Anders Klynge został nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. 25-letni środkowy pomocnik przeniósł się na zasadzie transferu definitywnego z Bodø/Glimt i podpisał trzyletni kontrakt, obowiązujący do końca czerwca 2029 roku. Klub nie ujawnił warunków finansowych. Według ustaleń Weszło kwota podstawowa wynosi jednak 850 tysięcy euro, a zapisane w umowie bonusy za wyniki drużyny mogą podnieść ją do miliona euro.
Nawet bez uruchomienia dodatków jest to najdroższy zakup w historii Jagiellonii. Dotychczasowym rekordzistą pozostawał Kajetan Szmyt, sprowadzony zimą 2026 roku za około 700 tysięcy euro. Białostoczanie znali Klynge znacznie wcześniej. Obserwowali go już poprzedniego lata, lecz Duńczyk po wygaśnięciu kontraktu z Silkeborgiem wybrał ofertę mistrza Norwegii. Pobyt za kołem podbiegunowym nie przyniósł mu miejsca w podstawowym składzie. W ciągu trzynastu miesięcy Klynge rozegrał dla Bodø/Glimt 24 oficjalne spotkania, ale spędził na boisku łącznie zaledwie 457 minut. Aż 19 razy wchodził z ławki. W obecnym sezonie norweskiej ekstraklasy zanotował sześć występów i jedną bramkę, natomiast w Lidze Mistrzów pojawiał się wyłącznie na krótkie fragmenty meczów. Jagiellonia płaci więc rekordowe pieniądze nie za aktualną pozycję zawodnika, lecz za jakość, którą pokazywał wcześniej w Danii. Skoro wcześniej został zaszufladkowany jako potencjalnie wielkie wzmocnienie polskiego klubu, to Białostoczanie poszli za ciosem, gdy pojawiła się szansa na podjęcie współpracy.
Jagiellonia Białystok z odważnym wzmocnieniem
Czas spędzony w Bodø/Glimt nie był udany, znacznie więcej o jego możliwościach mówi jednak pięć sezonów w Silkeborgu. Klynge uzbierał tam 164 występy, 12 goli i 33 asysty. Wywalczył awans do duńskiej elity, zdobył brązowy medal mistrzostw kraju, a w 2024 roku sięgnął po Puchar Danii. W dwóch ostatnich sezonach Superligaen przed wyjazdem zanotował łącznie trzy bramki oraz 12 asyst. Duńczyk najlepiej czuje się jako ofensywnie usposobiona „ósemka”. Lubi uczestniczyć w rozegraniu, utrzymywać się przy piłce i przyspieszać akcje podaniem między liniami. Ma 175 centymetrów wzrostu, dlatego nie będzie pomocnikiem wygrywającym środek pola siłą. Jego zadaniem ma być zapewnienie drużynie większej swobody w budowaniu ataków oraz obsługiwanie zawodników ofensywnych. Ten profil odpowiada potrzebom zespołu po sprzedaży Bartosza Mazurka do Red Bulla Salzburg.
Klynge jest piątym letnim nabytkiem Jagiellonii. Wcześniej do Białegostoku trafili Michał Perchel, Rodrigo Conceição i Nik Prelec, a Jeremy Agbonifo został wypożyczony z RC Lens z opcją wykupu. Rekordowy transfer wyraźnie różni się jednak od wcześniejszych ruchów. Duńczyk nie został sprowadzony jako uzupełnienie kadry, lecz zawodnik, który po odzyskaniu rytmu ma przejąć ważną rolę w środku pola. To ruch z realnym ryzykiem, bo Klynge przez ponad rok grał bardzo mało. Jagiellonia zakłada jednak, że nie wynikało to ze spadku jego poziomu, lecz z wyjątkowo silnej konkurencji w Bodø/Glimt. Jeżeli Duńczyk wróci do dyspozycji z Silkeborga, rekordowy wydatek może szybko znaleźć sportowe uzasadnienie.



