Bayer Leverkusen z buta wjechał i Feyenoord rozjechał

fot. Rufus46, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons cropped

Odkąd jasne stało się, że Bayer Leverkusen sięgnie po mistrzostwo Niemiec, intrygowało nas jedno pytanie. Jak wysoko będzie sięgać sufit możliwości zespołu Xabiego Alonso, gdy już zacznie grę w Lidze Mistrzów? Aptekarze doszli w ubiegłym sezonie do finału Ligi Europy, gdzie zostali jednak rozbici przez Atalantę. Starcie na De Kuip miało pokazać, czy niemiecki zespół wyciągnął wnioski z majowej porażki. Feyenoord zamierzał zatrzymać Bayer, ale oczywistym faworytem byli goście.

Szybki cios i pełna kontrola

Alonso posłał na murawę optymalną jedenastkę Bayeru. Z nowych graczy w pierwszym składzie pojawił się Martin Terrier, który przygodę z Leverkusen rozpoczął od czerwonej kartki w meczu o Superpuchar Niemiec. Ostatnio strzelił jednak gola przeciwko Hoffenheim. Francuz w pojedynku z Feyenoordem nie pokazał wiele, ale swoje zrobili jego koledzy. W 5. minucie gospodarze pokazali, ze nie potrafią wychodzić spod pressingu Bayeru. Strata piłki i Florian Wirtz bez większego problemu pokonał Timona Wellenreuthera. Niemiecki zespół nie tylko szybko osiągnął przewagę. Poczuł także, że drużyna opuszczona latem przez Arne Slota nie jest monolitem w defensywie i można wykorzystać jej słabości. Tak na marginesie — Florian Wirtz, który od dłuższego czasu uchodzi za jednego z najzdolniejszych piłkarzy świata, notował dzisiaj debiut w Champions League.

źródło: CANAL+ SPORT on X

Feyenoord próbował szybko doprowadzić do wyrównania, ale przy próbie odrobienia strat arbiter dostrzegł pozycje spaloną Ramiza Zerroukiego. Bayer Leverkusen spokojnie budował swoją przewagę i w 31. minucie zadał drugi cios. Co tutaj się działo! Victor Boniface kapitalnie powalczył o piłkę, zagrał no look pass do Jeremiego Frimponga, a ten z drobną pomocą rywali dograł futbolówkę do Alejandro Grimaldo. Hiszpan nie miał problemy z zamknięciem akcji. W 37. minucie było już 3:0, a kolejną szybką kontrę wykończył Wirtz. Asystę zanotował Frimpong.

Przed zmianą stroną rzut wolny Grimaldo zamknął Edmond Tapsoba, ale bramka została zapisana na konto bramkarza rywali. Łatwość, z jaką Bayer Leverkusen punktował Feyenoord, była niesamowita. Bayer zagrał niczym… Bayern Monachium przeciwko Dinamo Zagrzeb. Zero litości dla błędów przeciwnika, bezwzględność, a zarazem fenomenalne możliwości piłkarzy.

źródło: CANAL+ SPORT on X

Spokojniej po zmianie stron

Pierwsza połowa była okresem pogromu, druga kontroli i zabawy ze strony gości. Victor Boniface próbował ośmieszać rywali, chociażby szukając szans przelobowania bramkarza uderzeniami z dystansu. Gospodarze podjęli walkę o chociaż jednego gola, ale na drodze Feyenoordu stawał Lukas Hradecky lub… Minimalne spalone. Nawet gdy piłka wpadała do siatki, okazywało się, że wcześniej któryś z zawodników holenderskiej drużyny spalił akcję.

Druga połowa przyniosła łącznie 0.40 xG z obu stron i właściwie na tym możemy zakończyć jej opis. Bayer Leverkusen zrobił swoje w pierwszych 45 minutach i pokazuje, że chce odegrać znaczącą rolę w Lidze Mistrzów. 28 września czeka ich wyjazd na ligowy mecz z Bayernem Monachium, a 1 października podejmie u siebie AC Milan i to będą dwa godne testy dla Aptekarzy. Feyenoord przegrał dzisiaj pierwszy oficjalny mecz od… Lutego.

Feyenoord — Bayer Leverkusen 0:4 (Wirtz 5′, 36′, Grimaldo 30′, Wellenreuther sam. 44′)