We wczorajszym meczu z Cagliari rzymskie Lazio pokazało charakter, wygrywając, mimo że jako pierwsze straciło gola. Po 10 kolejkach Serie A to właśnie Biancocelesti są samodzielnymi liderami rozgrywek. Zdobyli 28 z 30 możliwych punktów – nigdy wcześniej nie mieli takiej liczby punktów na tym etapie sezonu.
Sardyńczycy nie wygrywają od 19 września, co nie zmienia faktu, że mecze z nim bywają bardzo ciężkie. Odwieczny rywal Lazio, AS Roma, o jakości Cagliari przekonała się na własnej skórze w ubiegłym tygodniu. Gdyby nie kilka świetnych interwencji Pierluigiego Golliniego, Giallorossi zaliczyliby bolesną stratę punktów na Stadio Olimpico. Bramki Rodrigo Mory i Donyella Malena sprawiły jednak, że goście musieli wracać do domu z pustymi rękami.
Piłkarze Gennaro Gattuso, tak samo jak Roma, zapewnili sobie trzy punkty dopiero w końcówce spotkania za sprawą akcji zmienników. Alfonso Pedraza podał piłkę do Andrei Pinamontiego, który strzałem głową pokonał bramkarza gości. Korzystny wynik w tym meczu sprawił, że Lazio zalicza właśnie najlepszy start w historii w rozgrywkach Serie A po dziesięciu kolejkach. Pobito rekord zespołu Simone Inzaghiego, który zdobył 25 z 30 możliwych punktów w sezonie 2017/18. Co ciekawe w ostatniej mistrzowskiej kampanii, 1999/2000, rzymski klub miał aż siedem oczek mniej niż teraz. 8 listopada Lazio zagra na wyjeździe z Napoli. Drugi w tabeli Inter zagra natomiast z Como u siebie.
Tylko AC Milan potrafił zatrzymać Biancolestich w meczu ligowym. Gospodarze prowadzili 2:0, ale dublet Diego Moreiry dał cenny punkt przyjezdnym. AS Roma pozostaje jedynym klubem w dziejach ligi włoskiej, który potrafił zacząć sezon od dziesięciu zwycięstw z rzędu – 2013/14. Trenerem 3-krotnego mistrza Włoch był wówczas Rudi Garcia. Koniec końców tytuł i tak padł łupem Juventusu, który wygrał Scudetto z przewagą aż 17 punktów nad Romą.


