„Możemy jeszcze fajnie namieszać”. Daniel Myśliwiec z optymizmem patrzy w przyszłość Piasta Gliwice

Na pierwszy w historii klubu Puchar Polski Piast Gliwice będzie musiał jeszcze poczekać. Obrońca trofeum, Górnik Zabrze, wyeliminował z rozgrywek piłkarzy Daniela Myśliwca po serii rzutów karnych. Po spotkaniu 40-letni szkoleniowiec powiedział, że ma wiele powodów do chwalenia zespołu, a odpadnięciu zadecydowały „detale”.

Na tak wczesnym etapie (2.rundzie) Pucharu Polski Piast Gliwice ostatni raz odpadł w sezonie 2018/19. 30 października 2018 roku o niepowodzeniu Niebiesko-czerwonych również przesądził konkurs „jedenastek”. Z tamtej wojny nerwów górą wyszła Legia Warszawa, która wykorzystała wszystkie cztery rzuty karne, a Piast zamienił na gola tylko dwa z czterech strzałów. Radosław Majecki obronił strzał Urosa Koruna, natomiast Patryk Sokołowski uderzył w poprzeczkę.

Przeciwko Górnikowi Gliwiczanie błysnęli jeszcze gorszą skutecznością. Tylko Samuel Ntamack wykorzystał swój rzut karny. Świetny mecz rozegrał bramkarz wicemistrzów Polski, Tomasz Loska, który wyczuł intencje Jakuba Łabojko i Hugo Vallejo. W regulaminowym czasie i w dogrywce był bardzo pewnym punktem swojej drużyny. Trener Daniel Myśliwiec po odpadnięciu z walki o finał na PGE Narodowym podkreślił, że jego drużyny po raz kolejny wypadła dobrze na tle podopiecznych Michala Gasparika. Według niego zabrakło najzwyczajniej skuteczności.

Odpadamy. Nie chcę mówić, że to jest coś, co ciężko wyjaśnić, bo takie historie się dzieją. Drużyna, która zrobiła wystarczająco dużo, żeby zdobyć kilka bramek, nie zdobywa żadnej. Pozytyw taki, że też nie traci żadnej i odpadamy. Nie bardzo wiem, jak to dobrze spuentować, bo mam wiele rzeczy, które warto byłoby odnotować, między innymi to, że to jest drugi mecz, po mojej rocznicy. Mój drugi mecz tutaj, mniej więcej rok temu, z Koroną… Nie przeklinając ciężko byłoby opisać, jak brzydki był tamten mecz. To 0-0 z wicemistrzem Polski, z obrońcą tytułu… Po tym ostatnim meczu w Zabrzu uważam, że robota wykonana przez moich piłkarzy to jest coś, co powinno się bardziej oklaskiwać niż mieć uczucie, że ktoś coś zepsuł.

Kapitalny występ Loski

40-latek nie krył, że Górnik był o wiele lepiej przygotowany mentalnie do wykonywania rzutów karnych. Przeciwnik, mimo większego potencjału ludzkiego, nie miał łatwej przeprawy i nie pokazał tego, co ma najlepsze. Podkreślił, że o przebiegu rywalizacji najlepiej świadczy fakt, że postacią numer jeden w ekipie goście był Tomasz Loska.

Wiadomo, że finalnie chodzi czasami o jedno kopnięcie, w tym przypadku z 11 metrów. Chciałbym, żeby na sam koniec docenić kapitalną robotę mojej drużyny i sztabu. To dało się wyczuć, że byliśmy bardzo, bardzo blisko zdobycia bramki, zresztą nie jednej. Można mówić, że karne to loteria, ale to nie jest loteria. Karne to jest kwestia umiejętności, a w tym przypadku powiedziałbym opanowanie i doświadczenia. Patrząc na historię, to Górnik w poprzednim sezonie miał kilka okazji do tego, dodatkowo przygoda pucharowa, gdzie wiadomo, że to się trenuje częściej, bo potencjalnie może być bardziej potrzebne. Tutaj było to kluczowe i wskazałbym doświadczenie jako ten drobny plus przechylający szale na ich stronę. Mogę pogratulować zwycięstwa, a mojej drużynie dyspozycji. Jeżeli utrzymamy ją, to myślę, że możemy jeszcze fajnie namieszać. Tym bardziej że dzisiaj gdybym chciał na siłę znaleźć słabe ogniwo w mojej drużynie, to nie ma takich, a gdybyśmy szukali najmocniejszego ogniwa i najlepszego piłkarza drużyny przeciwnej, to byłby to bramkarz. To wiele pokazuje o meczu i o tym, co się teraz wydarzyło.

Piastowi Gliwice pozostała już tylko rywalizacja w Ekstraklasie. Po 12. kolejkach zajmuje szóste miejsce w tabeli. Do zamykającej podium Pogoni Szczecin traci tylko cztery punkty. 31 października mistrz Polski z sezonu 2018/19 zagra na wyjeździe z Wisłą Płock.

Patryk
Patryk
Kibic najlepszego klubu w Anglii - Liverpoolu. Znam się na futbolu, jak mało kto. Komentuję mecze w SektorZ. Piszę głównie zwykłe newsy, ale najlepiej bawię się przy pisaniu publi. Drugi najlepszy dziennikarz o imieniu Patryk w Polsce, po Słowiku z KZ. Mam imię jak patron Irlandii, ale nie jestem święty.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →