Australian Open: Alcaraz, Djokovic i inni. Zaczynamy ćwierćfinały!

Już dzisiejszej nocy rozpoczną się decydujące mecze tegorocznej edycji Australian Open. Przed nami niesamowicie zapowiadające się pojedynki z udziałem najlepszych tenisistów na świecie. Na kortach w Melbourne będziemy mogli oglądać siedmiu zawodników z najlepszej dziesiątki światowego rankingu oraz niespodziankę turnieju – młodego Amerykanina Learnera Tiena. 

Po raz jedenasty w Erze Open w ćwierćfinałach imprezy Wielkiego Szlema spotka się siedmiu spośród ośmiu najwyżej rozstawionych tenisistów. Poprzednio taka sytuacja miała miejsce podczas Roland Garros w 2017 roku. Nigdy natomiast nie doszło do tego, by cała ósemka najlepszych zawodników w danym turnieju wielkoszlemowym doszła do fazy ćwierćfinałowej. 

REKLAMA

W tym sezonie jedynym graczem z tego elitarnego grona, który pożegnał się z Australian Open już wcześniej był kontuzjowany Felix Auger-Aliassime (7). W pierwszej rundzie bowiem poddał spotkanie z Portugalczykiem – Nuno Borgesem. 

Oznacza to, że czekają nas najlepsze z możliwych pary ćwierćfinałowe, na które z pewnością czekają wszyscy kibice na całym świecie. Po bardzo jednostronnych meczach 1/8 finału, w których to były praktycznie same “trzysetówki” (tylko Ruud z Sheltonem zagrali cztery sety), a jeden mecz nawet się nie odbył (walkower Mensika) w końcu liczymy na ciekawe, pełne emocji i dramaturgii starcia. 

Kto zagra o półfinały? 

Jako pierwszy (około 3:30 w nocy naszego czasu) na Rod Laver Arena pojawi się rozstawiony z “trójką” Alexander Zverev. Jego rywalem będzie najniżej notowany tenisista z całego grona ćwierćfinalistów i bez wątpienia największa niespodzianka imprezy – Learner Tien. 

W drodze do tego spotkania młody Amerykanin pokonywał między innymi Danila Medvedeva, czy wspominanego już wcześniej Nuno Borgesa. Zverev natomiast wygrywał z takimi tenisistami jak: Cameron Norrie, czy Francisco Cerundolo. 

Obaj panowie spotykali się w przeszłości dwa razy, a ich bilans bezpośrednich pojedynków to 1-1. Faworytem tego amerykańsko-niemieckiego spotkania jest oczywiście Sascha Zverev, ale moim zdaniem Learner Tien wcale nie będzie dla niego łatwym rywalem i patrząc na historię niektórych wielkoszlemowych meczów Niemca, może się to skończyć niespodzianką. 

W sesji nocnej natomiast, czyli około 11:00 czasu polskiego będziemy mogli oglądać lidera światowego rankingu – Carlosa Alcaraza, który podejmie ulubieńca lokalnych kibiców – Alexa De Minaura. Hiszpan bez straty seta przeszedł przez cztery pierwsze rundy i wydaje się, że będzie dla Australijczyka niesamowicie trudny do pokonania. Prezentuje w turnieju fantastyczną formę i jak na razie nie widać u niego żadnych słabości. 

De Minaur zaś stracił jednego seta – z Serbem Hamadem Medjedovicem, ale poza tym również wyglądał w tym tygodniu bardzo dobrze. Niesamowicie łatwo pokonał świetnie grającego w ostatnim czasie Alexandra Bublika, w pojedynku, który przez wielu zapowiadany był jako hit pośród meczów 1/8 finału. 

Z Carlitosem Alcarazem natomiast Alex nie wygrał jeszcze nigdy. Mimo, że cztery lata temu w Barcelonie był o krok od zwycięstwa (miał dwie piłki meczowe), to jednak nie był w stanie postawić kropki nad “i”, przez co wciąż czeka na premierowe zwycięstwo nad Hiszpanem. 

REKLAMA

Trybuny mogą być dla niego w tym meczu pomocne, ale czy to wystarczy, by dodać mu otuchy i sprawić, że w końcu pokona lidera światowego tenisa? 

10-krotny mistrz w akcji 

Podobne emocje zapowiadają się w środę, kiedy to na kortach Melbourne Park pojawi się 24-krotny triumfator turniejów wielkoszlemowych – Novak Djokovic. Jego rywalem będzie Lorenzo Musetti, który w świetnym stylu pokonał dzisiaj światową “dziewiątkę”: Taylora Fritza. Nole natomiast miał kilka dni odpoczynku, ponieważ Jakub Mensik, z którym miał grać w 1/8 finału wycofał się z imprezy z powodu kontuzji. 

Z Musettim Serb rywalizował w przeszłości dziesięciokrotnie i tylko raz schodził z kortu pokonany. Pozostałe dziewięć razy wygrywał, tocząc z Włochem czasami naprawdę niezwykłe boje. Tak było na przykład w Roland Garros w 2021, 2024 roku, czy ostatnio podczas finału turnieju ATP 250 w Atenach. Panowie dawali pokaz kapitalnej gry, jednak zawsze z tych zaciętych pojedynków to Djokovic wychodził jako zwycięzca.  

Czy tym razem będzie inaczej? Trudno w to uwierzyć, szczególnie patrząc na to, jak precyzyjny i skuteczny jest w tym sezonie Serb. Ale prawda też jest taka, że Musetti będzie dla niego dopiero pierwszym poważnym sprawdzianem, ponieważ wszyscy trzej tenisiści, których Nole pokonywał w tegorocznej edycji Australian Open notowani byli poza najlepszą 70. Rankingu ATP. 

Powtórka sprzed roku 

Ostatnim ćwierćfinałem będzie mecz pomiędzy wiceliderem światowego rankingu i obrońcą tytułu – Jannikiem Sinnerem a rozstawionym z “siódemką” – Benem Sheltonem. W drodze do tej decydującej fazy turnieju panowie tracili po jednym secie: Włoch z Amerykaninem Eliotem Spizzirrim, a jego przeciwnik z Norwegiem Casperem Ruudem. 

Obaj panowie mieli już okazję mierzyć się w australijskim szlemie. Było to rok temu, wtedy w półfinale lepszy okazał się Sinner, który w trzech setach pokonał Sheltona i awansował do swojego drugiego finału w Melbourne z rzędu. Poza tym Włoch jeszcze osiem razy wygrywał z Amerykaninem, notując przy tym zaledwie jedną porażkę – w ich pierwszym spotkaniu w 2023 roku. 

Niekwestionowanym faworytem tego włosko-amerykańskiego starcia będzie Jannik Sinner, który przez ostatnie lata przyzwyczaił nas do swojej niezwykłej regularności i konsekwencji w najważniejszych światowych turniejach. Dla Sheltona natomiast będzie to okazja na wyrównanie swojego najlepszego wielkoszlemowego wyniku. Dotychczas występował w półfinałach właśnie rok temu w Melbourne oraz przed trzema laty w Nowym Jorku. Zadanie jest dla niego naprawdę trudne, ale czy właśnie nie dlatego gra się w Wielkim Szlemie? Miejmy nadzieję, że da z siebie wszystko i razem z Włochem zaserwują nam niezapomniane tenisowe widowisko, grając przynajmniej cztery sety. 

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    143,903FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ