Wisła Płock na dniach potwierdzi finalizację transferu z udziałem Patryka Kuna, natomiast Płocczanie chcą wzmocnić się także na drugiej flance. Z informacji podanych przez Tomasza Włodarczyka na łamach serwisu Meczyki wynika, że Nafciarze są bliscy transferu z udziałem Zana Rogelja. Słoweniec oraz jego formalny pracodawca, belgijskie Charleroi, są dogadani z Wisłą w sprawie przenosin, a do dopięcia transakcji została jedynie zgoda miasta, które jest właścicielem klubu.
Wisła Płock poprzedni sezon PKO BP Ekstraklasy zakończyła na 8. lokacie z dorobkiem 46 punktów. Jednym z współautorów takiego zaskakująco dobrego wyniku beniaminka był Zan Rogelj. Słoweniec na Łukasiewicz trafił przed kampanią 2025/2026 na zasadzie wypożyczenia z belgijskiego Charleroi. 26-letni wahadłowy swoimi solidnymi występami szybko zyskał sympatię kibiców oraz sztabu, w związku z czym w Płocku chcieliby zatrzymać go na dłużej. Wiele wskazuje na to, że Nafciarzom się to uda, a Zan pozostanie w Polsce.
Zan Rogelj w ubiegłym sezonie rozegrał w trykocie Płocczan aż 27 spotkań, które okrasił 3 trafieniami oraz 2 decydującymi podaniami. 26-latek był podstawowym graczem swojej drużyny, a jego pozostanie w Wiśle zdecydowanie można traktować jako wzmocnienie przed zbliżającą się kampanią.
Jednak nie Motor Lublin
Niedawno na posadzie trenera w Wiśle Płock oraz Motorze Lublin doszło do interesujących zmian. Mariusz Misiura dołączył do projektu prowadzonego przez Zbigniewa Jakubasa, natomiast w Płocku zameldował się Adam Majewski. Jak się okazuje, Misiura w nowym klubie widziałby zawodnika, z którym pracował przez ostatni rok, Zana Rogelja. 26-letni zawodnik jest aktualnie bliżej pozostania w Petrze, zatem Lublinianie muszą dalej szukać wzmocnień po prawej stronie boiska. Ekipę Motorowców opuściło latem liczne grono piłkarzy, w związku z czym przed nimi intensywny czas penetracji rynku oraz finalizacji transferów.
Co ciekawe przenosiny Mariusza Misiury do Wisły Płock nie były jedynym transakcją przeprowadzoną pomiędzy tymi klubami. Na Mazowsze z Lublina trafił Michał Król, który nie przedłużył współpracy z Motorem.

