A jednak! Legia Warszawa zdecydowana na rozstanie

Legia Warszawa szykuje się na ważną zmianę. Z końcem lutego z klubem ma pożegnać się Marek Śledź – człowiek, który od lipca 2022 roku odpowiadał za funkcjonowanie akademii i był jedną z kluczowych postaci w całym pionie szkolenia. To ruch, który w pierwszej chwili może zaskakiwać. Mówimy bowiem o specjaliście z dużym doświadczeniem i rozpoznawalnym nazwiskiem. Śledź przez lata budował markę w Polsce jako „fachowiec od młodzieży”. Pracował w Lechu Poznań, później w Miedzi Legnica i Rakowie Częstochowa. W końcu trafił na Łazienkowską. W Legii miał uporządkować system, pospinać ścieżki rozwoju, nadać temu spójny kierunek. Dlaczego teraz „musi” odejść?

Marek Śledź opuści Legię w ciekawym momencie. W środę młodzież Legii sprawiła kibicom niespodziankę, wygrywając z Ajaksem 2:1. Awansowała tym samym do 1/8 finału Młodzieżowej Ligi Mistrzów. To niewątpliwie spory sukces. Wpływ na wynik miał także szef klubowej akademii. Dlaczego w ogóle dochodzi do rozstania? W kuluarach od dawna spekulowano o tarciach personalnych. Mówi się także o tym, że w Legii inaczej wyobrażano sobie współpracę pionu młodzieżowego z pierwszą drużyną.

REKLAMA

Wątek, który przewija się najczęściej, to relacja z Markiem Papszunem – nowym trenerem pierwszego zespołu. Obaj panowie znają się z Rakowa, ale ich relacja podobno nie była tam najprzyjemniejsza.

Papszun ma być zwolennikiem twardego rozliczania akademii z „produktu końcowego”, czyli zawodników gotowych do wejścia do szatni jedynki tu i teraz. A tutaj Legia – jak większość polskich klubów – od lat ma problem. Zdolni chłopcy są, wyniki w młodzieży bywają niezłe, ale przeskok do Ekstraklasy wciąż przypomina skok o tyczce… bez tyczki. W momencie zatrudnienia Marka Papszuna spekulowano, że czas Marka Śledzia dobiega końca. Teraz Marek Wawrzynowski z „Przeglądu Sportowego Onet” informuje, że nieuniknione rzeczywiście będzie miało miejsce.

Co dalej z akademią?

Legia musi znaleźć następcę szybko, bo w szkoleniu młodzieży najgorszy jest brak ciągłości. Mówi się o kilku kandydatach z różnych stron. Przewijają się nazwiska ludzi związanych z mazowieckim środowiskiem piłkarskim. Są osoby z innych akademii, są też wewnętrzne opcje. W tym kontekście zastępca Śledzia ma być naturalnym kandydatem, jeśli klub zdecyduje się na płynne przejęcie projektu bez rewolucji. A sam Śledź? Tu też krążą scenariusze, w których miałby zostać w regionie i wejść w rolę bardziej zarządczą. Na przykład w Pogoni Grodzisk Mazowiecki. To kierunek logiczny. Zna środowisko, ma już wypracowane kontakty, a klub partnerski Legii w naturalny sposób stał się częścią tej układanki.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    144,247FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ