Każdy kolejny dzień przynosi coraz trudniejsze wiadomości dla kibiców Cracovii. Jak donosi Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, Mikkel Maigaard szykuje się do odejścia z klubu. Jego nowym pracodawcą ma zostać Wieczysta Kraków, która skorzysta z wygasającego kontraktu Duńczyka. Pasy najwyraźniej nie zamierzają za wszelką cenę zatrzymywać 30-latka, zgadzając się na jego sprzedaż za 300 tysięcy euro.
Mikkel Maigaard jesienią rozegrał 18 z 18 możliwych spotkań w podstawowym składzie Pasów. W trzech ostatnich meczach zakładał opaskę kapitana. Czy miał prawo skorzystać z lepszej finansowo oferty? Jak najbardziej. Piłkarze przychodzą i odchodzą — futbol to ich zawód i sposób zarabiania na życie. Problem w tym, że Cracovia traci podstawowego gracza na chwilę przed wznowieniem sezonu.
Cracovia traci kapitana
Duńczyk rozegrał w barwach Cracovii 68 spotkań, był ważnym ogniwem drużyny i… odchodzi do pierwszej ligi? Z perspektywy kibica Pasów brzmi to kuriozalnie. Cracovia zmieniła prezesa, a o potencjalnych wzmocnieniach składu nic nie słychać. W mediach pojawiają się za to plotki o możliwych odejściach Oskara Wójcika czy Filipa Stojilkovicia. Oczywiście nikt nie odda ważnych graczy za bezcen. Ewidentnie psuje się jednak atmosfera, na którą tak długo pracowano przy Kałuży. Cracovia miała być nową siłą polskiej ligi — zespołem grającym nowoczesny futbol i mającym ambicje walki o czołowe lokaty PKO BP Ekstraklasy. Obecnie nikt nie wie, w jakim kierunku zmierza klub.
Luka Elsner ma twardy orzech do zgryzienia i nie można się dziwić, jeśli pojawią się u niego wątpliwości, czy nadal chce firmować krakowski projekt. Brakuje klarownych odpowiedzi oraz gestów pokazujących aspiracje klubu. Cracovia dostaje kolejne ciosy i nie odpowiada — chociażby dokonując znaczącego wzmocnienia składu albo przedłużając umowę z którymś z ważnych graczy. Quo vadis, Cracovio?
