Działacze Radomiaka Radom ewidentnie nie znoszą nudy. W klubie ma zdaniem Szymona Janczyka z portalu Weszło.com dojść do kolejnej zmiany na ławce trenerskiej. Bruno Baltazara w swojej drugiej przygodzie z radomskim zespołem ma zastąpić szkoleniowiec, który w przeszłości w Polsce już pracował. Radomiak ma zacząć przygotowania do nowego sezonu już z nowym trenerem.
Radomiak Radom? Znowu od ściany do ściany
Fakty są takie, że Bruno Baltazar zapewnił utrzymanie Radomiakowi. Portugalczyk został zatrudniony w klubie w roli strażaka i trzeba jasno powiedzieć, że ze swojej roli wywiązał się bardzo dobrze. Pomógł zespołowi skończyć sezon na 10. miejscu w tabeli. Jednak plany co do jego przyszłości okazały się inne. W piątek portugalski szkoleniowiec pożegnał się z kibicami na swoich mediach społecznościowych, a według Szymona Janczyka w Radomiu już znaleziono kandydata. Ma nim zostać Tomasz Kaczmarek.
Zdaniem dziennikarza ma w klubie dojść do innych zmian w sztabie szkoleniowym. Były szkoleniowiec Lechii Gdańsk ma przyprowadzić ze sobą asystenta. Trenerzy bramkarzy, analitycy czy inni asystenci mają odpowiednio przychodzić i odchodzić. Jednym słowem wielki „misz-masz”, z którego nie wiadomo co na końcu powstanie. Kibice Radomiaka natomiast do takich rzeczy są przyzwyczajeni.
W tym klubie w kontekście trenerów dochodzi do tak ciągłych zmian, że już naprawdę one nikogo nie dziwią. Przecież Kaczmarek będzie czwartym trenerem radomskiego zespołu na przełomie niespełna roku. Henriques, Feio, Baltazar. Każdy z nich odbijał się od tego klubu z różnych przyczyn, jednak na końcu liczą się wyniki, które zdaniem działaczy są wciąż niezadowalające. Kaczmarek zatem wchodzi do bardzo nieprzyjemnego dla szkoleniowców środowiska. Pozostaje mu życzyć, by udało mu się to miejsce w pewnym sensie odczarować i by był w stanie popracować w Radomiu dłużej niż jeden cały sezon. Za marzenia przecież nie karzą…

