Zakończyło się już wielkoszlemowe Australian Open. Turniej dziwny, turniej, w którym praktycznie do samego końca nic się nie działo, ale jak już zaczęło się dziać, to byliśmy świadkami istnego roller-coastera. Szalone półfinały, a następnie historyczny finał, zwieńczony triumfem najlepszego tenisisty na świecie – Carlosa Alcaraza, który to pokonując wielkiego, jeśli nie największego mistrza wszechczasów – Novaka Djokovica skompletował wszystkie wielkoszlemowe imprezy i to w wieku zaledwie 22. lat.
Od razu po zakończeniu pojedynków półfinałowych wiadomo było, że decydujące starcie w Melbourne będzie miało dla obu finalistów wyjątkową wartość. Dla Djokovica była to duża szansa na zdobycie rekordowego 25. tytułu Wielkiego Szlema. Dla Alcaraza zaś finał ten był okazją do wygrania ostatniego turnieju wielkoszlemowego, którego brakowało mu, aby zapisać na swoim koncie tak zwanego Karierowego Wielkiego Szlema, czyli zwycięstwa w Australian Open, Roland Garros, Wimbledonie i US Open na przestrzeni całej zawodowej kariery. Dotychczas wygrywał każdy pozostały turniej dwukrotnie, dlatego już za rok stanie przed szansą na podwojenie tego osiągnięcia, co dotychczas udało się jedynie jego wielkiemu rodakowi: Rafaelowi Nadalowi, jego wczorajszemu rywalowi – Novakowi Djokvicowi oraz wcześniej Rodowi Laverowi i Royowi Emersonowi.
Na ten moment jednak Hiszpan został najmłodszym tenisistą w historii, który dokonał tej sztuki pojedynczo, odbierając tym samym rekord Rafie. Został również najmłodszym zawodnikiem, który wygrywał aż siedem turniejów wielkoszlemowych. W wieku 22 lat i dziewięciu miesięcy dwukrotnie wygrywał French Open, Wimbledon i US Open, a teraz dołożył do tego tytuł Australian Open.
Dla porównania, członkowie “Wielkiej Trójki” zdobywali siódmy wielkoszlemowy triumf w wieku kolejno: 24. lat (Nadal), 24. lat i pięciu miesięcy (Federer) oraz 27. lat i miesiąca (Djokovic).
Jeszcze więcej rekordów
Dzięki wczorajszemu triumfowi Carlitos Alcaraz jest już ósmy na liście wszechczasów, jeśli chodzi o wygrane imprezy Wielkiego Szlema. Przed nim znajduje się jeszcze tylko “Wielka Trójka”, Pete Sampras, Bjorn Borg, Jimmy Connors, Andre Agassi i Ivan Lendl. Natomiast tyle samo tytułów, co Hiszpan mają John McEnroe oraz Mats Wilander.
Lider rankingu został także pierwszym w historii tenisistą, który znalazł sposób na Novaka Djokovica w finale Australian Open. Dotychczas Serb notował w decydujących meczach w Melbourne 100% skuteczność, ale teraz, w wieku 38 lat w końcu musiał uznać wyższość młodego mistrza.
Ciekawostką może być też, że Alcaraz podobnie jak Nadal, Federer i jego największy rywal – Jannik Sinner wygrał australijskiego szlema w dokładnie piątej próbie i dokładnie w wieku 22. lat. A w drodze do każdego swojego tytułu w szlemie pokonywał Novaka, Jannika albo obu. W 2022 roku w US Open był to Sinner, Wimbledon 2023 Djokovic, Roland Garros 2024 Sinner, Wimbledon 2024 Djokovic, Roland Garros 2025 Sinner, US Open 2025 Sinner i Djokovic i tegoroczne Australian Open – Djokovic.
Tenisista z Półwyspu Iberyjskiego został także zawodnikiem z najkrótszym odstępem czasu pomiędzy wygraniem pierwszego turnieju Wielkiego Szlema a skompletowaniem Karierowego Szlema. Czas ten wynosił zaledwie 3 lata i 154 dni, a u drogiego w tej statystyce Nadala było to prawie dwa lata więcej – 5 lat i 98 dni.
Czy Alcaraz będzie najlepszy w historii?
Aktualnie Hiszpan ma na swoim koncie aż 13 650 punktów w rankingu ATP i jeszcze przez dziewięć tygodni ma zagwarantowaną pozycję lidera. Licząc od 2009 roku jest to trzeci największy dorobek punktowy, zaraz za absolutnie nieprzebijalnym rekordem Novaka Djokovica z 2016 roku (16 950) oraz niezwykłym dokonaniu Rafaela Nadala, kiedy to zgromadził przy swoim nazwisku 15 650 punktów.
W tak młodym wieku (22 lata) żaden z przedstawicieli “Wielkiej Trójki” nie miał wygranych tylu wielkoszlemowych turniejów, co właśnie Carlos Alcaraz (Nadal – 5, Federer, Djokovic – 1) dlatego fani z całego świata zaczynają już snuć teorie o tym, że może on ich przeskoczyć i odebrać rekordy w Wielkim Szlemie. Jeszcze dwa lata temu wydawało się, że liczba 24. takich tytułów pozostanie najlepszym wynikiem przez dziesiątki najbliższych lat, ale teraz – po wiktorii Alcaraza w Melbourne mamy prawo podejrzewać, że on tę barierę przebije i zostanie najbardziej utytułowanym zawodnikiem w historii.
AND WE DID IT!!! ❤️ pic.twitter.com/V1cjC20T4V
— Carlos Alcaraz (@carlosalcaraz) February 1, 2026
Bez żadnej słabości
Na razie poza Jannikiem Sinnerem praktycznie nie ma z kim rywalizować, zatem jeśli tak pozostanie, to panowie będą dzielić między siebie najważniejsze turnieje przez wiele lat. A to przełoży się na kosmiczne liczby, które mogą już stanowić poważne zagrożenie dla rekordów wyśrubowanych przez ostatnie dekady przez Federera, Nadala i Djokovica.
Serb oczywiście będzie jeszcze szukał swoich szans na 25. wielkoszlemowy triumf, ale czas ucieka, a z każdym kolejnym turniejem może być o to coraz trudniej. Jak sam wczoraj przyznał: był już o krok bliżej w stosunku do ubiegłego roku, pokonał Sinnera, ale to wciąż za mało. Nie znalazł sposobu na Alcaraza i być może już nigdy nie będzie miał okazji z nim wygrać. Hiszpan bowiem jest obecnie w tak niesamowitej dyspozycji, że trudno wyobrazić sobie, żeby ktoś poza Sinnerem mógł mu zagrozić. Jego odporność psychiczna w trudnych momentach jest nieporównywalnie lepsza niż każdego spośród nowego pokolenia tenisistów, a przecież to liczy się najbardziej. Bez tego nawet dobrzy gracze potrafią kończyć kariery bez największych sukcesów. Ich gra bowiem wygląda bardzo dobrze i solidnie, ale nie umieją zastosować jej w najważniejszych pojedynkach (np. Alexander Zverev).
CARLOS ALCARAZ HAS COMPLETED THE CAREER GRAND SLAM AT 22 YEARS OLD 🏆
— ESPN (@espn) February 1, 2026
He becomes the youngest men's player in tennis history to complete the feat ✨ pic.twitter.com/EIJT16Ro0K
U lidera światowego rankingu nie widać takiej słabości i jeżeli tylko zdrowie mu pozwoli, to uważam, że zostanie największym zawodnikiem w historii dyscypliny. Już teraz, wieku 22. lat osiągnął praktycznie wszystko. Strach zatem pomyśleć, co będzie się działo w najbliższej przyszłości.
Carlos Alcaraz – Novak Djokovic – 2:6, 6:2, 6:3, 7:5
