Kolejny problem dla Jana Urbana. Na listopadowym zgrupowaniu po raz kolejny będziemy mieli problem z obsadą bramki. Przegląd Sportowy Onet podał, że kontuzja Marcina Bułki jest poważniejsza niż się początkowo wydawało i nie będzie on dostępny do grania przez dłuższy czas.
A już było dobrze…
Podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania Marcin Bułka był pierwszym wyborem Jana Urbana. Golkiper NEOM wystąpił w czterech meczach, zachował dwa czyste konta. Wniosek był zatem jeden: Marcin Bułka wyrósł w oczach selekcjonera na bramkarza numer jeden. Dobrymi występami po otrzymanej szansie jak najbardziej sobie na to zapracował i zasłużył.
Wszystko zatem wyglądało na łatwe i przyjemne, aż tu nagle niedługo po powrocie do klubu golkiper nabawił się urazu. Początkowo informowano, że przerwa potrwa około 10 dni. Niestety, wygląda na to, że sprawa jest poważniejsza. Z najnowszych informacji podanych przez Przegląd Sportowy Onet wynika, że Bułka naderwał więzadło poboczne w kolanie. Tym samym jego przerwa ma potrwać przynajmniej cztery tygodnie. Niewykluczone, że bramkarz będzie pauzował nawet dwa miesiące. Informację potwierdził także Tomasz Włodarczyk.
Zatem 27-latek nie wystąpi w listopadowym zgrupowaniu reprezentacji. To fatalne informacje dla Jana Urbana, który z Rumunią i Szwecją będzie grał o posadę. Najprawdopodobniej zatem selekcjoner będzie musiał się zgłosić po Łukasza Skorupskiego, którego ostatnio nie powoływał. Kolejnym pomysłem i tropem wydaje się nie lubiana przez Urbana Ekstraklasa. W niej znajdziemy powołanych do kadry Bartłomieja Drągowskiego czy Mateusza Kochalskiego. Nie wykluczone też może być powołanie dla Marcela Łubika.
Dla Bułki to kolejne problemy ze zdrowiem od czasu głośnych przenosin do Arabii Saudyjskiej. Poprzedni sezon zawodnik stracił ze względu na zerwanie więzadła krzyżowego. W bieżących rozgrywkach golkiper wystąpił w 11 meczach i zachował trzy czyste konta. Szkoda… bo mimo obaw wielu kibiców forma Marcina Bułki mimo pobytu w Arabii jest jak najbardziej dalej optymalna. Pokazało to ostatnie zgrupowanie czy ogólnie recenzje zbierane w tamtejszych mediach. Jan Urban dość przypadkowo mianował bramkarza numerem 1 w kadrze, a ten łapie kolejną kontuzje. Kłopoty to mało powiedziane i w tym przypadku nie tylko u piłkarza.


