Kontuzja Raphinhi to sztylet w serce Flicka

W towarzyskim meczu pomiędzy Brazylią a Francją Raphinha doznał kontuzji. Był to już czwarty uraz skrzydłowego Barcelony w tym sezonie. Badania w Brazylii wykazały uraz prawego uda. Brazylijczyka czeka co najmniej pięć tygodni przerwy. Tym samym opuści on między innymi oba starcia w Lidze Mistrzów z Atlético oraz potencjalny półfinał.

Poprzedni sezon Raphinha miał fenomenalny. Łącznie zdobył 38 bramek oraz zaliczył 27 asyst. Niestety ta kampania Brazylijczyka kosztowała wiele sił. Grał od deski do deski, co odbiło się na jego zdrowiu. Dodatkowo cały tamten sezon rozegrał bez ani jednej kontuzji.

REKLAMA

Stały schemat tego sezonu

Raphinha ma w tym sezonie bardzo nierówną formę, mocno przerywaną kontuzjami. Pierwsze problemy pojawiły się już we wrześniu. Brazylijczyk rozegrał świetny mecz z Valencią, po którym zaliczył kilka bardzo przeciętnych spotkań, a następnie doznał kontuzji w meczu z Realem Oviedo.

Skrzydłowy Barcelony wrócił do gry 22 listopada w spotkaniu z Athletikiem Bilbao. Potrzebował kilku meczów, aby złapać rytm, i dopiero od starcia z Deportivo Alavés wszedł na swój optymalny poziom.

Po Nowym Roku zaliczył bardzo udany Superpuchar Hiszpanii, w którym zdobył cztery bramki i zanotował jedną asystę. Tydzień później Raphinha doznał kolejnej kontuzji, która wykluczyła go z meczu z Realem Sociedad.

Następnie znów rozegrał kilka spotkań, po czym nabawił się kolejnego urazu w starciu z Elche. Po drodze miała miejsce jeszcze jedna kontuzja, po której wydawało się, że nastąpi przełom.

Ostatecznie jego prawdziwy szczyt formy przypadł na połowę marca. Właśnie wtedy rozegrał fantastyczne mecze z Sevillą oraz Newcastle. Gdy wydawało się, że wszystko w końcu wraca do normy, podczas towarzyskiego meczu reprezentacji Brazylii zawodnik Barcelony nabawił się jeszcze jednego urazu, który wyklucza go z najważniejszej części sezonu.

Nikt nie naciska jak Raphinha

Największym problemem Barcelony jest bez dwóch zdań lewa strona boiska. Na tej flance obecnie Barcelona nie posiada zawodnika, który mógłby wnieść taki wkład jak Raphinha. Marcus Rashford to zawodnik bardzo nieregularny, który oczywiście broni się liczbami, ale nie daje zespołowi tyle, co Brazylijczyk. Fundamentalnym założeniem taktyki Flicka jest dobrze skoordynowany pressing. Pod tym względem Anglik wypada bardzo słabo. Wiele razy w tym sezonie, pod nieobecność Raphinhi, rywale mieli autostradę na lewej stronie, ponieważ Alejandro Balde nie miał wsparcia ze strony Marcusa Rashforda.

Inną opcją może być przesunięcie João Cancelo wyżej, a na jego miejscu zagrałby właśnie Balde. Ze względu na dużo lepszy drybling Portugalczyka, ta opcja ma sporo argumentów. Jednak, podobnie jak w przypadku Rashforda, dużą zagadką pozostaje praca w obronie oraz efektywność pressingu.

Obecnie w kadrze, pod względem charakterologicznym i stylu gry, najbardziej zbliżonym zawodnikiem jest Fermín. Na przestrzeni tego sezonu Hiszpan znacząco poprawił drybling, a do tego wykonuje nieocenioną pracę w defensywie. Fizycznie jest niemal perfekcyjnie przygotowany, o czym świadczą jego częste skoki pressingowe oraz heatmapy. Oczywiście nie jest nominalnym skrzydłowym, ale jego predyspozycje powinny ułatwić mu grę na tej pozycji.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    145,775FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ