocnienia środka pola, zwłaszcza po tym, jak Timothy Ouma karnie nie znalazł się na trwającym zgrupowaniu przed rundą wiosenną. Mistrzowie Polski najprawdopodobniej nie planują jednak większego wydatku na nowego zawodnika. Szukają stosunkowo niedrogich opcji. Taką ma być 20-letni Niemiec – Samuele Di Benedetto.
Kim jest Samuele Di Benedetto?
Według doniesień sport.de Samuele Di Benedetto budzi zainteresowanie klubów 2. Bundesligi, a także Lecha Poznań, Heraclesu Almelo oraz Palermo. 20-latek od początku kariery seniorskiej związany jest z VfB Stuttgart (wcześniej występował w młodzieżowych drużynach Heidenheim).
Podczas wicemistrzowskiego sezonu 2023/24 zadebiutował w Bundeslidze. Jego występ był jednak czysto symboliczny. Zespół prowadzony przez Sebastiana Hoenessa rozbijał RB Lipsk. Dlatego szkoleniowiec wpuścił nastolatka z ławki i… więcej na niego nie stawiał. Inna kwestia, że Di Benedetto miał problemy zdrowotne. W związku z tym tak naprawdę nie dał trenerowi szansy, by rozważać częstsze korzystanie z jego usług. Niemcowi o włoskich korzeniach pozostała gra na poziomie trzecioligowym w rezerwach VfB Stuttgart. Tam regularnie zbiera minuty. Hoeness nie widzi dla niego miejsca w pierwszej drużynie. Jego kontrakt wygasa w czerwcu 2026 roku i… to właściwie tyle. Jasne jest, że w ciągu pół roku zmieni pracodawcę. Najprawdopodobniej latem. Nie można jednak wykluczyć, że już teraz dostanie zielone światło na zmianę klubu.
Czy to Lech Poznań będzie jego nowym zespołem? Wątpliwe, choć nie jest to wykluczone. Jeśli Kolejorz szuka zawodnika do rotacji — kogoś, kto może, ale nie musi być pierwszoplanową postacią — wybór 20-letniego Niemca wydaje się logiczny. Gdyby zawiódł, współpraca szybko zostałaby zakończona. Jeśli jednak w Wielkopolsce szukają konkretnego wzmocnienia pomocy „na tu i teraz”, postawienie na gracza, którego doświadczenie ogranicza się do trzeciej ligi niemieckiej, byłoby kuriozalnym pomysłem.
