Zagłębie Lubin ma jedną z lepszych akademii w Polsce. Miedziowi wyróżniają się dużym procentem Polaków w kadrze pierwszego zespołu oraz największym procentem wychowanków. Już w poprzednim okienku spekulowano, że odejść może Cyprian Popielec, który wzbudzał zainteresowanie przede wszystkim Jagiellonii Białystok. Pół roku później mamy oficjalny komunikat, lecz nie o odejściu. Zawodnik parafował swoją umowę z klubem.
Kontrakt osiemnastolatka obowiązuje więc do końca sezonu 2026/2027, a Zagłębie zapewniło sobie zapis, który umożliwi automatyczne przedłużenie o rok. To ważna informacja, gdyż młody zawodnik jest na listach życzeń paru klubów w Polsce. Najwięcej mówiło się o wspomnianej już Jadze, która chętnie widziałaby u siebie ofensywnego piłkarza.
Cyprian Popielec zdecydował o swojej przyszłości
Lubinianie musieli działać względnie szybko. Nie dość, że inne kluby Ekstraklasy polowały na młodzieżowego reprezentanta Polski, to on sam trochę podgrzewał atmosferę. Podczas przerwy zimowej na Instagramie pojawiło się zdjęcie, na którym 18-latek trenuje wspólnie z byłym zawodnikiem Jagiellonii – Dominikiem Marczukiem. Co więcej, miał na sobie koszulkę… Legii Warszawa. Młody zawodnik szybko naprawił swój błąd, i aby uciąć spekulacje, przestał obserwować stołeczny klub w social mediach.
Podpisanie kontraktu z Zagłębiem Lubin zamyka potencjalną szansę na transfer. A przynajmniej na to, że Miedziowi nie zarobią na swoim zawodniku. Na ten moment Cyprian Popielec gra przede wszystkim w drugiej drużynie, ale ma za sobą debiut w seniorskiej ekipie. Co prawda symboliczny, bo Leszek Ojrzyński dał mu zaledwie minutę w wygranym 6:2 sierpniowym meczu z Lechią Gdańsk, ale patrząc na budowanie kadry Zagłębia, można przewidywać, że prędzej czy później 18-latek będzie dostawał więcej szans.
