Austria – Bundesligowa przeciętność czy coś więcej?

Największe sukcesy reprezentacji Austrii w piłce nożnej to drugie miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie w 1936 roku i brązowy medal podczas światowego czempionatu rozgrywanego w Szwajcarii 18 lat później. Młodsze pokolenie Austriaków nie pamięta żadnych większych sukcesów swoich rodaków. Dość powiedzieć, że ostatni raz na mundialu Austria grała jeszcze w dwudziestym wieku, a na awans do fazy pucharowej na wielkim turnieju czekają już prawie 40 lat. Patrząc na obecny potencjał kadry prowadzonej przez Franco Fodę możemy zapytać: kiedy, jak nie teraz?

Austria na EURO 2016

Takie samo pytanie w kraju zadawali sobie już 5 lat temu. I wówczas mieli ku temu uzasadnione przesłanki. W końcu Austria w grupie eliminacyjnej zdeklasowała rywali zdobywając 28 punktów na 30 możliwych. Bilans 9-1-0. Czego chcieć więcej? Ano łatwej grupy już na Mistrzostwach Europy. I tak też się stało. Portugalia, Węgry i Islandia to teoretycznie miała być łatwa grupa. Jednakże, przypadek Das Teamu na EURO we Francji przypomina nam, aby nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków po wynikach w eliminacjach. Austriacy zdobyli tylko 1 punkt i z podkulonym ogonem wrócili do domu. Następnie reprezentacja zawiodła w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata, a po ich zakończeniu nastąpiła zmiana na stołku selekcjonera. Po sześciu latach pracy Szwajcara Marcela Kollera zastąpił Niemiec Franco Foda.

Droga do EURO 2020

Nowy selekcjoner miał mnóstwo czasu na poznanie zespołu, eksperymenty i przygotowanie go do walki o udział w Mistrzostwach Europy. Najpierw w postaci siedmiu meczów towarzyskich, a jeśli to nie wystarczyło to Ligę Narodów można było potraktować jako poligon doświadczalny. Eliminacje do EURO Austria zaczęła jednak od falstartu w postaci dwóch porażek z Polską i Izraelem na marcowym zgrupowaniu. Potem było już tylko lepiej. 6 zwycięstw oraz remis w następnych 7 meczach i porażka z Łotwą, kiedy mieli już zapewniony awans. Po lockdownie zespół Franco Fody potwierdził dobrą dyspozycję wygrywając swoją grupę Ligi Narodów w dywizji B.

Niemniej jednak, w tym czasie Austria nie mierzyła się z bardzo wymagającymi przeciwnikami. Z ich grupy Ligi Narodów ani Rumunia, ani Norwegia, ani Irlandia Północna nie pojadą na EURO. Zasadne więc staje się pytanie, czy postęp w grze kadry rzeczywiście jest tak znaczący, jak można by to ocenić sugerując się wynikami. – Myślę, że gdy spojrzy się na rywali, z którymi grała Austria, to nie ma sensu mówić o jakiejś wielkiej poprawie, a jedynie o graniu na miarę potencjału. – przekonuje założyciel konta Austriacka Piłka na Twitterze.

Nasz rozmówca uważa, że brak awansu na EURO byłby sporym rozczarowaniem. – Pierwszy mecz eliminacji z Polską był starciem równych sobie reprezentacji z dwoma trenerami, których zadowalał remis. Los tak chciał, że szczęście uśmiechnęło się do Biało-Czerwonych i to oni wywieźli trzy punkty z Ernst-Happel Stadion, jak i jeden punkt ze spotkania w Warszawie. Porażka z Izraelem natomiast była po prostu blamażem – co do tego nie można mieć żadnych wątpliwości. Całe szczęście podopieczni Franco Fody uniknęli kompromitacji i dość pewnie awansowali najpierw na EURO, a potem do grupy A Ligi Narodów.

Przewidywany skład reprezentacji Austrii na EURO

Franco Foda jest podobny do… Jerzego Brzęczka

Czego możemy oczekiwać na Mistrzostwach Europy po Austrii? O ile Austria przyzwyczaiła nas do zwycięstw z reprezentacjami o klasie pokroju Macedonii Północnej, z którą zmierzy się w fazie grupowej EURO 2020, o tyle ciężko wyrokować, co stanie się z Holandią i Ukrainą, znacznie silniejszymi zespołami. Najmocniejszym rywalem była Dania w eliminacjach do MŚ 2022 na ostatnim zgrupowaniu, która udzieliła Austriakom solidnej lekcji futbolu ogrywając ich 4:0.

– Nie oczekuję korzystnego wyniku dla Austrii w meczu z mocnym rywalem. – mówi nasz ekspert od austriackiej piłki. I dla lepszego zobrazowania tematu porównuje Franco Fodę do Jerzego Brzęczka. – Foda pod tym względem przypomina trochę Brzęczka – stara się zremisować lub przegrać jak najmniejszym kosztem, co czasami mu się nie udaje (na przykład wspomniane ostatnie spotkanie z Danią). Jeśli Austria wygra z Holandią, a nawet z nią zremisuje, będę niesamowicie zaskoczony. – kończy.

Lider – David Alaba

Najlepszym piłkarzem reprezentacji Austrii bez wątpienia jest David Alaba. Jego uniwersalność i wszechstronność sprawia, że selekcjoner nie ogranicza jego roli tylko do defensywy i często ustawia go wyżej. Piłkarz Bayernu w kadrze jest rzucany po różnych pozycjach. – W ważniejszych meczach Alaba dawniej grał jako środkowy pomocnik, lecz ostatnio przestawiony został na lewą pomoc, czasami nawet gra jako skrzydłowy. Powód jest prosty – David jest dużo ważniejszy dla reprezentacji w kreowaniu akcji ofensywnych niż w bronieniu. Szczególnie że na lewej oraz środkowej obronie Austria ma naprawdę solidnych graczy, jak chociażby Andreas Ulmer z RB Salzburg czy Aleksandar Dragović z Bayeru Leverkusen. – zaznacza nasz rozmówca. I wskazuje na jakiej pozycji jego zdaniem Alaba daje drużynie najwięcej. – Według mnie to właśnie lewa pomoc jest idealną pozycją dla Alaby, może on bowiem dawać znacznie więcej formacji ofensywnej Das Team, jednocześnie nie zaniedbując defensywy.

Na kogo jeszcze warto zwrócić uwagę? Admin konta Austriacka Piłka wyróżnia przede wszystkim perspektywicznych piłkarzy z Bundesligi. – Główne role u Franco Fody powinni odgrywać piłkarze niemieckiej Bundesligi. 21-letni Christoph Baumgartner z Hoffenheim, 23-letni Sasa Kalajdzić ze Stuttgartu oraz 23-letni Xaver Schlager z VfL Wolfsburg. Wszyscy są młodymi, ekscytującymi zawodnikami po naprawdę dobrych sezonach w barwach klubowych. Niewątpliwie będzie im zależało na tym, by dobrze pokazać się na EURO.

Patrząc na liczby rzuca nam się w oczy dorobek napastnika Sasy Kalajdzicia w Stuttgarcie. 16 bramek i 6 asyst na poziomie Bundesligi robi wrażenie.

Cel – awans do fazy pucharowej

Jak już zostało wspomniane na początku tekstu. Na awans do fazy pucharowej w wielkim turnieju Das Team czeka już prawie 40 lat. Na EURO zawsze kończyli swoją przygodę na fazie grupowej. Grupa z Holandią, Ukrainą i Macedonią Północną nie jest przeszkodą nie do przeskoczenia. Trzecie miejsce, które też przecież może zapewnić wyjście z grupy nie powinno być żadnym problemem.

Austria to ciekawy zespół oparty na piłkarzach w sile wieku regularnie grających w Bundeslidze. Bez większych nazwisk (oprócz Alaby), ale za to z wieloma ponadprzeciętnymi piłkarzami. A to wystarcza, aby sądzić, że mają podstawy, aby utrzeć nosa kilku reprezentacjom na EURO. Nasz ekspert od austriackiej piłki jednak nieco studzi optymizm. – Według mnie, wyjście z grupy jest obowiązkiem dla Austrii, choć bardziej spodziewam się awansu boczną furtką, z trzeciego miejsca, aniżeli zajęcia którejś z dwóch czołowych pozycji w grupie. Dalej jednak nie jestem już taki pewny. Może się okazać, że 1/8 finału to szczyt możliwości Austriaków. Jeśli nie, to ćwierćfinał zdecydowanie będzie sufitem. Ta reprezentacja jest niestety za słaba, by myśleć realnie o wyższych celach. – puentuje nasz rozmówca.

Obserwuj autora na Twitterze i Facebooku

REKLAMA
Paweł
Paweł
W szeregach Mistrzów od czerwca 2019. Najczęściej piszę o Premier League, ale od czasu do czasu staram się też podejmować inne tematy. Fan Arsenalu. Burnley - Watford to najlepszy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
PODOBNE
REKLAMA
101,890FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ