Newcastle United obserwuje obrońcę Wisły Kraków. Wcześniej ofertę złożył Augsburg

Jakub Krzyżanowski wzbudza coraz większe zainteresowanie zagranicznych klubów. Podczas sobotniego spotkania Wisły Kraków z Rakowem Częstochowa na trybunach stadionu przy Reymonta pojawił się przedstawiciel Newcastle United, który obserwował 20-letniego lewego obrońcę. Informację przekazał Bartosz Karcz z „Gazety Krakowskiej”, a następnie potwierdził Tomasz Włodarczyk z Meczyków. Anglicy nie są pierwszym klubem zainteresowanym wychowankiem Białej Gwiazdy. Wcześniej ofertę za zawodnika miał złożyć FC Augsburg, jednak krakowianie nie zdecydowali się na transfer. We wrześniu Wisła przedłużyła kontrakt Krzyżanowskiego do czerwca 2030 roku, dzięki czemu znajduje się w komfortowej sytuacji przed ewentualnymi negocjacjami.

Newcastle United obserwuje Jakuba Krzyżanowskiego. Skaut pojawił się na meczu Wisły

Sobotnie zwycięstwo Wisły Kraków nad Rakowem Częstochowa 2:1 przyniosło nie tylko kolejne trzy punkty i podtrzymanie znakomitej serii domowych spotkań. Na trybunach pojawił się również przedstawiciel Newcastle United, którego uwagę przyciągnął Jakub Krzyżanowski. Młody defensor rozegrał pełne spotkanie, a jego drużyna wygrała po trafieniu Kacpra Dudy w dziesiątej minucie doliczonego czasu gry. Wisła odniosła tym samym szóste kolejne zwycięstwo przed własną publicznością, a Krzyżanowski ponownie znalazł się w podstawowym składzie Mariusza Jopa. Przedstawiciel angielskiego klubu miał okazję obserwować zawodnika zarówno podczas pojedynków defensywnych, jak i w akcjach ofensywnych, w które 20-latek regularnie się angażował. „Gazeta Krakowska” oceniła jego występ na siedem w dziesięciostopniowej skali.

Informację o zainteresowaniu Newcastle potwierdził Tomasz Włodarczyk w programie Meczyków. Dziennikarz zaznaczył, że sprawa znajduje się na wczesnym etapie, a angielski klub nie jest jedynym, który przygląda się lewemu obrońcy Wisły. Według jego ustaleń zainteresowanie Krzyżanowskim wyraźnie wzrosło po niedawnym spotkaniu z Legią Warszawa, a przedstawiciele kolejnych europejskich klubów zaczęli kontaktować się w sprawie młodzieżowego reprezentanta Polski. Na razie nie ma informacji o oficjalnej ofercie Newcastle ani rozpoczęciu negocjacji transferowych. Obecność skauta jest więc przede wszystkim sygnałem, że klub Premier League chce dokładniej przyjrzeć się zawodnikowi, który od początku sezonu regularnie występuje w Ekstraklasie.

Wisła Kraków odrzuciła ofertę z Bundesligi. Augsburg chciał Krzyżanowskiego

Zainteresowanie Newcastle stanowi kolejny etap historii transferowej Krzyżanowskiego. Jeszcze pod koniec sierpnia Tomasz Włodarczyk informował, że oficjalną propozycję za piłkarza złożył FC Augsburg. Niemiecki klub miał obserwować rozwój obrońcy od początku sezonu, kiedy ten bez większych problemów przystosował się do wymagań Ekstraklasy. Wisła nie zdecydowała się jednak na sprzedaż, a późniejsze wypowiedzi Jarosława Królewskiego wskazywały, że krakowianie nie zamierzają zbyt szybko rozstawać się ze swoimi najważniejszymi zawodnikami. Prezes podkreślał znaczenie Krzyżanowskiego dla drużyny oraz korzyści płynące z jego dalszego rozwoju w Krakowie. Kwota proponowana przez Augsburg nie została publicznie potwierdzona, dlatego trudno ocenić, jak daleko obu klubom było do ewentualnego porozumienia.

Sam zawodnik odniósł się do zainteresowania niemieckiego klubu w połowie października na antenie Kanału Sportowego. Przyznał, że docierały do niego informacje dotyczące Augsburga, ale nie uczestniczył w zaawansowanych rozmowach transferowych. Nie ukrywał jednocześnie, że w przyszłości chciałby występować w jednej z najlepszych lig Europy, choć obecnie najważniejsza pozostaje dla niego regularna gra. Wcześniej Krzyżanowski był również łączony z czeskimi klubami. Na początku 2026 roku pojawiła się możliwość przeprowadzki do Baníka Ostrawa, a później zainteresowanie wykazywała Sigma Ołomuniec. Obrońca pozostał jednak w Wiśle, z którą wywalczył awans do Ekstraklasy.

Krakowski klub zadbał tymczasem o zabezpieczenie swojej pozycji negocjacyjnej. 24 września oficjalnie ogłoszono podpisanie nowej umowy z Krzyżanowskim, obowiązującej do 30 czerwca 2030 roku. Poprzedni kontrakt miał wygasnąć w 2027 roku, z możliwością przedłużenia o kolejny sezon. Nowe porozumienie daje Wiśle znacznie większą swobodę podczas ewentualnych rozmów z zainteresowanymi klubami. Jeśli Newcastle lub Augsburg zdecydują się na przedstawienie kolejnych propozycji, krakowianie nie będą musieli podejmować decyzji pod presją zbliżającego się końca kontraktu.

Krzyżanowski wrócił z Torino i stał się podstawowym zawodnikiem Wisły

Kariera młodego obrońcy rozwija się w dość nietypowy sposób. Krzyżanowski trafił do akademii Wisły z Bronowianki Kraków w 2018 roku, a pięć lat później zadebiutował w pierwszej drużynie. Szybko znalazł się na radarze zagranicznych klubów, dzięki czemu sezon 2024/25 spędził na wypożyczeniu w Torino. Nie zadebiutował wprawdzie w Serie A, ale regularnie występował w młodzieżowych rozgrywkach Primavera, w których zanotował 29 spotkań, dwie bramki i dziewięć asyst. Włoski klub był zainteresowany kontynuowaniem współpracy, jednak Polak zdecydował się na powrót do Krakowa. W czerwcowym wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” tłumaczył, że kolejny rok rywalizacji z juniorami nie byłby dla niego najlepszym rozwiązaniem, ponieważ chciał już regularnie występować w seniorskiej piłce.

Decyzja szybko przyniosła efekty. W sezonie 2025/26 Krzyżanowski rozegrał trzydzieści spotkań na zapleczu Ekstraklasy, zdobywając bramkę i notując pięć asyst. Wraz z Wisłą wywalczył awans, a po powrocie Białej Gwiazdy do elity nie stracił miejsca w podstawowym składzie. W obecnych rozgrywkach wystąpił we wszystkich dwunastu ligowych meczach, w których Mariusz Jop konsekwentnie ustawia go na lewej obronie. Jego rola jest jednak szersza niż tylko zatrzymywanie skrzydłowych przeciwnika. Podczas budowania akcji często przesuwa się wysoko, zapewniając szerokość rozegrania i umożliwiając zawodnikom ofensywnym schodzenie do środka. Sam Krzyżanowski tłumaczył w jednym z wywiadów, że w Torino występował na wahadle, natomiast w Wiśle musi łączyć obowiązki klasycznego lewego obrońcy z częstym angażowaniem się w ataki.

Takie doświadczenie może być szczególnie cenne dla klubów poszukujących bocznych obrońców potrafiących funkcjonować w różnych ustawieniach. Krzyżanowski ma 181 centymetrów wzrostu, jest lewonożny, a jego atutami są dynamika i swoboda w operowaniu piłką. Regularne występy w Ekstraklasie pozwalają mu również zdobywać doświadczenie w pojedynkach z bardziej wymagającymi przeciwnikami. W Torino nie miał okazji sprawdzić się na poziomie Serie A, natomiast w Krakowie od początku sezonu mierzy się z zawodnikami mającymi za sobą występy w europejskich pucharach i reprezentacjach narodowych. To właśnie możliwość regularnej gry przeciwko silniejszym rywalom była jednym z powodów, dla których zdecydował się wrócić do Wisły.

Newcastle, Augsburg i kolejne kluby. Wisła może zarobić na wychowanku

Zainteresowanie 20-latkiem pokazuje również, jak wiele zmienił dla niego awans Wisły do Ekstraklasy. Jeszcze niedawno Krzyżanowski występował na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej, a obecnie regularnie pojawia się w podstawowym składzie drużyny, która dobrze rozpoczęła sezon. Jego rozwój dostrzegają nie tylko zagraniczni skauci. Tomasz Włodarczyk zwrócił uwagę, że lewy obrońca Wisły powinien znaleźć się również w kręgu zainteresowań selekcjonera Jana Urbana, szczególnie wobec problemów reprezentacji Polski z obsadą tej pozycji. To na razie ocena dziennikarza, a nie zapowiedź powołania. Krzyżanowski występował dotychczas w kadrach młodzieżowych, ale do seniorskiej reprezentacji nie otrzymał jeszcze zaproszenia.

Przed Wisłą kolejne wymagające spotkania, w których młody obrońca będzie mógł pokazać swoje umiejętności. 31 października krakowianie zmierzą się na wyjeździe z Lechem Poznań, a później czekają ich derby z Cracovią. Krzyżanowski pozostaje ważnym zawodnikiem drużyny Mariusza Jopa, a kontrakt obowiązujący do czerwca 2030 roku pozwala klubowi spokojnie podchodzić do pojawiających się doniesień transferowych. Augsburg miał już złożyć ofertę, Newcastle wysłało swojego przedstawiciela na mecz z Rakowem, a zainteresowanie ze strony kolejnych klubów może jeszcze wzrosnąć. Wisła Kraków ma więc piłkarza, który przyciąga uwagę zagranicznych skautów, ale którego nie musi sprzedawać przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →