29 strzelonych bramek w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy ma na swoim koncie wiceliderujący Górnik Zabrze. 6 z nich zdobył podstawowy napastnik, czyli Sondre Liseth, ale w zespole próżno szukać jakościowego dublera. Zabrzanie zimą poszli więc po napastnika i dzisiaj ogłosili, że na Roosevelta 81 trafił bułgarski piłkarz – Borislav Rupanov.
Wczoraj pisaliśmy już o zawodniku z Levskiego Sofia, gdy było wiadomo, że do sfinalizowania transferu brakuje przejścia testów medycznych. Dzięki oficjalnemu komunikatowi wiemy więcej. Borislav Rupanov podpisał kontrakt z zabrzańskim klubem do końca czerwca 2029 roku z opcją przedłużenia o kolejny rok.
Borislav Rupanov ściągnięty do rotacji
Bułgar ma bardzo dobre warunki fizyczne, bowiem mierzy prawie 1,90 m. 21-latek aktualnie reprezentuje barwy Lewskiego Sofia, z którym związany jest od 2022 roku. W rundzie jesiennej rozegrał 26 meczów, w których 4-krotnie posyłał futbolówkę do siatki oraz 3-krotnie asystował kolegom z drużyny. Razem ze swoim zespołem występuje na poziomie bułgarskiej ekstraklasy, w której zajmują miejsce lidera. W tym sezonie brali udział w kwalifikacjach do Ligi Konferencji, które zakończyli na ostatnim etapie, odpadając z holenderskim AZ Alkmaar – charakteryzowaliśmy wcześniej Bułgara.
Borislav Rupanov pod względem suchej liczby meczów ma się czym pochwalić, jednak spojrzenie na liczbę minut ten efekt trochę psuje. Po tym ruchu widać, że pion sportowy szukał zawodnika, który w przyszłości będzie mógł wejść w buty Sondre Lisetha, a na razie trochę go odciąży. Ściągnięci latem Gabriel Barbossa i Theodoros Tsirigotis Zabrza nie podbili, a Luka Zahović obniżył loty. Całej trójki wiosną najprawdopodobniej nie zobaczymy w grze śląskiego klubu, bowiem nie zostali uwzględnieni w kadrze na nadchodzące, tureckie zgrupowanie. Górnik Zabrze z jednej strony pilnie potrzebował wzmocnień ofensywy, z drugiej zdecydował się na czystkę, zwalniając miejsce nowemu napastnikowi. Czy młodzieżowy reprezentant Bułgarii temu zadaniu podoła? Trudno spekulować, gdyż zbyt obszernej próbki jego umiejętności nie przyszło nam zobaczyć. Jeśli będzie go trzeba rozpatrywać jako inwestycja w przyszłość, to jest większa szansa, że to wypali. Michał Siara przyznał, że nowy napastnik Górnika kosztował 150 tysięcy euro, więc nie jest to transfer dużego ryzyka finansowego. Gorzej, jeśli Liseth nie będzie zdolny do gry, a jego zastępca nie utrzyma poziomu…
