Kacper Tomasiak przyjechał na mistrzostwa świata juniorów do Lillehammer jako jeden z dwóch faworytów. Polak nie zawiódł i zdobył srebrny medal, stając się wicemistrzem świata. Po konkursie udało nam się zamienić parę zdań z trzykrotnym medalistą olimpijskim.
Tomasiak:-Skakałem co potrafię
–OLIWIER DEUTER: Gratuluję medalu. Jak ci się dzisiaj skakało?
-KACPER TOMASIAK: Myślę, że w porządku. Może nie idealnie ale na pewno bardzo dobrze.
–A czego dzisiaj zabrakło?
-Troszeczkę ten skok w drugiej serii nie był idealny, ale na pewno nie były to jakieś duże błędy, więc też nie jestem tym rozczarowany, tylko raczej jestem zadowolony z tych dzisiejszych skoków w końcowym rozrachunku.
–Te mistrzostwa tutaj w Lillehammer to była twoja docelowa impreza w tym roku, ale ty już zdążyłeś zdobyć trzy medale na IO. Czy te igrzyska pokrzyżowały ci jakoś przygotowania do tych mistrzostw?
-Raczej nie. Wydaje mi się, że podobnie do tego wszystkiego podchodziłem. Może w mediach była trochę większa taka nagonka na to, żeby zdobyć złoty medal, ale nie przejmowałem się tym aż tak bardzo. Skakałem po prostu to co potrafię
-A jak byś porównał te dwa sukcesy? Bo jednak medal IO to trochę inna waga niż mistrzostwa świata juniorów.
-Igrzyska na pewno były i dalej są ważniejsze. Na pewno tamte medale są bardziej istotne, ale ten konkurs dzisiaj też nie był bezwartościowy. Podchodziłem do niego na 100% i jestem zadowolony z tego medalu. Może nie aż tak bardzo jak na igrzyskach, ale na pewno jestem zadowolony.
Loty i nadchodzące zawody w Lahti
-Zbliżają się loty. Ciebie w Kulm i Oberstdorfie nie było bo trener uważał, że to jeszcze za wcześnie. Czy teraz czujesz się gotowy?
Na dobrą sprawę wcześniej już się czułem gotowy. Tylko nie wiedzieliśmy wtedy jak zareaguję po tych lotach na powrót na skocznię normalną. Zadecydowaliśmy, żeby jednak zadebiutować na lotach trochę później.
-Czyli w Vikersund cię prawdopodobnie zobaczymy?
-Myślę, że tak.
-A teraz jakie plany na weekend? Jaki jest cel na Lahti?
-Pod względem celów, to nie stawiam sobie konkretnych. Tak jak zazwyczaj po prostu być zadowolonym ze skoków, i tyle mi wystarczy.
