Eugen Polanski znalazł się w kręgu zainteresowań Cracovii. Jak informuje Filip Trokielewicz z tygodnika „Piłka Nożna”, przedstawiciele krakowskiego klubu skontaktowali się z byłym szkoleniowcem Borussii Mönchengladbach, który od połowy września pozostaje bez pracy. Pasy zajmują trzynaste miejsce w Ekstraklasie, a po ostatniej porażce 1:3 z Piastem Gliwice coraz więcej mówi się o możliwym zwolnieniu Bartosza Grzelaka. Na liście kandydatów znajduje się również Jacek Zieliński. Polanski nie ukrywał w przeszłości, że chciałby kiedyś pracować w Polsce, ale przekonywał również, że nie interesuje go przejmowanie drużyny wyłącznie na kilka spotkań.
Eugen Polanski na celowniku Cracovii. Doszło już do kontaktu
Bartosz Grzelak od kilku tygodni znajduje się pod coraz większą presją. Jeszcze przed październikową przerwą reprezentacyjną pojawiały się informacje, że Cracovia kontaktuje się z potencjalnymi kandydatami do jego zastąpienia. Szkoleniowiec pozostał jednak na stanowisku, a zwycięstwo 3:1 nad Zagłębiem Lubin i remis 1:1 z Legią Warszawa pozwoliły mu na chwilę odetchnąć. Porażka z Piastem Gliwice ponownie pogorszyła sytuację. Pasy mają zaledwie dwanaście punktów po dwunastu kolejkach, a ich przewaga nad strefą spadkową wynosi cztery oczka.
W środę Filip Trokielewicz z tygodnika „Piłka Nożna” poinformował o kontakcie przedstawicieli Cracovii z Eugenem Polanskim. Były reprezentant Polski pozostaje bez klubu od 13 września, kiedy zakończyła się jego praca w Borussii Mönchengladbach. Na razie nie wiadomo, czy krakowianie przedstawili mu konkretną ofertę, czy jedynie zapytali o możliwość podjęcia współpracy. Sam Polanski nie odniósł się publicznie do tych doniesień, a Cracovia nie poinformowała o zamiarze zwolnienia Grzelaka. Dla czterdziestoletniego szkoleniowca byłaby to pierwsza samodzielna praca w polskim klubie. Polanski urodził się w Sosnowcu, ale piłkarską karierę rozpoczynał i przez niemal cały czas kontynuował w Niemczech. Tam również stawiał pierwsze kroki jako trener. Jeszcze niedawno odpowiadał za rezerwy Borussii Mönchengladbach, a niespełna rok później prowadził już jej pierwszy zespół w Bundeslidze.
Polanski utrzymał Gladbach w Bundeslidze, ale fatalnie rozpoczął kolejny sezon
We wrześniu 2025 roku Polanski zastąpił Gerardo Seoane na stanowisku trenera Borussii Mönchengladbach. Początkowo miał jedynie tymczasowo poprowadzić drużynę, ale po poprawie wyników klub zdecydował się zatrudnić go na stałe. W listopadzie podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2028 roku, a na koniec rozgrywek zajął z Borussią dwunaste miejsce. Nie był to szczególnie imponujący rezultat, ale Polanski przejmował zespół znajdujący się w trudnej sytuacji i zdołał zapewnić mu utrzymanie. Latem otrzymał możliwość samodzielnego przygotowania drużyny do nowego sezonu. Zmiany w sztabie, okres przygotowawczy i kilka miesięcy pracy nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów. Borussia rozpoczęła rozgrywki od porażki 0:3 z RB Lipsk, następnie przegrała 3:4 z beniaminkiem SV Elversberg, choć w trakcie spotkania prowadziła już trzema bramkami. Największa kompromitacja przyszła w trzeciej kolejce. Freiburg rozbił zespół Polanskiego 5:0, a dzień później władze Gladbach poinformowały o zwolnieniu szkoleniowca.
W 34 spotkaniach Bundesligi prowadzonych przez Polanskiego Borussia odniosła dziewięć zwycięstw, dziesięć razy zremisowała i poniosła piętnaście porażek. Bilans nie robi wielkiego wrażenia, choć trudno również zapominać, że szkoleniowiec zaczynał od ratowania zespołu przed spadkiem. Znacznie trudniej usprawiedliwić początek kolejnych rozgrywek. Trzy porażki, dwanaście straconych goli i ostatnie miejsce w tabeli sprawiły, że jego pierwsza samodzielna przygoda z Bundesligą dobiegła końca po niespełna roku.
Polanski nie ukrywał rozczarowania decyzją klubu, z którym był związany jeszcze jako zawodnik. Właśnie w Mönchengladbach debiutował w Bundeslidze, a po zakończeniu kariery wrócił do Borussii, żeby pracować z młodzieżą i rezerwami. Później prowadził również pierwszy zespół. Ewentualne zatrudnienie przez Cracovię oznaczałoby więc dla niego rozpoczęcie zupełnie nowego etapu kariery.
Polanski wcześniej rozmawiał z polskimi klubami. Nie chciał przejmować drużyny na kilka meczów
O możliwości pracy Polanskiego w Polsce mówi się od kilku lat. We wrześniu 2024 roku w rozmowie z Weszło przyznał, że kontaktowały się z nim kluby z Ekstraklasy. Wśród zainteresowanych wymieniano wówczas ŁKS Łódź, chociaż sam trener nie ujawnił nazw zespołów, z którymi prowadził rozmowy. Podkreślał, że nie ma dla niego większego znaczenia, czy będzie pracował w Niemczech, Polsce, Austrii czy Holandii. Zależało mu przede wszystkim na projekcie, który pozwoli rozwijać zawodników i wprowadzać własne pomysły. Polanski nie chciał natomiast obejmować zespołu wyłącznie na końcówkę sezonu. Tłumaczył, że nie interesuje go oferta sprowadzająca się do próby uratowania drużyny przed spadkiem w ciągu trzech ostatnich kolejek. Wolał pracować z zawodnikami przez dłuższy czas, szczególnie nad organizacją gry bez piłki, pressingiem i budowaniem akcji. Jako były podopieczny Juliana Nagelsmanna i Thomasa Tuchela podkreślał również znaczenie kontaktu z piłkarzami oraz indywidualnego podejścia do ich rozwoju.
Pod koniec 2025 roku ujawnił ponadto, że rozmawiał z Jerzym Brzęczkiem o możliwości dołączenia do sztabu reprezentacji Polski. Był gotowy przyjąć funkcję asystenta, gdyby to właśnie Brzęczek został selekcjonerem. PZPN zdecydował się jednak zatrudnić Jana Urbana, a Polanski kontynuował pracę w Bundeslidze. Trudno dziś przesądzać, jak były trener Gladbach zapatrywałby się na propozycję Cracovii. Pasy mają za sobą słaby początek sezonu, a ewentualny następca Grzelaka musiałby szybko poprawić wyniki drużyny. Z drugiej strony Polanski od dawna deklarował otwartość na pracę w Polsce i właśnie pozostaje bez zatrudnienia.
Polanski, Zieliński czy Vuković? Cracovia rozgląda się za trenerem
Nazwisko Polanskiego nie jest jedynym, które pojawia się w kontekście Cracovii. We wtorek Piotr Rzepecki z Meczyków poinformował, że jednym z kandydatów do zastąpienia Grzelaka jest Jacek Zieliński. Doświadczony szkoleniowiec 19 października rozstał się z Koroną Kielce i mógłby po raz trzeci poprowadzić Pasy. Wcześniej pracował w Krakowie w latach 2015–2017 oraz 2021–2024. Podczas pierwszej kadencji zajął czwarte miejsce w Ekstraklasie i wywalczył z Cracovią awans do eliminacji Ligi Europy. Według informacji Meczyków do rozmów z Zielińskim na razie jednak nie doszło. Wśród potencjalnych następców Grzelaka pojawiało się również nazwisko Aleksandara Vukovicia. Mateusz Borek na antenie Kanału Sportowego wspominał ponadto o możliwości zatrudnienia trenera pracującego wcześniej w Niemczech. Polanski pasuje do takiego profilu, ale nie oznacza to jeszcze, że Cracovia traktuje go jako głównego kandydata. Na obecnym etapie wiadomo jedynie o zgłaszanym przez dziennikarzy zainteresowaniu kilkoma szkoleniowcami. W poniedziałek klub dokonał już jednej istotnej zmiany. Z Cracovią rozstał się Filip Trubalski, dotychczasowy dyrektor generalny pionu sportowego, a funkcję dyrektora Cracovia Training Center powierzono Mirosławowi Hajdzie. Krakowianie nie wskazali jeszcze, kto przejmie wszystkie kompetencje Trubalskiego. Nie wiadomo również, czy ewentualna zmiana pierwszego trenera jest bezpośrednio związana z reorganizacją pionu sportowego.
Grzelak ma przed sobą Motor Lublin i derby Krakowa
Najbliższy mecz Cracovia rozegra w piątek, 30 października, kiedy podejmie Motor Lublin. Tydzień później pojedzie na Reymonta, gdzie zmierzy się z Wisłą Kraków. Derby będą pierwszym ligowym spotkaniem obu drużyn od kilku lat i trudno wyobrazić sobie bardziej wymagający moment na przejęcie Pasów przez nowego szkoleniowca.
Grzelak prowadzi Cracovię od 20 kwietnia 2026 roku. Jego kontrakt obowiązuje do czerwca 2028 roku, ale wyniki nie przemawiają za kontynuowaniem współpracy. Trzy zwycięstwa, trzy remisy i sześć porażek w dwunastu kolejkach oznaczają miejsce w dolnej części tabeli. Po przegranej z Piastem niezadowolenie kibiców jeszcze wzrosło, a kolejne informacje o potencjalnych następcach stawiają obecnego trenera w coraz trudniejszej sytuacji. Na razie Grzelak pozostaje szkoleniowcem Cracovii, a Polanski jest jednym z kandydatów wymienianych w medialnych doniesieniach. Piątkowy mecz z Motorem może mieć istotne znaczenie dla dalszej pracy obecnego trenera, chociaż klub nie ogłosił żadnego ultimatum. Jeśli dojdzie do zmiany, władze Pasów będą musiały zdecydować, czy postawić na szkoleniowca dobrze znającego Ekstraklasę, czy spróbować przekonać Polanskiego do pierwszej pracy w polskiej lidze.


