Aston Villa 2:1 Nottingham Forest – WNIOSKI

Starcie między Aston Villą a Nottingham Forest można określić jako pojedynek największych sensacji minionej i obecnej kampanii Premier League. The Villans walczą nie tylko o powtórzenie sukcesu z poprzedniego sezonu, bo wciąż są w grze również w Lidze Mistrzów i FA Cup. Z kolei Tricky Trees w końcówce rozgrywek skupiają się już tylko na tym, by skończyć jak najwyżej w tabeli Premier League i zagwarantować sobie powrót po latach do Champions League. I chociaż drużyna prowadzona przez Nuno Espirito Santo w XXI wieku jeszcze nie wygrała na Villa Park, to było wiadomo, że tego wieczoru żaden piłkarz nie będzie odstawiać nogi. Jednak takiego spektaklu jaki otrzymaliśmy, nie spodziewał się chyba nikt.

Villa w końcu ma odpowiednio szeroką kadrę, by łączyć rozgrywki ligowe z grą w Europie

Ze składu, który w środku tygodnia pokonał Brighton 3-0, Unai Emery wymienił aż 8 nazwisk. Ostali się jedynie Emiliano Martinez, Youri Tielemans i Morgan Rogers, czyli najważniejsi żołnierze baskijskiego szkoleniowca. Mimo to pierwszy kwadrans w wykonaniu gospodarzy tego spotkania wyglądał jak ich najlepsze 15 minut w tej kampanii. Tyle wystarczyło, by niczym doświadczony bokser, zadać Nottingham dwa błyskawiczne ciosy i postawić własne warunki na pozostałą część spotkania.

Gra pozycyjna wcale nie taka straszna dla Nottingham Forest

Fantastyczna kampania Tricky Trees ma bardzo prosty fundament: szczelna defensywa w niskiej obronie i błyskawiczne, skuteczne kontry. By nie pozwolić Forest na taką grę w teorii wystarczy strzelić pierwszego gola i oddać im piłkę. Jednak w praktyce to dużo trudniejsza sztuka. Podopieczni Espirito Santo rzadko kiedy muszą gonić wynik. Na Villa Park mieli do tego okazję i zdecydowanie zaimponowali, zupełnie spychając Villę pod własną połowę na początku drugiej połowy. Między 45′ a 60′ gospodarze nie oddali ani jednego strzału, natomiast goście robili to aż 7 razy. Jedną z tych prób na gola kontaktowego zamienił Jota Silva, pieczętując dominację swojego zespołu w tym fragmencie gry.

Natychmiast zareagował na to zmianami Emery, co ponownie zmieniło tempo spotkania, ale na boisku dalej iskrzyło. Nottingham wciąż potrafiło kreować sobie groźne szanse, co warto szczególnie docenić, biorąc pod uwagę nieobecność Chrisa Wooda, na którym zespół najczęściej opierał swoje ataki. Ostatecznie nie zremisowali tylko przez odrobinę pecha. W końcówce Emiliano Martinez dwoił się i troił broniąc groźne próby rywali, a w doliczonym czasie gry Murillo oddał potężny strzał z dystansu, który zatrzymał się na poprzeczce.

Morgan Rogers grałby w pierwszym składzie każdego zespołu w Premier League

Anglik tego wieczoru popisał się kolejnym trafieniem i do spółki z Donyellem Malenem dał swojemu zespołowi dużo komfortu. Jednak to nie bramki czy asysty są głównym atutem w jego arsenale. Drybling i lekkość z jaką Rogers porusza się z piłką przy nodze czynią go naprawdę wyjątkowym piłkarzem. Bardzo trudno odebrać mu piłkę, a jeszcze trudniej przewidzieć co zrobi z nią młoda gwiazda Aston Villi. Taki piłkarz to skarb, co zauważył również Thomas Tuchel, stawiając na niego w reprezentacji Anglii. Morgana Rogersa w swoim zespole chciałby każdy trener na świecie.

Podobne

Górnik Zabrze minimalnie przegrał z Fenerbahce. Talisca rozstrzygnął mecz w Stambule

Górnik Zabrze rozpoczął rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów od...

Aleksander Buksa znalazł nowy klub. Napastnik zostaje w I lidze

Aleksander Buksa nie pozostawał długo bez klubu po rozstaniu...

Stan Wawrinka pożegnał się z ceglaną mączką

Stan Wawrinka rozegrał swój ostatni mecz w karierze na...

Jagiellonia Białystok wzmocni linię pomocy?

Jagiellonia Białystok coraz śmielej porusza się po rynku transferowym....

Jagiellonia Białystok dopięła kluczowy transfer. To będzie nowa gwiazda drużyny?

Jeremy Agbonifo został nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. 20-letni skrzydłowy...

Zespół ponad indywidualności. Hiszpania zasłużonym mistrzem

Hiszpania po mistrzostwie Europy zdobyła Puchar Świata. Triumf La Furia Roja to dowód na to, że zespół jest ważniejszy od indywidualności.

Leo Messi tylko ze srebrem. Messidependencia nie wystarczyła na Hiszpanię

Argentyna przegrała w finale Mistrzostw Świata z Hiszpanią po...

Morgan Rogers o krok od Chelsea. Padnie nowy rekord

Morgan Rogers zamieni Aston Villę na Chelsea. Londyńczycy zgodzili...

Antonelli wraca do wygrywania, a Russell ma problem. 4 wnioski po GP Belgii

Za nami przedostatnie zmagania kierowców Formuły 1 przed coroczną...

Hiszpania mistrzem świata, Argentyna kończyła w „10”

„Finałów się nie gra, finały się wygrywa” – mawia...
spot_img

KATEGORIE

spot_imgspot_img