Claude Goncalves od przejęcia Legii przez Marka Papszuna nie otrzymuje minut w barwach stołecznego klubu. Papszun przekazał do mediów, że Portugalczyk otrzymał zgodę na odejście z Legii, a swoje zainteresowanie według Kamila Bętkowskiego wyraża Arka Gdynia.
Arkowcy tak jak Legia walczą obecnie o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie, a ściągnięcie takiego zawodnika, jakim jest Goncalves, na pewno byłoby sporym wzmocnieniem dla klubu z trójmiasta. Według Bętkowskiego na razie ma to jednak być jedynie wypożyczenie.
Portugalczyk w poszukiwaniu minut. Na ratunek Arka?
Claude Goncalves trafił do Legii w 2024 roku za ponad milion euro. W tym sezonie w Ekstraklasie zaliczył jednak tylko siedem występów, w których zanotował jedną asystę. Wcześniej reprezentował Ajaccio, Tondela, Gil Vicente czy bułgarski Ludogorets, skąd właśnie trafił do Warszawy. To właśnie w Bułgarii Claude miał swoje najlepsze lata. Został tam trzykrotnym mistrzem Bułgarii i w sezonie 2022/2023 wygrał puchar Bułgarii. W Legii jednak przyszłości dla niego jak na razie nie ma, gdyż w czterech ostatnich spotkaniach nie było go nawet w kadrze meczowej. O tym, że zawodnik ma wolną rękę do odejścia z Warszawy, poinformował sam Marek Papszun:
Sytuacja Claude’a jest trudna. Mamy nadmiar środkowych pomocników i na dziś trudno mu będzie wywalczyć miejsce. Gramy na jednym froncie i na niektórych pozycjach mamy zbyt wielu graczy. Zmieniliśmy system gry i funkcjonowanie pewnych zawodników na boisku. Claude ma wolną rękę, może znaleźć sobie nowy klub – powiedział w styczniu Marek Papszun.
Czy Goncalves trafi do Arki? Na pewno dla zespołu z Gdyni byłby to ważny transfer w kontekście utrzymania w Ekstraklasie. 31-letni Portugalczyk ma spore doświadczenie i byłby prawdopodobnie ważnym elementem w układance Dawida Szwargi. Sam zawodnik też by na tym zyskał, gdyż w ostatnim czasie brakuje mu minut. Minut, które w Arce prawdopodobnie by otrzymał. A czy ten transfer dojdzie do skutku? Pozostaje uzbroić się w cierpliwość, a czas pokaże.
