Lech Poznań – jeden zaczyna rehabilitację, drugi wraca do łask, a trzeci jest blisko odejścia

Lisman, Ouma, Hoffman – trzy postacie z trzema różnymi historiami. Pierwsza, nie w smak Lechowi Poznań, będzie musiała długo pauzować. Druga w kolejności podpadła klubowi, ale stara się odbudować jego zaufanie. Trzecia natomiast już na pewno nie zagra w Niebiesko-Białej koszulce, szuka bowiem nowego pracodawcy.

Pierwszy z bohaterów miał odejść na wypożyczenie, ale teraz będzie się rehabilitować. Kornel Lisman był blisko przenosin do Polonii Warszawa. W obliczu powrotów bardziej doświadczonych skrzydłowych – Daniela Håkansa i Patrika Wålemarka – 19-letni piłkarz nie znalazłby sobie miejsca w zespole trenera Nielsa Frederiksena. Transfer czasowy posłużyłby mu jako szansa na złapanie rytmu meczowego na poziomie I Ligi, co pozwoliłoby na jego bardziej harmonijny rozwój.

REKLAMA

Szybko jednak okazało się, że Lisman nie będzie mógł sobie pograć ani w drużynie Kolejorza, ani w zespole Czarnych Koszul. Wszystko przez problemy z kolanem, a konkretnie z uszkodzeniem łąkotki. Zawodnik wyraził chęć przejścia operacji. Dziś Pozaniacy poinformowali, że skrzydłowy jest już po niej i od teraz rozpocznie rehabilitację. Przewidywany czas absencji? Około czterech miesięcy.

Piłkarze Lecha Poznań pracują – jeden nad sobą, drugi nad transferem

Timothy Ouma mocno rozczarował w minionej rundzie. Na boisku pokazywał pełne spektrum repertuaru piłkarskiego – od zagrań budzących podziw, po kiksy. Ponadto głośno było o nim poza boiskiem. Tu odnosimy się do historii związanej z jego opóźnionym powrotem do klubu. Początkowo wydawało się, że Kenijczyk zniknął jak kamfora po listopadowym zgrupowaniu reprezentacji. Potem jednak okazało się, że sprezentował sprzęt piłkarski swojemu byłemu klubowi, Eastleigh Youth FC.

Mówią, że nic dwa razy się nie zdarza, ale się mylą. Środkowy pomocnik bowiem wrócił z urlopu zimowego… spóźniony. Lech nie mógł postąpić inaczej, jak go ukarać.

Timothy zachował się niezgodnie z zasadami panującymi w drużynie, dlatego postanowiliśmy nie włączać go do kadry na obóz w Abu Zabi. Zostanie w kraju i będzie przygotowywał się do rundy wiosennej z rezerwami i tylko od jego postawy zależy, jaka przyszłość czeka go w naszym pierwszym zespole – tłumaczył trener Frederiksen, cytowany przez portal Sportowy Poznań.

Sportowy Poznań doniósł też, że ta bolesna sankcja wpłynęła na piłkarza. Ten we Wronkach ma pracować na pełnych obrotach. Jego postawa jest oceniana w klubie bardzo pozytywnie.

Natomiast Ian Hoffman, choćby nie wiadomo co, na kolejną szansę już nie zasłuży. Wspomniany portal poinformował, że prawy obrońca znajduje się obecnie w Norwegii. To nie efekt jego niesubordynacji, a rzecz ustalona z Poznaniakami. Zawodnik bowiem intensywnie poszukuje nowego pracodawcy. Najprawdopodobniej wróci do kraju, w którym występował.

Lech Poznań nie będzie za nim tęsknić. 24-letni Amerykanin trafił do niego w sierpniu 2024 roku. Od tamtej pory zagrał w nim tylko w trzech meczach, w tym w kompromitacji z Resovią Rzeszów w Pucharze Polski. Trzeba jednak zauważyć, że rundę wiosenną poprzedniego sezonu i rundę jesienną trwającego spędził na wypożyczeniu w norweskim Kristiansund BK.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    143,658FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ